Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
261
BLOG

Wariatka z wyboru

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Kultura Obserwuj notkę 1

  Miała wszystko o czym marzą nastolatki, bogatego narzeczonego z wpływowej rodziny, urodę, pracę modelki. Porzuciła to dla karmienia kurek w Medjugorie, Wydawać by się mogło, że to wariactwo, ale to określenie jej nie przeszkadza. Jest po prostu szczęśliwa, odnalazła Jezusa. Zanim jednak się nawróciła i porzuciła życie, o jakim marzą miliony młodych dziewcząt, przeszła przez piekło.

Kiedy była dzieckiem, nie lubiła swojej siostry, bała się, że zabierze jej ona miłość rodziców. Ojciec był alkoholikiem. Pewnego razu, schody, które prowadziły jej Ojca do sklepu po kolejna butelkę alkoholu, okazały się, jak mówi bohaterka tego artykułu podczas jednego ze spotkań, schodami do nieba. Pijany ojciec przewrócił się i upadek okazał się dla niego śmiertelny. 
Ania Golędzinowska, bo o niej mowa zaczęła wychowywać się na ulicy, mając jednocześnie żal do matki, która po śmierci męża popadła w depresję. Jeden z licznych mężczyzn, którzy  odwiedzali matkę Ani, próbował "dobierać się" rówież do dziewczynki, niestety matka, nie uwierzyła skarżącej się córce. Ulica nauczyła dziewczynę kraść i szukać przyjemności w narkotykach. Kiedy skończyła 16 lat postanowiła podążyć za marzeniami. Chciała pokazać rodzinie, że marzenia nie są zarezerwowane dla bogatych, jak jej mówili najbliżsi. Opuściła Polskę, w nadziei zostania modelka w Mediolanie. Jenak, ci którzy obiecywali piękną przyszłość, okazali się oszustami i próbowali zmusić dziewczynę do pracy w domu publicznym. Wówczas spotkała ona, jak sama mówi,  Anioła Stróża, chłopka, który pomógł jej w ucieczce od prześladowców, nigdy więcej już go nie zobaczyła. Nastąpił za to czas spełniania marzeń. trafiła do Mediolanu i została modelką. Wkrótce miała wszystko o czym marzą młode dziewczyny, karierę modelki i bogatego narzeczonego z rodziny premiera Włoch Silvo Berlusconiego, pieniądze gwarantowały spełnienie każdej z jej zachcianek, jednak nie potrafiła ona odnaleźć szczęścia, zaczęła więc szukać go w narkotykach. Pewnego razu, kiedy ze snu narkotycznego wyrwało ja szczekanie psa, zobaczyła starszego pana z brodą, który przyglądał się jej i kręcił głowa, tą tajemniczą postać miała jeszcze zobaczyć w przyszłości. 
Widząc, beznadziejność swojej sytuacji, postanowiła zerwać z nałogiem narkotykowym. jej historia zwróciła uwagę mediów, znalazł się wydawca, który chciał wydać jej wspomnienia. Dziewczyna zaczęła wiec pisać książkę. Jednak wydawca kiedy materiał był już prawie gotowy, postawił Ani warunek, wyda książkę, ale ona musi najpierw odwiedzić Medjugorie. Miejsce słynne z cudownych objawień Matki Boskiej. Jak sama wspomina, z łaski, pojechała do tego świętego miejsca, początkowo nie dostrzegała w Medjugorie żadnej cudowności, dopiero idąc droga krzyżową, kiedy zmęczona usiadła na kamieniu i zaczęła myśleć o swoich problemach, zdała sobie sprawę, że jej troski są niczym przy cierpieniu Jezusa. od tej chwili wstąpiły w nią nowe siły, Ukończyła drogę krzyżową, nawróciła się, a w Medjugorie znalazła swoje "miejsce na ziemi". Okazało się, że to nie ona zrobiła komuś łaskę, lecz łaską dotknęła jej.  Kiedy wracała do Włoch, przyjaciel ostrzegł ją, że otrzyma trudna do odrzucenia ofertę od Szatana. Kiedy tylko pojawiła się w Mediolanie, otrzymała telefon z propozycja sesji do Playboya, mając jednak w pamięci ostrzeżenie, odrzuca propozycje, o której marzą wszystkie modelki. ostatecznie porzuca życie w Italii i przenosi się do Medjugorie. Musi również napisać swoja historię od nowa. Książka, która opisywała historię Ani, była pełna żalu, w nowej wersji, dziewczyna pisze zupełnie inaczej o wszystkim co ją spotkało w życiu. Uważa, że nic nie było przypadkiem, jednocześnie przebaczając, tym którzy kiedyś wyrządzili jej krzywdę. Cześć z jej dotychczasowi znajomi, uważała, że dziewczyna zwariowała porzucając  luksusowe życie dla modlitwy i prac fizycznych. Ale Ania, która odnalazła Boga, jest szczęśliwa. Jej szczęście widać również na spotkaniach, które odbywa z ludźmi w  Polsce,dając świadectwo swojego życia. Młoda, ładna dziewczyna promienieje radością i miłością, opowiada o największym szczęściu jakie może spotkać człowieka, czyli o Bogu. Jak sama mówi, jeżeli ktoś nazywa to wariactwem, to jej to nie przeszkadza, chce być “wariatką”. Ania zaczęła również czytać na temat duchowości i religii.  W jednej z książek, opowiadającej o życiu pewnego świętego Kapucyna, zobaczyła zdjęcie, przedstawiające starszego Pana z brodą. Rozpoznała tego człowieka, to on "odwiedzał" ja kiedy była na dnie, Ojciec Pio czuwał nad życiem Ani. Jak podkreśla bohaterka tej opowieści, nic w jej życiu nie było przypadkowe.

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Kultura