Kochani PiSiacy, jak widzę, czytam i słyszę – zagrały wam trąby i surmy, zabębniły tarabany – kompletna mobilizacja, zwieranie szeregów i mięśni odbytnicy. Janczarzy prasują śmiertelne koszule, towarzysze (husarscy i nie tylko) piórka gładzą, mole z futer pędzą i poleruja ryngrafy. Ułani szabelki ostrzą, a lud prosty kosy na sztorc osadza. Lepper po „zebrach“ się przechadza i stare opony skupuje. Psy szczekają, a osły rżą pod niebiosa.
Bracia PiSiacy, na bój ostateczny trąbią! Komuchy, endecy i górale z wami – zwycięstwo macie w kieszeni. Zapaterski już garnki z kumysem miedzy tatarskie watahy rozdziela, Rydzyk pokropi, a duch wodza przeleci z kopyta kasztanką. Ci polskojęzyczni, co za szwabskie pieniądze pod Wami ryli, już w odwrocie, a ten jeden co Was nienawidził, sam sie zabił (po „rycersku“ uroniliście krokodyle łezki nad grobem i podziękowaliście Bogu, że go do Siebie wezwał).
Towarzysze PiSiacy, na bój ostateczny trąbią! Nie będzie zmiłuj, nie będzie pardonu. Na nic dziadek z Wehrmachtu, na nic Merkel z rurą, na nic Putin z KGB czy inny starozakonny żabojad. Na nic „Bolek“ z pseudoprofesorem dziadygą czy przechrzty i zdrajcy. Na nic Sikorski z Asmusem, czarny Obama i pomylony Wallenrod z suką.
Wygracie. Z tarczą, na tarczy, pod tarczą lub bez niej. Wygracie. Z Traktatem lub przeciw Traktatowi. Wygracie, bo tak jest zapisane. U Marksa i Engelsa, u Nostradamusa, w achiwach IPNu i u autorytetów którym się nie śniło. Wygracie, bo tak cyganka z ręki wyczytała, a szaman kośćmi rzucił. Wygracie, bo tak powiedzieli wodzowie z żoliborskim księżycem w herbie co to nigdy nikomu i na żadnym podwórku kłaniać się nie musieli.
Wygracie, bo musicie wygrać! Jak nie na polu bitwy to moralnie. Moc, „Prawda“, Intryga i Jogurt z wami. Basta, kropka, punktum!!!
Jednak uważajcie bracia PiSiacy! Każda miłość (nawet panatuskowa) a i zwykłe chrześcijańskie miłosierdzie mają swoje granice. Nie zapominajcie, że nas jest WIĘCEJ. Nie tych tuskowych ale tych normalnie myślących, tych nielubiących wrzasku, bębnów i czyneli, żyjących w XXI wieku a nie w mrokach średniowiecza.
Tych, dla których wojna skończyla się w 1945 roku i dla których sąsiedzi są partnerami we wspólnej Europie. Tych, którym własna koszula jest bliższa niż gacie Busha za oceanem. Tych co mosty budują, a nie palą za sobą i dla których „Bóg, Honor, Ojczyzna“ w sercu, a nie w klapie i pianie na ustach.
Tych mądrych przeszłością, żyjących dniem dzisiejszym z nadzieją na lepszą przyszłość. Bez nienawiści, bez małostkowej nikczemności, bez donosicielstwa i podsłuchiwania, bez pieniactwa.
Kochani PiSiacy, czekam na wasze komentarze, lub jak (często na wyrost) mawiają Anglicy: Gents, i have the pleasure!
Tylko proszę nie piszcie, że o "dobro narodu" czy „przyszłość kraju“ (czytaj) WŁADZĘ wam chodzi, bo tej nie zobaczycie przez najbliższe 25 lat!
PS: „Świat będzie lepszy bez was“ – powiedział praprassak do ostatniego dinozaura – „choc pewnie nudniejszy“ – pomyślał. Darwin miał rację, ewolucja jest bezlitosna. Także wobec Was, towarzysze PiSiacy!
Pozdrawiam


Komentarze
Pokaż komentarze (18)