Bardzo wzruszył mnie prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Ubrał się w wór pokutny i jako akt ekspiacyjny wypisał się z Platformy. Cóż za wyrzeczenie.Nie być w Platformie to musi być straszne cierpienie. Wprawdzie nigdy nie byłem i jeśli cierpię to z innych powodów ale rozumiem pana Adamowicza. Jakże trudno nie być blisko konfitur, one pachną ,są tak blisko a ja nie za stołem. To musi być rzeczywiście trauma. A wy frankowicze nie zapomnicie ile macie mieszkań? Ot, paradoks naszych czasów. Każdy ma problem na swoją miarę. Ale Adamowicz jest i tak bardziej uczciwy niż większość naszych okupantów z politycznego nadania.
A jeśli lubelak w gdańsku cierpi to czegoś mu brakuje. Jedliście gdzieś w Trójmieście prawdziwego lubelskiego cebularza? Dajcie adres. Jedyne i najlepsze robi czasem moja żona ale w piekarniach nie spotkałem.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)