16 obserwujących
36 notek
36k odsłon
340 odsłon

Szable w dłoń, Palikot nadchodzi!

Wykop Skomentuj2

    Bloger Xisor pisał kiedyś o konieczności chwytania za szable w kontekście rosnących notowań Napieralskiego. Myślę że dziś w obliczu wyniku wyborczego Ruchu Palikota hasło to powinno zabrzmieć jeszcze donośniej.

    Kompletnie nie wiem skąd się wzięło przekonanie że Palikot to wolnościowiec i wolnorynkowiec, tzn. wiem skąd z PRu samego lidera Ruchu. W rzeczywistości to wolne żarty, zwłaszcza w kontekście tego z kim ów pan chce wolność utrwalać. A są nimi: Racja Polskiej Lewicy, homoseksualista Biedroń, transseksualista i wojujące feministki od pani Nowickiej. Aha byłbym zapomniał są jeszcze zwolennicy haraczu na globalny szwindel (znaczy się ocieplenie), czyli ekolodzy.

    W Polsce AD 2011, w powyborczych realiach powstało właśnie ugrupowanie eurokomunistyczne, lub jak ktoś woli neomarksistowskie. Teraz będzie już z górki, czekają nas anarchistyczne manify (tak wiem teraz też są, ale będą dużo większe próbkę podczas Marszu Niepodległości już mieliśmy),  tzw. propokojowe demonstracje w sprawie jakiś wojen za siedmioma górami (które statystycznego Kowalskiego tyle obchodzą co dziurawe skarpetki które właśnie wyrzucił). Efektem tych manif i demonstracji (propokojowych) są zawsze… spalone samochody, zdemolowane sklepy i wzywany z innych zmian personel szpitali. Nie wierzycie? Popatrzcie sobie na Londyn, Paryż, Berlin, czy Rzym. Nas też to czeka, obawiam się że szybciej niż ktokolwiek sądził.

   Zacznie się już na serio polowanie na różnych istów i fobów.  Mogę się domyślić że RP będzie ze wszystkich sił dążył do penalizacji różnych nieprawomyślnych wypowiedzi i treści, do zakazu krytyki wszelkich mniejszości z jednej strony. Z drugiej będzie chodziło o danie  najbardziej ekstremalnym liderom owych mniejszości prawa do głoszenia dowolnych poglądów.  Dzięki Palikotowi poszerzy się grono telewizyjnych intelektualistów i autorytetów, tyle że o panów Sierakowskiego, Kurkiewicza, czy młodego Gdulę.

    Mam wrażenie że motywacją wielu wyborców PO jest pragnienie świętego spokoju. Nie akceptuję takiej postawy, ale ją rozumiem. Dla opozycji oznacza to konieczność jeszcze bardziej wytężonej pracy, ale i naprawienia własnych błędów. Część palikotowców (sympatyków Palikota) to rewolucjoniści, chcący nas przerobić na tęczowo – czerwoną modłę. W tekście o pewnej ulicy w Teheranie pisałem o upadku edukacji w Europie i o tym że zamiast kształtowania postaw patriotycznych i poczucia narodowej dumy, wkłada się młodym ludziom do głowy nienawiść do własnego kraju. Bloger Grześ napisał wtedy że to nieprawda.  Wynik Palikota nie tylko utwierdza mnie w przekonaniu o słuszności tej tezy, ale wręcz dowodzi, że jest gorzej niż myślałem. Do Polski trafiło to bowiem szybciej niż sądziłem. Tacy kieszonkowi Chomsky czy Klein są i na naszych uczelniach i w szkołach.

    Nie mam złudzeń że PO potrzebując głosów Palikota, a mam nie miłe wrażenie że będzie ich potrzebować, pójdzie na poważne ustępstwa w sprawie tzw. praw (a po prawdzie nieuzasadnionych przywilejów) dla różnych mniejszości. No i wtedy już będziemy Europą pełną gębą z supremacją mniejszości nad większością, z politpoprawnością przekraczającą wszelkie granice absurdu, z bliskim błędu statystycznego wzrostem gospodarczym. Odpowiedź na pytanie czy chcemy dołączyć do krajów które po woli, acz systematycznie giną (głównie z powodów swojej katastrofalnej polityki wewnętrznej połączonej z szalonym pędem do euro federalizmu ), czy chcemy siebie i Europę ratować wydaje mi się oczywista. Tak więc Panie i Panowie szable w dłoń Palikot nadchodzi.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale