13 obserwujących
114 notek
247k odsłon
  1899   0

Mity o stanie wojennym

Stan wojenny trudno obiektywnie badać historykom. Jest on polem itensywnej wojny politycznej a dwa środowiska polityczne kultywują mity na rzecz swoich własnych celów. Gdy zajmowałem się tym tematem wymieniłem korespondencję z autorami najbardziej ważkich publikacji. Profesor Dudek stwierdził że należy jeszcze odczekać 20 lat.

Nauki o stanie wojennym można podzielić na dwie szkoły:

- lewicowa, czyli historycy związani z ówczesnym Wojskiem Polskim, SLD oraz  Gazetą Wyborczą: "generał Jaruzelski poprzez wprowadzenie stanu wojennego uratował nas przed sowiecką inwazją" - głosi ta szkoła...

- prawicowa: "żadna inwazja nie groziła a generał Jaruzelski wprowadził stan wojenny dla utrzymania stanowiska i/lub obrony systemu"

Prawda jednak leży pomiędzy stanowiskami obu tych szkół. Szkole lewicowej trudno zaakceptować że tak naprawdę stan wojenny został przygotowany w ścisłej współpracy z ZSRR oraz nagłe prośby Jaruzelskiego o przysłanie wojsk radzieckich. Z kolei szkoła prawicowa w chęci pogrążenia generała zamyka oczy na fakt że interwencja ZSRR była możliwa. "Nie, ZSRR nie chciał wkraczać, to Jaruzelski tak tylko straszył".

Oto lista mitów obu szkół.

 

Nie było żadnych planów inwazji

Mit szkoły prawicowej.

To coraz bardziej popularna teza, powtórzył ją Lech Kowalski w książce "Generał ze skazą". Jest to teza błędna. Ale uwaga! Istnienie i przygotowanie planów nie oznacza jeszcze decyzji o ich wprowadzeniu.

"Ależ oczywiście takie plany były, i strona polska dobrze o tym wiedziała" - zacytuję generała Gribkowa z artykułu "Doktryna Breżniewa, a kryzys polski" generała Gribkowa z Wojenno Istoriczeskowo Żurnała.

Przygotowania do potencjalnej interwencji trwały już od 1980 roku, kiedy to postawiono w stan gotowości 4 dywizje.Co więcej ZSRR wcale się z nimi nie kryło i plany ... pokazało Polakom. Zapoznał się z nimi zarówno Jaruzelski jak i kilku polskich generałów. Widział je również pułkownik Kukliński (i oczywiście przekazał je CIA). Jak relacjonuje Kukliński każdy polski generał, któremu zostały one pokazane był przerażony i mocno przygnębiony. Generał Molczyk mówi że to były "straszne plany". Warszawa miała zostać okrążona przez 4 sowieckie dywizje, w tym 2 powietrznodesantowe i 2 pancerne. Cały plan obejmował 16 dywizji Układu Warszawskiego, w tym z NRD i Czechosłowacji.

(patrz: sprawozdanie z przesłuchań przed komisją odpowiedzialności konstytucyjnej 1995)

Dlaczego jednak Sowieci mieli pokazywać te plany potencjalnemu przeciwnikowi? Po pierwsze: polska generalicja była tak mocno umocowana w strukturach i sposobie myślenia Układu Warszawskiego, że nikt z Polaków nawet nie pomyślał o oporze przeciwko swoim "sojusznikom". W końcu wrogiem byla "kontrrewolucja": "Solidarność". Po drugie cel Sowietów był zupełnie inny: zmusić Polaków do rozwiązania problemu polskimi rękami.

Istniały też tajne przygotowania do interwencji:

Polski kontrywiad wojskowy zauważył wg zeznających generałów sowieckie jednostki specjalne, jednak nie wiedział gdzie się one znajdują, miał tylko podejrzenia że sztab operacji specjalnych został ulokowany w tajnym sowieckim centrum łączności w Rembertowie.

Do jednostek powietrznoszturmowych wokoł granic PRL przydzielono tłumaczy GRU władających językiem polskim. Przygotowano również grupy specjalne złożone z komunistów polskiego pochodzenia urodzonych w ZSRR.

Najwięcej wiadomo o przygotowaniach Czechosłowackich. CSRS przygotowało operację specjalną o kryptonimie "Sever" (Północ) obejmującą wysłanie do polskich miast wozów propagandowych i grup politruków władających językiem polskim. Operacja "Sever" miała być zabezpieczeniem operacji "Karkonosze": militarnym wkroczeniem wojska CSRS do południowej polski. W rozkazach otrzymanych z Moskwy zaznaczono miejsca spotkań z jednostkami sowieckimi i NRD i podział terenu. Operacja ta wyraźnie zakładała że Ludowe Wojsko Polskie będzie unieruchomione.

Podobne przygotowania czyniono w NRD. W archiwach niemieckich spoczywa plan forsowania Odry. Wiadomo również dzięki pracom niemieckich historyków, że dnia 12 grudnia 1981 w pełnym stanie gotowości przy granicy z Polską znalazły się 2 dywizje pancerne wojsk NRD.

Z zebranych relacji wiemy że dnia 12 grudnia w gotowości bojowej znalazły się jednostki pancerne na terenie Białorusi, Litwy i wiadomo również o podniesieniu w stan pełnej gotowości lwowskiej brygady powietrznoszturmowej.

Jest to tylko część obrazu zebrana ze znanych fragmentów układanki: siły przeznaczone do interwencji w Polsce były znacznie większe. Na pewno w pełnym stanie gotowości znalazła się sowiecka Północna Grupa Wojsk stacjonująca w Polsce w składzie 2 dywizji, wiadomo o przygotowaniach co najmniej 1 sowieckiej dywizji na terenie Czechosłowacji.

Lubię to! Skomentuj22 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura