Wcale nie zbulwersowały mnie nazwiska kandydatów na nowych ministrów. Po co szukać nowych twarzy skoro stare jakby się odnowiły i są całkiem strawne'po liftingu"? Trudno o lepszego kandydata na ministra sportu niż Drzewiecki.Wywodzi się ze sportu, płaci komu trzeba, żeby wygrywać, a przegrać też umie z klasą. A jak trzeba zacisnąć pasa to i zonie odmówi forsy aż biedactwo nawet w futra zaopatrzy się we własnym zakresie. Myślę,ze powinien zacząć od oczyszczenia Związku Siatkówki. Na ministra zdrowia proponuję Sławka Nowaka . Wprawdzie wspólne ze służbą zdrowia to tylko żona dentystka ale za to znakomicie wie, jak walczyć z wszechwładną biurokracją i opresyjną skarbówką. A zegarek może zawsze zamienić na pulsometr i od razu będzie wiedział gdzie bije serce Polski. No i nowy minister skarbu- czyli Czarek Chlebowski. Znakomicie zorientowany więc bezbłędnie skontaktuje kogo trzeba z kim powinien. A dla dobra Polski będzie szedł nawet po trupach(na cmentarzu). I po czekać z ogłoszeniem tych zabawców narodu? Przecież trzeci szereg kandudatów dopiero się uczy tych zachowań a oni są gotowi. Ostatecznie i tak nadzór nad wszystkim sprawuje energiczna pani premier, która wszak była tak znakomitym ministrem zdrowia,ze do dymisji nie musiała się podawać. To chyba Ona wie co dalej?
203
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (3)