To co dzisiaj wydarzyło się w Polskiej i Europejskiej Polityce to materiał na dobry thriller z dynamiką teledysku. Oto nasz bohater wyrusza do jaskini zamieszkałej przez smoka, żeby stoczyć z bestią walkę. Sprawa wydaje się przesądzona, kiedy jednak dochodzi do starcia, smok okazuje się przerośniętą jaszczurką, a do naszego bohatera po drodze dołączyli inni mieszkańcy krainy terroryzowanej przez bestie. Wspólnie odnieśli triumf.
Leżącego się nie kopie, więc nie chcę rozpisywać się na temat dzisiejszego spotkania Premier Szydło w europarlamencie i o klęsce PO i KODu. Dokonali tego chyba już wszyscy publicyści i nawet ci wrodzy PiSowi, przyznali, że Premier Polski wróciła ze spotkania z tarczą.
Pozwolę sobie wbić niewielką szpilkę Platformie, przypominając jak to przy okazji wyborów do Europarlamentu wmawiała Polakom, że jedynie PO, jako członek Silnej EPP w Europarlamencie, może skutecznie bronić interesów Polski (pomijam, że interes Polski raczej z działaniami PO nie był i nie jest zbieżny). Natomiast głos na PiS miał być według PO zmarnowany, ponieważ wchodził on w skład małej frakcji EKR, która nie ma przebicia w Europarlamencie.
Kto ma większą siłę oddziaływania w sprawach Polski, dobitnie przekonaliśmy się dzisiaj.


Komentarze
Pokaż komentarze