Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
205
BLOG

Padlina na talerze lub tygrysy do odstrzału!

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 0
 
 
Tygrysy to nie przyjemne pluszaki z Kubusia Puchatka, a niebezpieczne zwierzęta. Podstawą ich diety jest mięso i to w znacznie większym procencie niż u człowieka. Podobnie jest z wilkami, gepardami, krokodylami, wężami, nawet nasze kochane domowe psy i koty zajadają się mięsem. Co z nimi począć, jeżeli mam chronić zwierzęta przed cierpieniem?
Oto prawdziwy hamletowski dylemat, czy wybić te wszystkie okrutne bestie, które raczą się mięsem? Tylko to też zwierzątka! A może zaoferować im jako alternatywę w menu człowieka i  składać ofiary z ludzi zwierzętom, w imię ochrony kurczaków i świń (pocieszam się, że pomimo ponad 80 kilogramów nie będą zbyt smaczny).
Nie zdziwię się, jeżeli tak zwani obrońcy zwierząt zaproponują takie rozwiązanie.
Bliska mi osoba jest wegetarianką, jak twierdzi właśnie z miłości do zwierząt zrezygnowała z mięsa. Ale jest wstanie zrozumieć, że funkcjonują osobniki, którym bez mięsa byłoby ciężko żyć. Widocznie jedni mają w sobie coś ze zgrabnej łani, a inni z leniwych dzikich kotów, które uwielbiają mięso. Nawet ja bezlitosny mięsożerca  kocham zwierzęta, co pewnie nie mieści się w głowie przeciwnikom uboju rytualnego i mięsnej diety w ogóle, którzy raczą nas ostatnio swoimi mądrościami. Właśnie dlatego, 
że kocham zwierzęta nie wyobrażam sobie aby zaoferować mojemu kotu karmę z napisem "Soja", zamiast "Wątróbka" i jakoś moja znajoma wegetarianka nie rwie włosów z głowy nad moją barbarzyńską naturą. Dlaczego nie potrafią tego zrozumieć tak zwani obrońcy zwierząt? Czy naprawdę przez te wszystkie lata zajmowania się różnymi gatunkami, nie zauważyli, że już taki jest los np. niektórych ptaków, że kończą na talerzu lub w pysku jakiegoś drapieżnika, przy czym wystarczy obejrzeć kilka programów przyrodniczych by zauważyć, że finał żywota na ludzkim talerzu to dość humanitarne rozwiązanie (nie chodzi mi o warunki hodowli).
Jest jeszcze jedno wyjście, brać przykład z gatunków, które jedzą mięso, ale nie zabijają. hieny, sępy proponują kompromisowe rozwiązanie, może więc człowiek powinien dać przykład reszcie drapieżników i zostać padlinożercą? To co drodzy obrońcy zwierzątek ?Pokażcie jak to się powinno robić. Dacie przykład?

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka