Sprawdzanie dokumentów podpisanych przez śp. Lecha Kaczyńskiego jest haniebne... Tak skwitował jednym zdaniem doniesienia medialne prezes PiS`u. Od katastrofy smoleńskiej minie niebawem rok. Najwyższy czas na weryfikację dokonań Lecha Kaczyńskiego? Mam w pamięci Jarosława szukającego układów, układzików, grupy trzymające władzę... Okazuje się, że układzik nie był tak bardzo oddalony od prezesa. W rodzinnym kręgu miały miejsce ciekawe zdarzenia, mające charakter biznesowy z powiazaniem rodzinnym.
Ułaskawienie, spółka, a może spóła? „Proszę mnie nie kamerować” burknął pod nosem mąż Marty Kaczyńskiej, który najwyraźniej zapomniał, albo nie wie o dziennikarskim nosie, który jak już zwęszy historię, to nie odpuści. Sprawa ma charakter rozwojowy i zapewne, czeka nas ciekawe jej zakończenie.


Komentarze
Pokaż komentarze (14)