Luckymag Luckymag
376
BLOG

Konwencja Chickagowska czy "Konwencja Chickagowska"

Luckymag Luckymag Polityka Obserwuj notkę 5

 

Wyobraźmy sobie następującą sytuację.

 

Dwóch wspólników zakłada firmę (Spółkę Akcyjną) i decyduje, że wybory do Rady Nadzorczej odbywać się będą według zasad identycznych jak wybory do Senatu RP. Kraj zostanie podzielony na okręgi, każdy akcjonariusz ma jeden głos i może go oddać na zgłoszoną przez komitet wyborczy listę. Każdy Polak może taką listę utworzyć itd.…. Wszystko zgodnie z Ordynacją Wyborczą Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.

 

Wszystko wydaje się cacy, bo Ordynacja jest sprawdzona i (według uznania wspólników) działa bardzo dobrze w Polsce.

 

Jakiś czas później pojawia się jednak konflikt, i ktoś kwestionuje wynik wyborów. Ordynacja przewiduje w takiej sytuacji możliwość odwołania się do Państwowej Komisji Wyborczej. Tak właśnie robią wspólnicy. Piszą pismo do PKW.

 

Co robi PKW? To dość oczywiste - wysyła ich na drzewo.

To nie jej sprawa. PKW jest od wyborów do Sejmu i Senatu a nie od wyborów do Rad Nadzorczych prywatnych spółek. Mogą argumentować, że oni się tak umówili, że wszyscy wspólnicy są Polakami, więc podlegają pod polskie prawo wyborcze…

Nic z tego. PKW sprawą się nie zajmie a żale wspólników mogą się najwyżej stać tematem kabaretowych żartów.

 

Co z tego, że oni się umówili? Ordynacja jasno stwierdza, że ma zastosowanie do wyborów parlamentarnych i kropka.

Jak wspólnicy chcą – mogą się procesować w zwykłym gospodarczym. PKW rozstrzyga spory w miesiąc a Sąd w kilka lat, ale trudno, sami tak chcieli.

 

 

Taką właśnie sytuację mamy ze sprawą wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

 

Polska z Rosją umówiły się (nawet nie wiemy do końca, jak) że sprawę zbadają w oparciu o Konwencję Chicagowską. Ma ona wprawdzie punkt mówiący jasno, że nie stosuje się jej do wyjaśniania katastrof państwowych statków powietrznych, ale jeśli Polska i Rosja zgodnie chcą, mogą przecież zastosować jej zasady do rozstrzygania tej sprawy. Wolna wola.

 

Kiedy jednak dochodzi do konfliktu, strona polska próbuje się odwołać do Międzynarodowej Organizacji Lotnictwa Cywilnego z siedzibą w Kanadzie. Co zrobi ta organizacja? Wyśle ich na drzewo.

 

Konwencja Chicagowska nie stosuje się do lotów państwowych i kropka.

 

Jeśli Polski rząd sądził, że jak umówi się z Rosją, ze katastrofa będzie wyjaśniana w oparciu o tą konwencję to jego problem. Nie znaczy to, że Organizacja jest odpowiednim ciałem do odwoływania się w tej sprawie.

 

Jeśli nasz rząd uważa inaczej to okazuje się równie mądry jak wspomniani wyżej wspólnicy odwołujący się w swojej sprawie do PKW.

 

 

 

Luckymag
O mnie Luckymag

Biorę to na logikę...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka