Nie czytalem dziesiejszej “Wyborczej”, wiec nie wiem, jaka jest na dzis madrosc etapu, tzn. czy mamy w Polsce kryzys z galopujacymi suchotami i tylko szybkie wejscie do strefy euro moze nas uratowac, czy wrecz przeciwnie, jestesmy dziesiata potega gospodarcza swiata i dlatego tym bardziej musimy jak najszybciej wejsc do strefy euro, w ramach solidarnosci z bedacymi w zapasci “starymi krajami” Unii.
( jak to powiedzial w TV zatroskany ekonomista, w obecnej sytuacji kraje strefy sztywnego euro doplacaja do krajow majacych swoja wlasna, elastyczna walute, a przeciez Unia zbudowana jest na gruncie wzajemnego solidaryzmu, czyli jak wszyscy w recesji to wszyscy, babcia tez, a brzydka panna bez posagu szczegolnie ).
Tak czy owak, informacje przekaze premierowi Slawomir Nowak, o tym, czego sie dowiedzial, kiedy z razem z cieciem siedzial i u Niemca grasiowal.
Tymczasem dochodza sluchy o tzw. dziurze Tuska, i chociaz odpowiedzialnosc ponosi za nia, podobnie jak za dziure ozonowa, poprzedni rzad, kaczory i pisiory, to dziura jest i trzeba niemalego grosza w nia sypnac, a nie za bardzo jest skad wziac.
Rzad moglby wprawdzie oglosic gre w podatkowe komorki do wynajecia ( tzn. kto frajer tego opodatkujemy bardziej ), ale mogloby to zatrzasc slupkami sondazowymi i znow trzebaby wysylac marszalka Niesiolowskiego z profesorem Bartoszewskim na linie ognia, ze to wina pisowskiego bydla, a nie mozna tak calkiem wystrzelac sie z wszystkich argumentow, bo jeszcze sie przydadza do wyborow prezydenckich.
Pewnie z tego tez powodu, by nie robic sobie smrodu, rzad zamysla wyprzedac co sie jeszcze da, w mysl twierdzenia Pierwszego Pasera RP, milionera z prywatyzacji, Janusza “NFI” Lewandowskiego, ze Polacy nie musza miec kapitalu ani wlasnosci, bo moga zyc z pracy najemnej ( np. zbierac szparagi u bauera ).
W tym momencie, w poczuciu obywatelskiego obowiazku, z bezinteresowna pomoca rzadowi przyszedl moj przyjaciel Wiechec, podsuwajac pomysl PODATKU OD KOMUSZENIA.
Cos na ksztalt sztandarowego pomyslu SLD, czyli opodatkowania tacy, tyle ze tej wlasciwej.
“Skoro bedac oportunista zapisales sie do partii i dostales mieszkanie, talon, wczasy, lepsza prace, studia za granica dla dzieci - zaplac teraz od tego dwudziestoprocentowy PODATEK OD KOMUSZENIA”.
Poniewaz oportunistyczne komuszki z PZPR-u mialy – w odroznieniu od nieoportunistow – wiele rzeczy podanych jak na tacy, to teraz – zgodnie z postulatem lewicy –w imie sprawiedliwosci spolecznej, nalezaloby te tace opodatkowac.
Tym sposobem staloby sie jednoczesnie zadosc sprawiedliwosci dziejowej, bo wlasnie przez te dwu czy trzymilionowa rzesze partyjnych oportunistow, prawdziwe komuchy do dzis trzymaja sie mocno.
Gdyby bylo ich nie 2 miliony, a 100 tys, to na pewno losy Polski po 1980 roku potoczylyby sie zupelnie inaczej: bylibysmy juz panstwem niepodleglym, a nie bananowa republika kolezkow.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)