Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński
1822
BLOG

Lis idzie w ślady IVRP

Łukasz Bardziński Łukasz Bardziński Polityka Obserwuj notkę 5

Od wczoraj okładka Lisweeka jest głośno komentowana zarówno po lewej jak i prawej stronie. Niemniej ciekawy okazuje się tekst niejakiego Tomasza Lisa, którego wspomniana okładka ma być ilustracją. Przyznam się szczerze, że oryginału nie czytałem, ale nie wynika to z mody jaka panuje po lewej stronie, że im mniej znam tekst tym głośniej go komentuje (Casus książek o Bol... Lechu Wałęsie), a z przyczyn czystko higienicznych, bo pewnych rzeczy lepiej nie dotykać.

Zapoznałem się natomiast ze streszczeniami tego co Lis napisał.

W swoim tekście przedstawia on program (jedyny słuszny?) na przetrwanie lewicowego salonu (czy jak zwał to autor otwartej, tolerancyjnej ….) w mrokach IV RP i stworzenia podwalin pod odzyskanie władzy (jak chce autor -obronę i odzyskanie Polski).

Koncepty Lisa i zalecenia dla strony liberalnej nie są jednak oryginalnym pomysłem naczelnego Lisweeka, co gorsza są one plagiatem tego co przez ostatnie lata robiła prawica.

 

Rzecz Lis; twórzcie media- nie tak dawno przecież w redakcji Rzeczpospolitej powstało „Uważam Rze”, tygodnik którym Jakub Wojewódzki straszył swoich widzów. Kiedy ten poczytny prawicowy tygodnik odebrano konserwatywnym redaktorom, natychmiast powstały dwie kolejne inicjatywy medialne wywodzące się ze środowiska „Urz”- „Do Rzeczy” i „W Sieci”. Dodajmy do tego portale „Wpolityce”, „Rebelye” i wiele innych mniejszych i większych inicjatyw.

 

Rzecze Lis również- twórzmy kluby dyskusyjne- czy nie jest to zachęta, żeby iść w ślady Klubów Gazety Polskiej? Nie wspomnę o inicjatywie Polska Wielki Projekt, czy środowiskach organizujących się wokół takich wydawnictw- jak Fronda, Polonia Christiana czy Myśl.Pl.

 

Czyżby zatem naczelny Lisweeka zachęcał do naśladował poczynań prawicy? Nie ma żadnych oporów przed stosowaniem metod, którymi posługują się CI, przed którymi Polskę chce chronić?

Przez lata, a ostatnio szczególnie pouczał Polaków, jaka to prawica jest straszna, a teraz sam posuwa się do jej metod?

A może Lisowi wcale nie o Polskę chodzi, a tylko o to, kto rozdaje konfitury i nie ważne jak, ale trzeba te konfitury odzyskać, żeby Lis miał pełen brzuszek.

 

urodzony w roku 1984, marzy o świecie będącym przeciwieństwem książki Orwella, z której tytułem jego urodziny się zbiegły. Politolog, przez monarchistów uznany za przedstawiciela romantyzmu politycznego. Uwielbia poznawać świat i odkrywać pozapolityczne aspekty romantyzmu. Pisze i czyta w dużych ilościach. Najlepiej przy akompaniamencie dobrego rocka w tle.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka