Tusk w czasie zeznań przed komisją (za gazeta.pl):
12.50 - Tusk tłumaczy, dlaczego spotkał się z Chlebowskim i Drzewieckim po spotkaniu z Kamińskim. - Miały na celu możliwie skuteczne wykonanie rekomendacji z pierwszego spotkania z Mariuszem Kamińskim - mówi. - Uznałem te zadania za swój obowiązek, mimo że to jest zadanie niestandardowe - dodaje.
Okazuje się że w rządzie Kamiński był ważniejszy niż Tusk.
Pan premier prubuje nam wcisnąć że wykonał rekomendację (polecenie?) Kamińskiego najlepiej jak umiał, choć uznawał je za dziwaczne (nieprawidłowe?) bo to był jego obowiązek.
Ciekawe...
Premier Tusk w ogóle zdaje się kierować w swoim premierowstwie jedynie rekomendacjami. Jak Bondaryk przeprowadził kontrolę w ABW i nie rekomendował w jej wyniku żadnych zmian personalnych to Tusk podpierając się ta rekomendacją Bondaryka nie zdymisjonował.
Pan Premier nie ma własnego zdania.
Może znajdzie się ktoś , kto rekomenduje mu wyjazd na stałe do Peru?



Komentarze
Pokaż komentarze