Wyobraźmy sobie sytuację - Wujek, nazwijmy go Joe był zwyrodnialcem. Wujek Joe gwałcił i bił naszych bliskich. Jest jednak na tyle potężny, że nikt w rodzinie nie odważył się jemu przeciwstawić. Wszyscy sędziowie w kraju byli na jego usługach, co wynikało z jego różnych tajemniczych interesów, więc nikt nawet nie próbował walczyć o sprawiedliwość przy wsparciu państwa. Metody niekonwencjonalne również nie wchodziły w grę, ponieważ był on strzeżony przed bandę troglodytów.
Pewnego razu wujek Joe odwiedził nasz dom podczas rodzinnej uroczystości, na przywitanie zgwałcił naszą kuzynkę i z podbitym okiem kazał siedzieć dziewczynie po jego lewicy przy stole. Kiedy uroczystość miała się ku końcowi, Joe wstał i poprosił wszystkich na zewnątrz, skinął ręką na swoich goryli, a Ci przynieśli do naszego ogródka wielką skrzynię. W skrzyni znajdowała się czerwona ławka. Wujek Joe wygłosił płomienną mowę o więzach rodzinnych, o tym, że rodzina powinna się wspierać i że ta ławka bo wsze czasy będzie symbolem, dla nas, że czy jest dobrze, czy źle rodzina powinna się wspierać i być blisko i właśnie na tej ławce zawsze można przysiąść i podumać w cieniu drzew nad tym jak to dobrze, że jesteśmy rodziną i możemy się wspierać.
Kilka lat później wujek wybrał się w ostatnią podróż na pobliski cmentarz. Cała rodzina płakała, jednak dało się też słyszeć nieśmiałe westchnienia będące wyrazem ulgi.
Po 60 latach czerwona ławka wciąż stoi w ogródku, nikt nie śmiał jej wyrzucić, nawet zadbano żeby kolor wciąż był krwiście czerwony, jak w dniu kiedy Wujek Joe przywiózł ją do ogrodu.
Nikt nie chciał pozbyć się pamiątki po ciężkich czasach, wręcz przeciwnie w całej rodzinie pielęgnuje się zachwyt nad odbiegającym od designerskich trendów meblem.
Nawet ostatnio, kiedy z wizytą przybyła zgwałcona przed laty kuzynka i wspomniała, że ten rupieć można by usunąć, spotkała się tylko z ironicznymi uśmiechami.
Czy to normalne, że rodzina tak pilnuje by przed domem wciąż stała pamiątka po zwyrodnialcu? Czy nie jest to oznaka jakiejś traumy? Czy jest to zachowanie zdrowych psychicznie ludzi?
Nie jestem specjalistą od psychiatrii, może więc niech w sprawie wypowie się fachowiec, podobnie jak w kwestii Stalinowskiej pamiątki w centrum Warszawy, której niektórzy urządzają teraz urodziny.


Komentarze
Pokaż komentarze