13 obserwujących
114 notek
247k odsłon
  2803   1

Słowiańskie Niemcy

Niklot - wódz Obodrytów żyjących na terenie Meklemburgii
Niklot - wódz Obodrytów żyjących na terenie Meklemburgii

Słowiańskie Niemcy

Odwiedzam często niemiecki land Schleswig-Holstein. I jak to w moim blogu bywa będzie on powodem do kolejnych opowieści o historii. Dodam tylko dwa zdania o walorach turystycznych tego landu: bardzo polecam. Szczególnie wybrzeże Morza Północnego, np miejscowość Sankt Peter-Ording. Jeżeli ktoś ma ochotę zobaczyć plaże o szerokości kilometra czy dwóch, przez które wędruje się jak przez pustynię aby w końcu dotrzeć do morza to polecam. Również na przykład miasto Schleswig z piękną katedrą i corocznym festiwalem Wikingów.

Któregoś razu zażartowałem że zwiedzam starosłowiańskie ziemie. Gdy wdałem się w rozmowę z miejsową rodziną to uznali mnie za szaleńca, gdyż po pierwsze powiedziałem że jeszcze 200 lat temu była tutaj Dania, a podejrzenie o moje szaleństwo sięgnęło zenitu gdy powiedziałem że kiedyś mieszkali tutaj Słowianie.

Historia to burzliwa i materiał na niejedną powieść historyczną.

Schleswig i Holstein zostały rzeczywiście utracone przez Danię na rzecz agresywnych Prus w XIX wieku. A że były to dwie najbogatsze duńskie prowincje, to pamiętają Duńczycy o tym do tej pory. Po tej bolesnej stracie podjęli decyzję o nieangażowaniu się w konflikty międzynarodowe i zabrali się za użyźnianie nieurodzajnych gleb i edukację chłopstwa. Tak powstał współczesny etos skandynawski.

A co się działo na tych ziemiach wcześniej wiemy…. z kronik niemieckich. Jeden z kanoników z Lubeki: mnich Helmond napisał w XII wieku „Kronikę słowiańską” – „Chronica Slavorum”. Jest ona dostępna online i można ją przeczytać po polsku:http://bc.wimbp.lodz.pl/Content/12337/Paplonski_Helmolda_kronika_a.pdf

I wyłaniają się starożytne ludy z mroku dziejów. Pojawiają się znowu i mój ulubiony lud słowiański – Ranowie z wyspy Rugia – bałtyccy piraci morscy i Wieleci i Obodryci. Pojawia się opis Polski – a polscy wojownicy wg mnicha stają w szrankach dobrze, jednak żądni są łupów i rabują nawet kościoły.

Zanim w XIX wieku wymyślono narodową politykę historyczną to Niemcy temat „swoich” Słowian dokładnie zbadali i opisali. Mało tego jeden z poetów niemieckich wywodził z dumą że pochodzi  z ludu Obodrytów.  Później przyszła moda na Magna Germania i Słowian wymazano a książki pokryły się kurzem. Tymczasem gdy sięgam do XVIII wiecznych prac to autorzy przez samą tylko analizę źródeł pisanych odkryli to co na nowo teraz odkrywają archeologowie.

Tak na marginesie Polska odpowiedziała taką samą polityką historyczną wymazując wszelkie inne ludy na ziemiach polskich. Kręgi kamienne? Toć słowiańskie. Biskupin? Ano prapolski przecież. Miecze jakieś w ziemi? Piastowskie. Tak to wyglądało przez 100 lat jako symetryczna odpowiedź na poczynania historyków niemieckich. Historycy niemieccy jednak się obudzili i teraz w Niemczech można znaleźć rekonstrukcje osad słowiańskich czy pomnik wodza Obodrytów który wszczął antyniemieckie powstanie. U nas z wolna dopiero akceptowane są fakty że na ziemiach polskich żyli germańscy Goci i Wandale. Oponentom tych teutońskich opraców nieco osładza życie fakt że oba te ludy wchłonęliśmy. I znów… to co odkryli archeologowie … po prostu jest w XVIII wiecznych pracach. Dla jednego z brytyjskich historyków  – Thomasa Nugenta autora „Historii Wandalii” (The history of Vandalia) jest po prostu wręcz oczywiste że Słowianie wchłonęli Wandali. (Książka jest dostępna onlinehttp://books.google.co.uk/books?id=tOw-AAAAcAAJ&printsec=frontcover&hl=pl&source=gbs_ge_summary_r&cad=0#v=onepage&q&f=false)

Jeden z archeologów, który odkrył Gotów pod Hrubieszowem miał z tego powodu liczne rozmowy wychowawcze. Odkrywać można… ale tylko Słowian. No Celtów ewentualnie można przełknąć, ale nie Germanów paskudnych. Hasali jednak u nas ci wschodniogermanie… Goci, Wandalowie, Bastarnowie, germański związek lugijski itd. Gdy upadł Rzym postanowili jednak wyprowadzić się z lasów do słonecznych stron Italii czy Hiszpanii. Tych którzy pozostali wchłonęła napływowa fala słowiańska.

Historycy zachodni nie zajmują się zbytnio tym zjawiskiem zajęci swoimi ludami. Tymczasem między V a IX wiekiem wydarzył się tajemniczy i niesamowity proces historyczny, który zmienił Europę. Gdy jeden z cesarzy bizantyjskich zapragnął zwiedzić Dalmację podczas konnej przejażdżki ujrzał kąpiących się w rzece nieuzbrojonych ludzi. Jak to w tych czasach bywało pojmał ich w niewolę. Byli to pierwsi Słowianie z którymi zetknął się świat zachodni. Wkrótce przyszło mu tego gorzko pożałować. Pojawiły się hordy Słowian a wśród nich ciężkozbrojni azjatyccy Awarowie. Bizantyjscy autorzy piszą o nieprzeliczonym mnóstwie Słowian którzy się pojawili nie wiadomo skąd(za grzechy oczywiście). Lud który pojawił na terytorium od Rumunii do Ukrainy rozmnożył się do rozmiarów potwornych i w ciągu 300 lat zalał pół Europy. Czemu i jak to się stało – trwają spory. Wiadomo jednak że w VIII wieku plemiona słowiańskie sięgnęły aż po Łabę w Niemczech, Uralu na wschodzie, a na południu zalały Grecję. Grecy chowali się w górach przed tą masową inwazją słowiańską. Dopiero prowadzona przez setki lat polityka rehellenizacji polegająca na przesiedlaniu Słowian do Turcji przez państwo bizantyjskie, przywróciła Grecję Grekom. Proces był to niezwykły, Słowianie stali się najliczniejszym ludem europejskim.  Warto dodać że język panował wówczas jeden i jak mówi relacja Słowianin z Pragi rozmawiał z „greckim” Słowianinem z Salonik.

Lubię to! Skomentuj48 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura