51 obserwujących
375 notek
418k odsłon
  2772   0

Zasłona dymna czyli między kapiszonem a dziadkiem z Wehrmachtu.

Uniwersalna (póki co) III zasada dynamiki Newtona głosi, że każdej akcji towarzyszy reakcja równa co do wartości i kierunku, lecz przeciwnie zwrócona. Jeśli tak, to dlaczego na kapiszony i niewypały Gazety Wyborczej prawa strona odpowiada powszechna mobilizacją i ciężką artylerią?

Niecodzienne wzmożenie i mobilizacja całej politycznej prawej strony ofiarnie wspieranej batalionami botów i trolli na wszystkich portalach informacyjnych. Setki artykułów i blogowych tekstów, tysiące komentarzy i memów, polityczne i eksperckie głowy kiwające zgodnym rytmem w jedynie słusznych mediach. Bez chwili przerwy i wytchnienia a wszystko to z powodu jednego kapiszona, jednego niewypału? Skąd ta nieproporcjonalna i histeryczna reakcja? Oczywiście mogę tylko spekulować i puścić wodze fantazji. 

Jak wiadomo spotkanie w siedzibie PiS przy ulicy Nowogrodzkiej w Warszawie miało charakter biznesowo-rodzinny. Zdaniem wielu, mniej lub bardziej niewinny a już w żadnym wypadku przestępczy. Skoro tak, to przyjrzyjmy się zatem jego uczestnikom. W spotkaniu wzieli udział Jarosław Kaczyński, prezes PiS i członek rady zarzadu fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego, Grzegorz Jacek Tomaszewski, członek zarządu Srebrna spółka z o.o., prywatnie brat cioteczny Jarosława Kaczyńskiego, austriacki deweloper Gerald Birgfellner nazywany "Gerym“, prywatnie zięć kuzyna Kaczyńskiego, Jana Marii Tomaszewskiego oraz jego wspólniczka, pełniąca jednocześnie rolę tłumaczki. Pomijajac tłumaczkę, osoby ze sobą spokrewnione lub skoligacone. Sami swoi, rodzinka znaczy się. Z pozoru, bo każdemu obserwatorowi od razu rzuca się w oczy obcość (nie tylko językowa) biznesmena z Austrii. Wiadomo - każde polskie dziecko wie już od kołyski - Austriak czyli Niemiec, czyli szwarccharakter. Faszysta! W kontekście ostatnich wydarzeń wielu zresztą poczuło się potwierdzonych w powyższej ocenie. No a skoro Austriak, Niemiec i szwarccharakter to … no właśnie. Wyobrażacie sobie Państwo ten skandal gdyby ktoś nagle wygrzebał w panaprezesowym rodzinnym gronie dziadka z Wehrmachtu lub jeszcze gorzej? Koniec świata. Tego nawet Kurski w telewizji nie potrafiłby sprzedać a najciemniejszy lud cęgami chwycić a co dopiero kupić. Strach się bać.

I teraz histeryczna reakcja prawej strony wydaje sie być jak najbardziej zrozumiała, logiczna i sensowna, bo gdzie huk i dym, tam zwykle niewiele widać. Mamy zatem do czynienie z klasyczną zasłoną dymną i działaniem pozorowanym czyli zmyłą. Quod erat demonstrandum :)

R’n’R

Kapiszon - krążek o średnicy ok. 5 mm, z niewielką ilością wybuchowej substancji, ładowany do specjalnego pistoletu zabawki. W momencie przyciśnięcia spustu, kapiszon jest zgniatany, a pod wpływem tego uaktywnia się substancja wybuchowa i słychać niewielki huk. (Wiki)

Zasłona dymna – chmura dymu stosowana w wojsku dla ukrycia jednostek lub stanowisk ogniowych, do sygnalizacji oraz utrudniania obserwacji terenu przeciwnikowi (podstawowy cel). (Wiki)

Lubię to! Skomentuj255 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka