4 obserwujących
217 notek
335k odsłon
118 odsłon

Macierewicz- wróg publiczny

Wykop Skomentuj42

Za półtorej godziny nasi piłkarze wybiegną na murawę w Chorzowie, aby walczyć o historyczny awans do finałów piłkarskich Mistrzostw Europy, w których to jak dotąd nie udało się zagrać. Wierzę, że tym razem się uda, ale gdyby jednak nie to jak sądzę winny już jest. Cały PiS to tak głupio obciążać, ale Macierewicza? Czemu nie, w końcu to i tak byłaby najmniejsza zbrodnia jakiej dopuściłby się w minionym osiemnastoleciu.  

Mimo lekkiego wstępu chciałbym jednak dość poważnie podejść do tezy, którą postawiłem w tytule. Bo Antoni Macierewicz jak mało, który polityk potrafi wzbudzać tak skrajne emocje, dodajmy gwoli ścisłości, że najczęściej negatywne. Skąd to się bierze? Wytłumaczenie, że jedynie z ataków „Gazety Wyborczej” jest oczywiście wygodne, ale jednak nie oddające do końca stanu faktycznego. Czy rzeczywiście powinien mieć status wroga publicznego numer 1? A może w rzeczywistości to bohater? Macierewicz jest szaleńcem żyjącym w wykreowanym przez siebie świecie, jak twierdzą Marcinkieiwcz i Sikorski, czy jednak odważnym politykiem, mężem stanu, który nie boi się wziąć na siebie niepopularnych i niewdzięcznych zadań? Czy człowiek, który dwoma, a już właściwie od kilku tygodnia trzema raportami wstrząsał za każdym razem opinię publiczną rzeczywiście bawił się w prokuratora i sędziego w jednej osobie, czy może jedynie skrupulatnie wykonywał swoje misje dbając przy tym o to, aby nikogo niewinnego nie skrzywdzić? Tych pytań można by jeszcze trochę namnożyć, ale przecież nie o to chodzi. Ważniejsza jest przynajmniej próba odpowiedzi na najważniejsze z nich.  

Antoni Macierewicz był jedną z ważniejszych postaci opozycji antykomunistycznej, z którą się związał od 1968 roku. Później m.in. współtworzył KOR, był więziony i torturowany. Przeszedł próbę siły i od początku lat 90- tych związał się z polityka. Działał w ZChN i został posłem na Sejm wybranym z jego list w 1991 roku. W rządzie tworzonym przez Olszewskiego, ZChN przypadł resort MSW, na którego czele stanął właśnie Macierewicz. Słynny wniosek Janusza Korwin- Mikkego, zobowiązał szefa MSW do sporządzenia listy TW wśród posłów, senatorów, ministrów, wojewodów i najważniejszych osób w państwie. 4 czerwca 1992 lista została opublikowana. Z tego powodu upadł gabinet Jana Olszewskiego.  

Od tego momentu Macierewicz stał się największym wrogiem i zdrajcą dla większości byłych kolegów z opozycji, związanej z jej lewym i liberalnym skrzydłem. Trzeba pamiętać, że Macierewicz miał zbyt mało czasu, żeby wszystko dogłębnie zbadać. Ale właściwie z jakiego powodu został tak znienawidzony? Otóż nie za samą listę, ale za to kto się na niej znalazł. Skala przeraziła wszystkich. Nazwiska piorunowały. Najważniejsze z nich były dwa: ówczesny prezydent Lech Wałęsa i ówczesny marszałek sejmu Wiesław Chrzanowski. Dla tych, którzy nie wiedzą, Chrzanowski stał wówczas na czele… ZChN! To chyba jedno z nielicznych, jeżeli nie jedyne nazwisko, którego opublikowanie okazało się nietrafne. Nie wiadomo do dziś czemu Chrzanowski znalazł się wśród agentów. Macierewicz wspominał, że jego szef dowiedział się o tym pierwszy od niego osobiście, a wiadomość przekazał mu na lotnisku. Chrzanowski miał omal nie zemdleć. To był prawdopodobnie największy błąd Macierewicza, ale przecież rozpoczął on też bardzo ważną rzecz, zrobił pierwszy, rzekłbym milowy krok w stronę odtajnienia akt. Sposób i styl nie były może najlepsze, ale to nie Macierewicz je wybierał. Po tym wydarzeniu na Macierewicza niemal wszyscy przepuścili frontalny atak i wylali na niego stertę pomyj. Z biegiem lat historia weryfikowała pracę Macierewicza i nierzadko przyznawała mu rację, jak choćby ostatnio w sprawie Michała Boniego, za którego wówczas głowę daliby sobie uciąć Kuroń z autorytetami.  

Wydarzenia z czerwca 1992 były przez tak wielu i tak często opisywane, że nie mam zamiaru poświęcać im kilku stron. Faktem jest, że kiedy odchodził z resortu sprzątaczki płakały, a żołnierze stali na baczność oddając hołd szefowi MSW, o czym on sam wspomina w wywiadzie- rzeka dla książki Kurskiego i Semki „Lewy czerwcowy”. To inna, nieznana i zapominana twarz Macierewicza, że jednak ktoś mu wierzył. O tym się mogli wszyscy przekonać kiedy został zmuszony do opuszczenia ZChN i próbował tworzyć nowe ugrupowanie. Na spotkania z nim przychodziły tysiące osób, ale nie przełożyło się to na polityczne poparcie. Rok później poniósł pierwszą porażkę.  

Do Sejmu wrócił w 1997 już na listach ROP. W 2001 zdobył mandat z ramienia LPR. Rok później poniósł kolejną klęskę, startując w wyborach na prezydenta Warszawy. Zdobył nieco ponad pięć tysięcy głosów i przepadł z kretesem. Szybko pokłócił się z Giertychem i w roku 2005 próbował szczęścia jako lider Ruchu Patriotycznego, który to założył razem z Janem Olszewskim. Kolejne rozczarowanie. Znów klapa. Wtedy wydawało się, że to koniec Macierewicza, który udowodnił, że politykiem jest nieskutecznym i kłótliwym. W każdych wyborach startował z innej listy, zmienił wiele partii. Był przegrany i zmarginalizowany. Tymczasem Jarosław Kaczyński szukał do rządu kogoś kto byłby w stanie zlikwidować WSI. Wybór padł na Macierewicza, co ponoć Jarosław Kaczyński uzasadniał tym, że lepszego kandydata nie znalazł( tak przynajmniej twierdzi Kazimierz Marcinkiewicz). Wówczas kolejna część mediów zdecydowała o permanentnej wojnie z obozem Jarosława Kaczyńskiego. Macierewicz jako szef SKW podlegał bezpośrednio Sikorskiemu, z którym szczerze się nienawidzi. Było jasne, że prędzej, czy później musi między nimi dojść do konfliktu. I rzeczywiście w lutym 2007 Sikorski został odwołany z funkcji ministra Obrony Narodowej, co musiało Macierewiczowi sprawić dużą przyjemność.  

Wykop Skomentuj42
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale