19541220 19541220
202
BLOG

głosem w ciszę

19541220 19541220 Polityka Obserwuj notkę 21

 Mówią do mnie – daj spokój,nie wdawaj się w dyskusje.

I zapewne mają rację.

Niemniej obserwuję,jak w moim kraju hipokryzja ma się dobrze.

Jak można ,mając media w ręku,wmówić ,że kwadrat jest okrągły.

No cóż,w niczym nie ustępuję niejednemu dziennikarzynie warsztatowo, jednak nie kroczę drogą usług i pokory wobec tzw nadzianych kieszeni.Dlatego nie mam możliwości opiniotwórczych i sporadycznie żałuję.Obserwuję bowiem,jak mało samodzielne umysły a spolegliwe niczym tania dziwa z wyborową w ręku (może droga,chociaż przy takim zajęciu każda cena jest żałosna) dają się łatwo wciągnąć w tzw uprawę nieszczęść (tak to nazywam).

Wierzą manipulacji,ufają kłamcom,gotowi są opluć niewinnych za sam fakt istnienia.

I tak rodzi się nanawiść,choroba duszy.Z braku tolerancji,szacunku do prawdy,innych ludzi,ich sytuacji materialnej.A z nia pogarda.

Poplecznictwo ludzi u steru czyni niektórych tak pewnymi siebie,tak niepokornymi,że twierdzą, że mają patent w ręku na opiniowanie,wnioskowanie,osądzanie.I każda droga dobra.

Raz to upozorowana troska,innym razem stylizująca się na kulturalną sugestywna wypowiedź,potem odwracanie „kota ogonem”,byle osmieszyć , poddać pod wątpliwość, poniżyć.

Tak funkcjonują niektórzy dziennikarze,politycy,publicyści szpaltowi.

I mówię sobie –Anka,za stary lis z ciebie,ty smród wyczuwasz z daleka,ale inni wierzą,ufają,bezmyślnie trawią te karykaturalne interpretacje realiów życia.. i wtedy przeszywa mnie strach o jutro w moim kraju i zgaga.Mam odruch wymiotny i pytam siebie –gdzie morale?

I czytam odpowiedź.Otóz dowiaduję się,że to tacy jak ja,wątpiący,trzymajacy się swojej optyki popartej faktami,analityczni,penetrujący rzeczywistość i wkurzeni na obłudę, są nosicielami hańby domowej,chorymi cierpiętnikami.

Bo przecież są tacy,co wiedzą najlepiej,co znają odpowiedź na pytanie - kto wariat,kto nie.Którzy są i satelitami w  czasie katastrofy i jej świadkami i terenem tragedii i lepszymi znawcami konstrukcji samolotów niż sami konstruktorzy,którzy są gotowi mnie i inych zdiagnozować,którzy niczym Jackowski odkryją każdą ilość zwłok, gdy ich o to poproszą.

Zastanawiam się,jak funkcjonuje taka pokrętna logika dyspozycyjnych umysłów i dochodzę do wniosku,że to pokrętło  nie koresponduje jakoś z moim tokiem myśli,oczywiście chorych,paranoicznych,itd. Itp.

Tymczasem…

Obserwuję,jak niektórzy plują słowem,jak wyzywaja,oskarżaja,proszą się czasem o metaforyczną już jastrunową fioletową perukę.

Oni nie nienawidzą,oni współczują,ich cham nie jest wyzwiskiem a jedynie tytułowaniem.

Oni nie są zaburzeni,ich wariacje w postrzeganiu są modelowe i zaprawdę cenne,godne nasladownictwa.

Doprawdy jedynie jedna słuszna racja jest racją.Inne niż ta jedyna są same w sobie nieszczęsne i godne zasmucenia.

I jaka pycha w tej wierze niewierzących w nic,jaka wiedza o definicjach … toż to święci za życia.

No cóż ,ja niekonsekwentnie wkradam się na swoje miejsce,bo czytając pewne teksty aż korci mnie,by i swoje trzy grosze wrzucić w ten lej bzdur.

Kumpela pyta,po co Anka? Rób swoje,diabeł ci nie pomoże,ani jeden ani drugi.I racja.

Dlatego mówię,Boże pozwól opanować drgający nerw ( na szczęście do ludzi umiem przemawiać i nie robię to jak Zbyszek Ziobro zestresowany krzykiem ,ale jak Stankiewicz,gdyż uwielbiam „babsztyla” w sobie,ciętego,szorstkiego ,który nie pozwoli sobie na wiarę w deszcz,gdy plują) i za tymi 3 groszami daj siłę nie splunąć … a rozumieć i wybaczyć.

Sięgam wysoko.Nie wiem ,na ile mi się uda ta sztuka,ale gdy czytam pewnych nienawistników okaleczonych duchowo,zostaje ironia,modlitwa lub wstręt i pogarda.

Stawiam na pierwszy duet.

Tyle rozwiniętego komentarza,który nadal nie wpisuje się w blogowanie.Z tym zaczekam.

Pozdrawiam myszkujących tutaj od podszewki i tych,którzy uprzejmie poinformowali mnie „na jakiej tapecie domysłu się znalazłam”.

Jestem zwyczajną kobietą,pospolitą do bólu,wpadającą w doły i tarapaty,zmagającą się z realiami-wypadkowymi działalności ludzi opętanych władzą i zyskiem.Ja z ich pazerności i pychy mam jedynie kłopoty,ale TRWAM.

Silny babsztyl ze mnie.

 

19541220
O mnie 19541220

strzelec,temperament choleryczny,cenię prawdomówność

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (21)

Inne tematy w dziale Polityka