Poniżej zamieszczam moje dwa komentarze do ostatnich wpisów Marka Migalskiego.
Według mnie coś dziwnego się stało z tym ornitologiem.. Niby od początku sobie zdawał sprawę, że latanie to nie domena ornitologów. Od kiedy jednak oderwał się od ziemi i poszybował zapomniał trochę kim jest a raczej czym (ptakiem) nie jest.
Według mnie już spadł. Jeszcze może wydaje mu się , że lata ,, bo siedzi na gałęzi jakiegoś wysokiego drzewa, ale w rzeczywistości zdolność do latania już utracił. Pozostaje mu siedzenie i krakanie. Nie można jednak tak do końca życia siedzieć… Kiedyś trzeba będzie się ruszyć i… spaść. Obawiam się że Pan Marek mocno się przy tym potłucze.
Ale to jego wybór, więc mi go nie żal. Żal mi Polski.
Koment 1 to wpisu
migal.salon24.pl/234222,dlaczego-krytykowalem-i-bede-krytykowal-pis
Jakoś do niedawna zawsze rozumiałem, co Pan pisze i Pańską krytykę, często podzielając Pana poglądy. Teraz jednak przestaję kimać i, proszę mi wierzyć, nie z powodu tego, że Pana wywalili z delegacji PiS (bo mam to w nosie), ale dlatego, że przestał Pan rzeczowo i logicznie (według mnie) swoją krytykę uzasadniać. Może wtedy, jak był Pan w PiS to się Pan bardziej starałby krytyka nie była w PiS traktowana jak bunt, więc Pan tłumaczył o co Panu chodzi. Teraz jakby Panu już nie zależało. Nie ma Pan powodu zachowywać pozorów, więc może Pan sobie pisać krytykę już bez uzasadnienia. Myślę tu głównie o poprzednim poście nt Bieleckiego, ale i o tym, co dziś Pan pisze o Czarneckim.
Po pierwsze nie słyszałem, żeby Panu do tej pory przeszkadzało bycie z tą osobą, która wyjątkowo dobrze wczuwa się skąd wiatr wieje, w jednej reprezentacji. Nigdy nie robił Pan takich osobistych i, przyzna Pan mało "naukowych" wycieczek o byciu teczkowym Leppera.
Po drugie nie rozumiem, o co Panu chodzi, ze on coś spalił... O to, że opublikował? Pewnie miał na to zgodę. A jak nie to inni by zrobili. Zrobił coś jeszcze???
A co zrobili ci bidacy w Radomiu???
Kurcze, sporo się naprawdę zmieniło w Pana pisaniu....
W tym kontekście też nie dziwi, że przestał Pan komentować na swoim blogu. Trzeba by pewnie było jednak jakoś uzasadnić tą krytykę... A chyba nie bardzo już się chce i może nawet się jej już nie umie uzasadnić....
Czyli jednak nie tylko w Pana pisaninie zaszła zmiana...
Maruś Migalski postanowił być specem od wszystkiego... Mniej więcej na miarę Szczypiorskiego chyba...
Koment 2 do wpisu:
http://migal.salon24.pl/234830,jak-pan-jozek-kure-opetal
Ponownie zachęcam pana do większego wysiłku umysłowego przed napisaniem w S24 czegokolwiek.
Tym razem zwracając uwagę Pana, że tym postem nie dodał Pan do rozmowy Kurskiego nic nowego.
On powiedział i tym, że to wysyłanie kartek to był pomysł, który został odrzucony jako niezgodny z prawem.
Osobiście miałem wrażenie, że nie chodziło o ten jeden pomysł i tą jedną odmowę, ale w ogóle o to by wykorzystać tą energię ludzi, którzy oddali podpisy na JK a nie demobilizować ich "ugłaskiwaniem" kandydata.
Proszę też o odpowiedź, jak to było z tymi debatami w TV?
Czy to prawda, że to Kurski przygotowywał JK do drugiej debaty? Według mnie JK w pierwszej wypadł bardzo słabo a w drugiej wielokrotnie lepiej.....
Jeśli w Pierwszej szedł Waszą linią a w drugiej linią Kurskiego to ja się i z Kurskim i z JK i z Ziobrą nawet w pełni zgadzam.
Proszę też na koniec by skończył Pan z tymi Rysiami i Kurami... Posługuje się Pan TVN owymi (czy też salonowymi) sposobami dyskredytowania PiS.
Po cholerą Pan się wpisywał na ich listę? Kurski i Czarnecki już wtedy tam byli. Skoro tak Pan dziś pisze o swoich byłych kolegach z PiS'owskiej delegacji to, (mimo, że bardzo się dziwiłem na początku) już jakoś się nie dziwię, że Pana wywalili.
Proszę pamiętać!
Latający ornitolog, nawet najlepszy, powinien się uczyć latania od ptaków zamiast uczyć je latania....
PS
czy Niezależna.pl przestała publikować blog Migalskiego?
Pod tym linkiem znajdowały się wpisy Migalskiego (te same co w S24), ale już się nie pojawiają....



Komentarze
Pokaż komentarze (1)