3 obserwujących
7 notek
1623 odsłony
110 odsłon

Broń jako prawo dla obywatela

Wykop Skomentuj3

Czy Polacy powinni mieć ułatwiony dostęp do broni ? 

Wielu na to pytanie odpowie stanowczo TAK! Inni za to zdecydowanie NIE!

Od lat można spotkać się z ciągłymi debatami na ten temat. Zwolennicy broni będą używać wielu argumentów, niczym naboi, aby przekonać , że broń jest gwarantem bezpieczeństwa. Przeciwnicy zaś, będą używać swoich argumentów jak tarcz, twierdząc, że duża ilość broni w rękach obywateli to zagrożenie . 

A gdyby tak zadać pytanie przypadkowej osobie: "Czy jesteś za powszechnym dostępem do broni?" 

Można śmiało przypuszczać, że 90% odpowiedziałoby NIE! Dlatego, że dla statystycznego Kowalskiego słowo POWSZECHNY jest równy określeniu NICZYM NIEOGRANICZONY. Jest to pewnego rodzaju manipulacja, bowiem stawiając pytanie inaczej "Czy jesteś za liberalizacją prawa w zakresie dostępu do broni przez obywatela?" wyniki udzielanych odpowiedzi będą zupełnie inne. 

A jak jest naprawdę ?

Zaczynając od tego, że jako Polska jesteśmy najbardziej zdemilitaryzowanym krajem w całej Europie, a rząd co rusz zaostrza przepisy dotyczące posiadania pozwolenia na broń przez obywateli. Można jednak zauważyć coraz większe grono osób zainteresowanych dziedzinami aktywności mającej związek z bronią palną.

Jak broń jest postrzegana przez społeczeństwo ?

Problem postrzegania broni palnej w społeczeństwie jest więc wielokierunkowy i raczej kulturowy. Jeżeli spojrzymy na naszą historię, to tak naprawdę wolnym krajem jesteśmy od kilkudziesięciu lat. Zabory i walki o niepodległość, a w wieku XX i II wojna światowa powodowały, że broni w naszym kraju zawsze brakowało i znajdowała się w głębokim podziemiu, ponieważ służyła do walki z okupantem. W okresie powojennym broń była przypisana albo do instytucji takich jak wojsko i milicja albo do aparatczyków partyjnych skupionych w zdecydowanej większości wokół Polskiego Związku Łowieckiego. Kluby sportowe czy też takie organizacje jak Liga Obrony Kraju (kiedyś) posiadały subwencje budżetowe, a co za tym idzie własną broń i własne magazyny. Wszyscy pozostali to świat przestępczy, gdzie broń pochodziła głównie z kradzieży lub (rzadziej) z przemytu.

A jak Polska wygląda z liczbą broni w rękach obywateli ?

Może na początek kilka liczb. Statystycznie w rękach prywatnych mamy ok. 1,3 sztuki broni na 100 mieszkańców.

Jak to wygląda u naszych najbliższych sąsiadów ?

NIEMCY- 30,3

CZECHY- 16,3

SŁOWACJA- 8,3

BIAŁORUŚ - 7,3

UKRAINA - 6,6

Rekordziści w Europie to: Szwajcaria i Finlandia - ponad 45 szt. Następni to Francja, Austria, Norwegia i Szwecja - ponad 31.
Natomiast u naszych sojuszników USA w rękach prywatnych obywateli jest ponad 300 mln sztuk broni, co daje współczynnik ponad 90 sztuk na 100 mieszkańców! W krajach europejskich w ostatnim czasie zanotowano wzrost sprzedaży broni na rynku cywilnym. Powody są dwa. Pierwszy to gwałtowny spadek poczucia bezpieczeństwa spowodowany zarówno zamachami terrorystycznymi, jak i falą imigracji. Drugi, to niestety nieracjonalne i oderwane od rzeczywistości pomysły Komisji Europejskiej. Parlament Europejski Zatwierdził 14 marca 2018 r . zmiany w przepisach dotyczących unijnej dyrektywy w sprawie kontroli nabywania i posiadania broni. Wszystko to pod pretekstem zwalczania terroryzmu i przestępczości zorganizowanej.

Dlaczego w naszym kraju jest tak, jak jest?

Pierwszy i główny powód to cyt.  "KOMUNA" rozumiana jako stan umysłu, świadomości czy mentalności. To swoiste zaprogramowanie umysły (tu urzędnika), że każdą sferę życia obywatela możemy "regulować" centralnie. Oczywiście dla dobra wspomnianego już obywatela.

Czy większa liczba broi w rękach cywilów zmniejsza przestępczość ?

A teraz teza potwierdzająca zasadność posiadania broni przez obywateli: „Wzrost legalnie posiadanej broni przez obywateli powoduje spadek przestępczości”. Dowodzą tego dane statystyczne z państw o największym nasyceniu bronią w rękach prywatnych. Ostatnie wydarzenia z Francji oraz inne incydenty wskazują, że tego typu akty dokonywane były nie przy użyciu broni legalnie posiadanej, ale takiej, która znajduje się na czarnym rynku. Szczególnego podkreślenia wymaga fakt, że strzelaniny (masowe egzekucje) były zawsze dokonywane na obiektach, które nie posiadały uzbrojonej ochrony lub też prawdopodobieństwo posiadania przez przypadkowe osoby broni wynosiło praktycznie ZERO!!! Mówimy tu o kościołach, klubach muzycznych, szkołach, centrach handlowych etc. Potencjalny zamachowiec chce osiągnąć jak największy efekt zanim dojdzie do konfrontacji ze służbami bezpieczeństwa. Nie wybierze jednostki wojskowej czy też posterunku policji, lecz szkołę, kino itd. Jeżeli mamy się z tym problemem uporać, to na pewno nie będzie dobrym pomysłem rozbrajanie praworządnych obywateli! Jedynym rozwiązaniem jest tylko i wyłącznie eliminacja czarnego rynku oraz sprawnie działający system bezpieczeństwa państwa.

A jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Zapraszamy do dyskusji! 

Wykop Skomentuj3
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka