Po pandemii świnskiej grypy co jak sie okazało wcale taka świnska nie była, Świat dotknęła następna plaga w postaci pyłu wulkanicznego, który niczym parasol lub gigantyczna chmura rozciagnął się nad całą Europą. Na światowych i europejskich lotniskach panuje chaos, tysiące ludzi koczują a linie lotnicze liczą straty w milionach euro dziennie. W sobotę na całym kontynencie odwołano 3/4 lotów a przestrzeń powietrzną zamknęło ponad 20 krajów.
Aktywność islandzkiego wulkanu Eyjafjoell jest dla wszystkich niewiadomą bo jak zwykle w takich wypadkach eksperci nie są zgodni: według jednych opinii jego aktywność słabnie, według innych takich oznak nie widać. Proporcjonalnie do tych prognoz wzrasta lub obniża się gorączka w europejskim organie zarządzający ruchem lotniczym pod nazwą „Eurocontrol“ (European Organisation for the Safety of Air Navigation). Instytucja ta oczekuje odwołania w niedzielę 17 tysięcy lotów spośród 22 tysięcy, jakie przewidują rozkłady. Spośród trzystu samolotów zza Oceanu, jakie powinny wylądować w Europie, w sobotę dotarło jedynie 73. Eyjafjoell wybuchł ostatnio w 1821 roku a jego erupcja trwała ok. 6 miesięcy. Mymy kwiecień, więc łatwo sobie, nawet na palcach, policzyć.
Holenderskie linie lotnicze KLM postanowiły sprawdzić szkodliwość działania wulkanicznego pyłu na ich samoloty. Po pierwszym z próbnych lotów uzyskali zaskakujące wyniki. „Nie stwierdziliśmy niczego niezwykłego, żadnych nieprawidłowości, co wskazywałoby na to, że atmosfera jest czysta i bezpieczna do latania“ - poinformowała rzeczniczka KLM. Lufthansa wysłała wczoraj 10 samolotów z lotniska w Monachium do Frankfurtu z podobnym rezultatem. Dzisiaj po południu na południowym-zachodzie Francji podobne testy planuje wykonać Air France.
Eurocontrol zamyka obszary powietrzne na podstawie danych i prognoz z londyńskiego instytutu sejsmologicznego. Problem w tym, że ten nie wykonuje konkretnych pomiarów zadawalając się symulacją komputerową. Taka symulacja jest niestety proporcjnalnie wiarygodna do prawdziwości i rzetelności danych wprowadzanych do komuterów. Jak to wygląda mogliśmy sie ostatnio przekonać na podstawie analiz i prognoz dotyczących globalnego ocieplenia wykonanych na podstawie mocno przesadzonych danych (delikatnie formułując) przez „Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu“ (IPCC) z siedzibą w ... Londynie (vide tzw. „climagate“).
Hotelarzom w to graj, robią interes życia. Przed parlamentarnymi wyborami w Niemczech tamtejsza branża hotelowa „wspomogła“ niemiecką FDP paroma milionikami za co w nagrodę (?) uzyskała natychmiast po wyborach znaczne ulgi podatkowe. Widocznie hotelarzom z reszty Europy zrobiło się z tego powodu smutno i postanowili zrobić coś w celu poprawienia tej oczywistej niesprawiedliwości.
PS 1. Paraliż europejskiego nieba jest przyczyną, która spowodowała odwołanie udziału całego szeregu delegacji w dzisiejszych uroczystościach żałobnych w Krakowie. Spośród niemal stu zapowiadanych odwołano blisko 1/3 - w tym przylot prezydentów USA i Francji, niemieckiej pani kanclerz, premiera Francji i księcia Karola.
PS 2. Albo mnie się wydaje, albo znowu ktoś nas robi w balona. Balona absolutnie niemeteorologicznego. Ciekawy jestem co (lub raczej jaką plagę) wymyślą w niedalekiej przyszłości linie lotnicze. Ostatecznie muszą się teraz odkuć.
PS 3. Oglądałem ostatnio, na jednym z niemieckich kanałów, rozmowę z odpowiedzialnym za walkę ze zorganizowaną przestępczością komisarzem niemieckiej (landowej) policji. Komisarz powiedział, że Europa już dawno przegrała walkę z potężnymi grupami nacisku i praktycznie rządzi nami mafia złożona z międzynarodowych grup interesu i ich lobbystów prowadzących polityków na smyczy. Program nadany był kilka dni temu i trudno mi powiedzieć czy odważny komisarz nadal piastuje swoje stanowisko.
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (28)