51 obserwujących
375 notek
418k odsłon
  1528   0

Czy symetryzm jest chorobą?

Jeśli wsłuchać się w wypowiedzi polityków (szczególnie tych z partii rządzącej), niektórych dziennikarzy i kościelnych hierarchów, to na tytułowe pytanie można nie tylko odpowiedzieć twierdząco ale przy okazji jak najszybciej wypadałoby ogłoscić stan najwyższego zagrożenia epidemiologicznego. Ostatnio „zaraza“ dopadła nawet pana Prezydenta, który nawiazując do wygłoszonego w czasie pogrzebu Pawła Adamowicza apelu o. Wiśniewskiego o koniec z nienawiścią w polityce, stwierdział na spotkaniu z dziennikarzami:

- Uważam, że słowa ojca Ludwika Wiśniewskiego w takim samym stopniu odnoszą się do mnie, jak i do Grzegorza Schetyny. Do Jarosława Kaczyńskiego i do liderów innych partii. Stefana Niesiołowskiego czy Sławomira Neumanna jak i prof. Krystyny Pawłowicz. Borysa Budki i Dominika Tarczyńskiego. …

Czyli jak najbardziej słusznie i po chrześcijańsku, pan Prezydent zaczął od bicia się we własne piersi aby następnie wskazać palcem na wybranych polityków z obu przeciwstawnych biegunów politycznych. Wszyscy wymienieni mają to i owo (niektorzy dużo więcej) za uszami więc inicjatywie i słowom pana Prezydenta należałoby spontanicznie i gorąco przyklasnąć.

I tu mój problem, bo bez zastanowienia, jak najbardziej tak, natomiast po zastanowieniu, już ciężej z tym aplauzem. Szczególnie jeśli uwzględnię inne ostatnie wypowiedzi, fakty i gesty, że wymienię tylko siermiężną propagandę, cieknącą jak gdyby nigdy nic z ekranów publicznej tylko z nazwy telewizji, wymowne „spóźnienie“ szeregowego posła na minutę ciszy w Sejmie czy głośne pretensje wywołane przydziałem miejsc w gdańskiej Bazylice. 

Conclusio: Wszystkich zaniepokojonych spieszę więc uspokoić, symetryzm nie jest chorobą tylko polityczną narracją, kolejną wytyczną z kryzysowej procedury public relations Prawa i Sprawiedliwości. Tyle i tylko tyle. Dont panic!

Post Scriptum: Wszyscy winni, czyli nikt - pytanie tylko, czy ludzie taką rozmydlającą narracje kupią. „Ciemny lud“ zapewne tak ale do całej reszty, to głowy bym już nie dał. Fałsz to fałsz, choćby nie wiem co, choćby nie wiem jak pięknie opakowany czy pompatycznie wygłoszony, zawsze będzie brzmiał fałszywie. Przekonamy się już niedługo.


Lubię to! Skomentuj177 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo