15 obserwujących
100 notek
133k odsłony
1552 odsłony

Slavorum seu Vandalorum

Europa w IX w.
Europa w IX w.
Wykop Skomentuj4

W dziele al-Idrisiego arabskiego kartografa, geografa i podróżnika znajduje sie opis XI wiecznej Polski : "Co się tyczy ziemi B(u)luniia, która jest krajem wiedzy i mędrców rumijskich (ar-Rum), wspomnieliśmy ją już poprzednio. Jest to kraj o pięknej ziemi, urodzajny, obfitujący w źródła i w rzeki, o ciągnących się bez przerwy prowincjach i dużych miastach, bogaty we wsie i domostwa.". Orderic Vitalis (łac. Ordericus) (ur. ok. 1075 – zm. ok. 1142) – angielski kronikarz, który spisał dzieje Normandii i Angli w XI i XII wieku tak pisał o Slowianach w swojej kronice: "Ten lud jest bardzo sprawny w walkach na ziemi i na morzu ..." ("Haec gens terra marique praeliari perita erat ..."). Królestwo Polskie w XI w było bogatym i dobrze zorganizowanym państwem. Podobnie jak dzisiaj granice tego panstwa obejmowały w wiekszości etniczne ziemie zamieszkałe przez Słowian od kilku tysięcy lat. Słowianie wczesniej zwani Wandalami jak okresla to w „Dziejach Koscioła hamburskiego” Adama z Bremy : „Sclavania igitur, amplissima Germaniae provintia, a Winulis incolitur, qui olim dicti sum Wandali; decies maior esse fertur nostra Saxonia, presertim si Boemiam et eos, qui trans Oddaram sunt, Polanos, quaia nec habitu nec lingua discrepant, in partem adiecreris Sclavaniae”- (Słowiańszczyzna, największy z krajów germańskich, jest zamieszkana przez Winnilów, których dawniej zwano Wandalami. Jest to kraj przypuszczalnie większy nawet od naszej Saksonii; szczególnie jeżeli uwzględnimy w nim Czechów i Polan zza Odry, jako że nie różnią się te ludy ani obyczajem, ani językiem). W kronice węgierskiej spisanej po 1222 roku przez nieznanego autora znajdującego się prawdopodobnie w kręgu węgierskiej  kancelarii królewskiej jest taki zapis ,, lecz nie mozna tłumic prawdy historycznej, że Hungarowie całą potęge mieli i zaciągneli od Polaków i walecznośćią ich zawsze zwyciężali, przeto do dzis dnia nazywaja Polaków „Langel” w języku hungarskim, co znaczy wojsko zaciężne, rycerzy i wojowników walecznych”. W dokumencie zwanym Kronika Polsko-Węgierska (datowanym na pierwszą poł. XIII w. - MPH, t. I) zachował się dokładny opis granic Polski z tego okresu. Polska sięgała do Dunaju po Ostrzyhom, skąd granica biegła skrajem Niz. Węgierskiej, koło Egeru do Cisy idalej do rz. Ciepłej (Topla) i do głównego grzbietu Karpat w okolicy grodu Halicz na górze o tej samej nazwie. Zatem Dunaj to południowa granica Polski, z kronik frankońskich wynika, że Lech legendarny władca zginął w Bohemii w 805 lub 806 r. a w Polsce występuje w legendach wielkopolskich (założyciel Gniezna). Po śmierci Lecha jego państwo rozpadło się na szereg mniejszych księstw słowiańskich, z tego zbioru wyłoniły się m.in. Czechy Przemyślidów, księstwo Sławnikowiców, Śląsk czy państwo gnieźnieńskie. W Kronice Kosmasa Lech wystepuje  jako „Becho”, który przywiódł Bohemów do Kotliny Czeskiej w latach 771/772, a w tym samym roku  771  książę bawarski Tassilon dostał zgodę Karola Wielkiego na odstąpienie Bawarów z wielkiej wyprawy Franków na Akwitanię w celu podjęcia akcji stłumienia powstania Karantanian. To właśnie sukcesy i przewagi militarne Bawarów skłoniły wolnych Karantanian pod wodzą Lecha/Becha do porzucenia swych ziem i udania się na północ na ziemie wolne od panowania Franków i ich lenników. Na Karantanię jako kraj, z którego pochodzą Lechitae wskazuje także Kronika Mistrza Wincentego, który omawia walki starożytnych Lechitae z Dakami (Awarami), Gallami (Frankami i ich lennikami Bawarami), Rzymianami (Longobardami), Lech jako władca nowego państwa z którego nastepnie powstają Czechy i Polska. Po śmierci Lecha mieszkańcy Bohemii poddali się władzy Franków ale zachowali samodzielność za niewielki trybut roczny 150 wołów i 200 grzywien. Kosmas podaje w swojej Kronice, że układ trybutarny Czechów z Frankami zawarty został z Pepinem Longobardzkim, który zmarł w lipcu 810 r. w czasie kampanii przeciwko Wenecji, tak więc układ musiał być zawarty przed 810 r. Widać zawarcie układu z Frankami podzieliło Bohemnian na Czechów, którzy akceptowali układ i Lachciców (Lechitae), którzy nie chcieli zaakceptować poddaństwa wobec Franków. Ci drudzy pod wodzą Kraka ruszyli na wschód i osiedli w Małopolsce. W następujący sposób można określić ramy czasowe przybycia Lachciców (Lechitae) do Małopolski: termin najwcześniejszy wyznacza data śmierci Lecha (805/806). Termin końcowy wyznacza rok 814, data śmierci bułgarskiego chana Kruma, który w 803 r. przejął zwierzchnictwo nad wschodnią częścią chanatu awarskiego. Wiadomo, że chan Krum utracił swoje północne „królestwo” nadzorowane przez Awarów, na skutek ich (tj. Awarów) pijaństwa. „Całożerca” jako alegoria Awarów i uczta z baraniny i wina, po której utopiono w Wiśle straż chana rezydującą na wzgórzu Wawel, to wyraźny przekaz kto, gdzie i jak przejął królestwo utracone przez Kruma. Jeżeli przyjąć, że nastąpiło to w okresie od 805/6 do 814 r., to najbardziej prawdopodobny jest okres między rokiem 809 a 811, kiedy to dla obrony przed najazdem cesarza Nicefora chan Krum ściągną wojsko z najdalszych zakątków swego kraju. Paweł Jasienica uważa, że między V a VII n.e. miało miejsce pierwsze w historii polityczne zjednoczenie ziemp późniejszej Polski. Dokonał tego lud, który miał zwyczaj grzebać popioły swoich zmarłych w grobach podobnych do skrzynki zbudowanej z kamienia i w urnach, ozdobionych od zewnątrz wizerunkiem twarzy ludzkiej. W mogiłach tych widnieją też rysunki jeźdźców na  wozach. A więc już w okresie rzymskim istnieja  „wewnętrzne granice późniejszej Polski jak powiedział Kazimierz Tymieniecki. Wyraźnie kształtuja sie kontury przyszłych ziem Wiślan, Ślężan, Pomorzan i późniejszej Wielkopolski.W kronice Nestora mamy, iż trzy plemiona Lechitów: Wiatycze, Radymicze i Polanie przyszły od Wisły i osiadły nad Dnieprem, Sożą i Oką. Szafarzyk uważa, że Czesi , Morawianie i Słowacy wyszli w wieku VI z nad Wisły i osiedli w krajach, które dotąd posiadają. Lelewel utrzymuje, że „Bohemię osiedli i zaludnili Dulebi, Chrobaci, Czesi, od Bugu, Sanu, Wisły i z Karpat przybyli”. Widukind z Korbei nazywa państwo Mieszka Licicaviki: „Misacam regem, cuius potestatis erant Sclavi qui dicuntur Licicaviki, duabus vicibus superavit fratremque ipsius interfecit, predam magnam ab eo extorsit.” po polsku: „Królestwo Mieszka, którego władzy podlegali Słowianie, zwani Licikaviki, dwukrotnie pokonał, zabił jego brata, wielki łup od niego wycisnął” znając trudności z dokładnym przetłumaczeniem i wypowiedzeniem słowiańskich nazw przez ludnośc pochodzenia germanskiego mogło chodzic o ród Lestkowiców od Lestka ( Lecha), dziadka Mieszka I, a więc Mieszko z Lestkowiców ( Lechitów) rządzi Słowianami. Znamienna scena z fimu „Jak rozpętalem II W.Ś.” jak szeregowiec Dolas podaje swoje nazwisko Brzęczyszczykiewicz niemieckiemu oficerowia ten nie potrafi ani zapisac ani powtórzyc tego nazwiska. Angielska mapa Europy z IX w wymienia nazwę Licicayiens-Liechen, zaznaczając jego granice na zachodzie na Łabie, na południu wzdłóż Sudetów i Karpat, na wschodzie obejmuje Grody Czerwińskie, późniejszą Ruś Halicka, które to ziemie zajął Jarosław, pólnocna granica przebiega na Bałtyku.W XII w. angielski kardynał Gerwazy z Tilbury w dziele Otla Imperiala pisze, iż Polacy są Sarmatami ale zwą ich Wandalami i sami siebie tak nazywają, czyżby Gerwazy był źle poinformowany, otóz nie, , pochodzący z Anglii Gerwazy był doskonale wykształcony, nauczał prawa kanonicznego w Bolonii. Pełnił służbę na dworach królewskich na Sycylii i we Francji, przebywał na dworze arcypiskupa Wilhelma w Reims. Historia i geografia Angli i innych krajów europejskich cechuje się wielka dokładnościa i duzym warsztatem naukowym. Jednym z argumentów podnoszonych przez allochtonistów świadczącym o germanskości Wandalów sa ich imiona. Jak nieprawdziwy i szkodliwy jest ten argument swiadcza o tym niektóre dokumenty. „Placitum von Puchenau 827” w którym chodziło o ustalenie stałej granicy w drodze obustronnej umowy w Buchenau koło Linc’u): „A więc zapytał się Graf Wilhelm....starych ludzi z Baiern (Bawarii) oraz tych Sclauanii’s, gdzie faktycznie ta granica przebiega.... Wymienieni Sclauanii byli obecni: Altmar, Otperht, Azzo,Otuni, Cozperht, Adaluuert, Uro, Aliuuih, Cozalt, Alprih, Corafried, Eraicho,Tutti, Fritilo, Oaio, Sigiuolc, Laraheri, Adelker, Salacrim, Toto, Hradpehrt, Drudolt, Aaron”. Kolejnym ważnym dokumentem są zapisy kronikarskie o królewskich rządach Lotara III z 1136 r., otóż mieszczanin erfurcki imieniem Zygfryd, „natchniony przez Ducha Św.” , zakupił (propria pecunia------emisse) 3 łany (mansos) we wsi Bachstedt (Backesteti) i nadał je klasztorowi Św. Piotra. Ażeby te dobra zagospodaro­wać (pro quo predio suscipiendo adi incolendum) czterej Słowianie z wsi Bach­stedt (quatuor Sclavi de sepenominata villula), będący „gośćmi” (hospites) landgrafa Turyngii Ludwika I (1123 -1130 -1140), o imionach: Luzicho, Herolt, Odalrich i Cuno, darowali klasztorowi ze swych dziedzicznych po­siadłości jeden łan sąsiadujący z Bachstedt. Dokument z 1136 r. jest jednym z niewielu dokumentów w sposób bezpośredni naświetlający mało znane dzieje ludności słowiańskiej w Turyngii, czyli na ziemiach na zachód od Laby i Soławy. Ponadto w dokumencie z 1227 r. ,który odnosi się również do okolic Erfurtu; na wyodrębnienie społeczne, a prawdopodobnie i prawne grupy ludności słowiańskiej wskazują również najnowsze komplekso­we badania archeologiczne na cmentarzysku słowiańskim w Espenfeld koło Arnstadt. Okreslenie „wsie wendyjskie”: Daberstedt, Dittelstedt, Melchen­dorf, Hochheim, Bindersleben, Bechstedt, Egstedt i Windischholzhausen które pojawiaja się w licznych dokumentach są zamieszkale przez Slowian-Wendów-Wandalów. Aby rozstrzygnąc kwestię praojczyzny Słowian, Witold Manczak przeprowadził szereg badań nad słownictwem w paralelnych tekstach, które wykazały, że jezyk gocki nawiązuje bardziej do staro-cerkiewno-słowiańskiego niż do litewskiego z XVII w., z czego wniosek, że w epoce przedhistorycznej Słowianie musieli przebywac – podobnie jak w okresie historycznym – miedzy Germanami a Bałtami, ponieważ język niemiecki jest bardziej podobny do polskiego niz do litewskiego, czyli, Słowianie musieli pierwotnie mieszkać miedzy Germanami a Bałtami  w dorzeczu Odrowiśla, co jest równiez niezbyt dokladne określenie. Siedzieli duzo dalej na zachód, Turyngia, Hesja, Wirtembergia. Podobnie jak Germanie posługiwali sie pismem runicznym, Thietmar z Merseburga w swej kronice Gesta Saxonum (Dzieje Sasów) opisując pogańską świątynię w Radogoszczy informował, iż: (...) jej ściany zewnętrzne zdobią różne wizerunki bogów i bogiń (...), każdy z wyrytym u spodu imieniem. Ponadto: grot włóczni znaleziony w Rozwadowie k. Stalowej Woli, na którym znajduje się napis KRLUS, lub KRLAS (koniec III, poczatek IV wieku), brakteat z Wapna, z napisem SABAR. V-VI wiek. Pierścień z Karlina k. Białogardu z napisem ALU V-VI wiek. Złoty brakteat z rejonu Kołobrzegu, z napisem WAIGA VI wiek, złoty brakteat z rejonu Kołobrzegu, z napisem WAIGA VI wiek. Grot włóczni z Kowla na Ukrainie, z napisem TILARIDS. III w. Podobnie jak Germanów, język Slowian był barbarzynski, nieznany i niezrozumiały mieszkancom Cesarstwa Rzymskiego. Perĕndan w języku Drzewian połabskich to ‘czwartek’ – forma wywodząca się z dawnego: perunjь dьnь‘dzień Peruna’ (również starobawarska nazwa pherintag zapozyczona została z dawnego zachodniosłowianskiego. Ch. Bidwell , G.Y. Shevelov i Z. Stieber analizując sposoby przyjmowania przez ludność pochodzenia greckiego romanskiego, bałtyckiego i finskiego apelatywów i nazw miejscowych przez żywioł slowianski uwazaja, ze do ok 500 r. była jednosc językowa Słowian, dopiero od tego okresu nastepuje coraz wieksze zróżnicowanie, ale do X w jezyki słowianskie sa bardzo podobne i zrozumiale dla wszystkich Słowian.  Wilhelm z Rubruk w XIII w pisał: „ …The language of the Ruthenians, Poles, Bohemians and Sclavons is the same as that of the Wandals..” Nalezy nadmienic, ze jezykiem elity władczej, ksiażecej, królewskiej jest Łacina. To jezyk dworu a nastepnie koscioła rzymsko-katolickiego. Słowianie zwani wczesniej Wandalami bezpośrednio sąsiadujac z Cesarstwem czyli na pólnoc od Dunaju, lepiej czy gorzej władają tym językiem, podobnie Germanie nacierajacy z pólnocy od Jutlandii po Alpy i Ren. Po odkryciu u czlowieka z Eulau nad Solawą wiadomo, ze  od Niemna do Łaby przeważa haplogrupa R1a, charakterystyczna dla Praindoeuropejczyków, Prasłowian i Polaków (badania Haak 2008, 2015 i Allentoft 2015 i in.). Ponadto kolejnym dowodem sa badania wąskiej populacji sardyńskiej, uznawanej powszechnie za powandalską, pokazały znaczący udział R1aczyli kładów środkowoeuropejskich. MaciamoHay. Last update ... https://en.wikipedia.org/wiki/Haplogroup_R1a „Based on the detailed Y-chromosomal study of 1200 Sardinians by Francalacci et al. (2013), the Vandals appeared to have carried 35% of R1a, 29% of I2a2a, 24% of R1b, 6% of I2a1b and a mere 6% of I1”. Ciągłośc zamieszkiwania na ziemiach Polski zdaje sie przeszkadza w wielu hipotezach historycznych, bo to własnie oni w oderwaniu od współczesnych badan genetycznych konfabulują, a przeciez pradwa jest upełnie banalana tak jak w filmie Konopielka : "To kto wy jesteście , Polacy ? -Nie. Niemcy ? -Nie , to kto wy jesteście? Tutejsi . Świadomośc jest pojeciem subiektywnym, cz Ślązak nie znający zupełnie języka niemieckiego moze uważac się za Niemca, a ten który doskonale zna j. niemiecki za Polaka, zapewne tak, takich przykładow jest bardzo wiele. Jeszcze przed zaborami w Król. Polskim na dzien św. Wojciecha w kościolach modlitwe zaczynano tak: Benedic Dominum Regem cunctorum conversa gens vandalorum. Prof. Anna Władimirowna Dybo: "Pochodzenie i rodzinne powiązania języków Rosji" : «Происхождение и родственные связи языков народов России» . http://www.ras.ru/news/shownews uważa, że około II wieku naszej Ery były dwie archeologiczne kultury, wyróżniające Słowian: kultura przeworska, charakteryzująca Słowian Zachodnich i kultura zarubiniecka, charakteryzująca Słowian Wschodnich. Powstały one w wyniku rozpadu języka pra-bałto-słowianskiego w czasie około 1400-1300 roku p.n.e. Prawdziwa alternatywa to wybór pomiędzy prawdą historyczną udokumentowaną źródłowo lub hipotezą skonstruowaną na logicznym (minimum to wewnętrzna niesprzeczność) ciągu przesłanek różnego rodzaju (np. wzmianek u dziejopisarzy, archeologią, także badaniami DNA itp., a fantazjowaniem opartym na bardzo kruchych podstawach, w dodatku wewnętrznie sprzecznych, co demonstruje wielu historyków. Dla wielu , którym imponują Wikingowie, Germanowie czy Celtowie z mieczami w filmach „historycznych” jak np. Gladiator. takie przekazy staja się prawdą i norma historyczna. Jest to ich swoista degeneracja moralna.

Wykop Skomentuj4
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura