"Czy wszystkie sześciolatki pójdą w przyszłym roku do szkoły? Nie wiadomo. Szefowa MEN niespodziewanie zaczęła rozważać reformę reformy oświaty.
Postuluje, aby w roku szkolnym 2012/2013 do szkoły poszły dzieci urodzone w 2005 roku i sześciolatki, jednak tylko te urodzone przed końcem sierpnia 2006 roku. Rodzice dzieci urodzonych od września 2006 roku mieliby wolny wybór. Z kolei w roku szkolnym 2013/2014 obowiązek szkolny miałby objąć już wszystkie sześciolatki urodzone w roku 2007 oraz te urodzone od września 2006 roku."
I to jest to! A jednak się kręci. Się dzieje! A nie jak w polskim filmie. Dłużyzna proszę pana... To jest dłu... po prostu dłu... dłużyzna, proszę pana. Dłużyzna.. Proszę pana, siedzę sobie, proszę pana, w kinie... Pan rozumie... I tak patrzę sobie... siedzę se w kinie proszę pana... Normalnie... Patrzę, patrzę na to... No i aż mi się chce wyjść z... kina, proszę pana... I wychodzę...
Tajemnicą Polly'ego Szynszyla jest to, że nic tak nie sprzyja podatkom i szkolnictwu jak ciągłe zmiany. A tu zmiany są, czyli będzie sprzyjająco.
Oczywiście proponowane zmiany są efektem wielu nieprzespanych nocy pani ministrer (podobno nawet p. Aleksander się skarżył, że się wierci i go kopie po goleniu*) spędzonych na rozmyślaniach a nie oporem rodziców, którzy się nie znają na wychowaniu dzieci i w ogóle się nie znają.
Taki już los wizjonerów - maluczcy nie nadążają za nimi, bo drobią jak gejsze.
Emocje, które po ujrzeniu pani ministerki w opuszczonych spodniach sięgnęły zenitu można jeszcze podkręcić gdyby wprowadzić kilka dodatkowych zmiennych, np.:
- każdego roku w drodze rozporządzenia ustalać inny zestaw obowiązkowych przedmiotów na egzaminie maturalnym
- każdego roku w drodze aneksu do rozporządzenia ustalać inne kryteria posyłania dzieci do szkół ale uwaga nowość!!! również wiek uprawniający do opuszczenia szkoły
- każdego roku w drodze rozporządzenia do aneksu ustalać inny program nauczania ale uwaga nowość!!! żeby żaaden się nie powtórzył
- jako kryterium wieku dzieci brać również pod uwagę czy rodzice urodzili się przed czy po 30 czerwca
- każdego roku robić fotkę pani minister z opuszczoną różną niż uprzednio częścią garderoby (bądź uniesioną - zależy od części garderoby i efektu rażenia)
Dzieciaki na zakręcie, minister Hall finiszuje na ostatniej(?) prostej
* - UWAGA: tu nie chodzi o Aleksandra od kontuzjowanej goleni!!! Jolka, Jolka, pamiętasz?


Komentarze
Pokaż komentarze