Z cyklu " nocny marek"
Na dobranoc
poczytuję sobie bajki
a właściwie to krwawe podania skandynawskie:
"...Kiedy monarcha nadszedł, kucharz chwycił kaczkę za szyję i dźgnął nożem.
Znikła kaczuszka, na jej miejsce pojawiło się mnóstwo węży i padalców.
Król dźgnął nożem największego z nich i prysnął zły czar..."
Przed królem stała piękna dziewczyna w całej swojej krasie.....
:)
przedruk z
lula322.blog.onet.pl



Komentarze
Pokaż komentarze (4)