Tytul notki to oczywiscie aluzja do cyklu felietonow w “Rzeczpospolitej” autorstwa p.Rafala Ziemkiewicza pod tylez zlosliwym co chybionym tytulem “Miedzy Michnikiem a Rydzykiem”.
Autora pamietam jeszcze z blyskotliwych felietonow we wczesnych numerach “Najwyzszego Czasu”. Potem dobrze zapowiadajacy sie publicysta wyjechal na jakis czas do Stanow ( nie wiem, moze stypendium ) i tam niestety owies, a moze tylko ladnie opakowana pop-soda uderzyly do glowy.
Pan Rafal zaczal zachowywac sie nieco jak polski chlopek, ktory wrociwszy na wies z niemieckiego wojska zdawal sie nie pamietac skad mu nogi wyrastaly:
“Nix muterko z kukuryku
Flajsz wil esen do frysztyku”
I tak dalej, I tak dalej
Tylko po niemiecku wali.
Az kiedy przypadkiem nadepnal na grabie:
“Co to znowu za skaranie,
Kto postawil je przy scianie”.
Jak zwalily go przez glowe
Wnet odzyskal polska mowe
( nie pamietam autora ani tytulu – jakby kto znal, to bede wdzieczny za informacje ).
“Polactwa” nie czytalem, bo bedac w Anglii nawet o tej ksiazce nie slyszalem.Za to tego lata z duzym zainteresowaniem przeczytalem bardzo dobre studium p.Ziemkiewicza, pt.”Michnikowszczyzna”. Najbardziej poruszyla mnie nie tyle tresc tej ksiazki, calkiem zgrabnie wykladajacej mizerie duchowa i intelektualna Salonu i ich guru – bo dla przecietnie inteligentnego czleka winny byc to sprawy oczywiste – ile sam fakt, iz ksiazke te nabylem w supersamie w niewielkiej “wichurze” na Mazurach. Znaczy to, ze w kraju naszym nastapily powazne zmiany na lepsze i ze mowienie rzeczowo o dokonaniach p.Michnika nie jest juz grzechem przeciw Duchowi Swietemu.
Domyslam sie, jakiego typu ksiazka jest “Polactwo”. Sam nosze w sercu wyidealizowany obraz Polski. Chcialbym, zeby bycie Polakiem oznaczalo bycie czlowiekiem prawym, uczciwym, wielkodusznym. Niestety, czesto jest inaczej, ale nie obrazam sie z tego powodu na Ojczyzne ani na rodakow i w dostepnym mi zakresie staram sie przykladac cegielke do tego, zeby “Polska byla Polska” ( tzn. zeby realnie istniejaca Polska stawala sie coraz bardziej ta Polska wymarzona ).
Mieszkam za granica i stale obserwuje, porownuje.Np. zaimportowalbym najpierw dwie blahe sprawy: luchbox oraz przestrzeganie porzadku w kolejkach ( w tym: nie pchanie sie na chama ). Zeby wprowadzic takie ulatwienie, wcale nie trzeba dewiz.
Wracajac do nieprzeczytanego przeze mnie “Polactwa” - zgadzam sie ze slowami bp I.Krasickiego: “I śmiech niekiedy może być nauką, kiedy się z przywar nie z osób natrząsa”.Byc moze jedynie warto pamietac o proporcjach ( znaj proporcja, mocium panie ).Dzis, kiedy wszystkie lewackie truchla, geremki, tuski, kwasule bija w nas jak w kaczy kuper ( przypadkiem porownanie jest bardziej na czasie, niz kiedykolwiek ), piora gorace od donosow na Polske, moze wyzywanie nas od “polactwa” niekoniecznie musi byc najpilniejszym zadaniem ( ze szczepionka poczekajmy, az post-komunistyczna dzuma i aferalna cholera przemina ).
Tak jak z listem otwartym znerwicowanej “Gazety Polskiej” do ojca sw. Benka XVI.Wiem, ze trudno w to uwierzyc, ale papiez moze miec wazniejsze sprawy na glowie niz czytanie w GP donosu na ojca Tadeusza, za to dla michnikowego Salonu taki donos to danie na tacy – sami napisza o jeden donos mniej do wloskiej, francuskiej czy niemieckiej gazety.
W “Michnikowszczyznie” p.Ziemkiewicza pobrzmiewa raz po raz mysl, ze wprawdzie michnikowszczyzna to porazka zarowno intelektualna jak i polityczna, ale Radio Maryja i jego mohery wcale nie lepsze ( i jeszcze te “antysemickie” ekscesy ) – slowem, jakbym nie znal i nie sluchal, gotow bylbym uwierzyc.
Autor siegnal szczytu chamstwa i glupoty w felietonie z 24-lipca br, pt.“Moherowa krypta” (http://blog.rp.pl/ziemkiewicz/page/3/ ). Byl to akurat okres jednej z wielu erupcji antyrydzykowej histerii w mediach liberalnych.
Przytocze co smakowitsze fragmenty:
“Ojciec Tadeusz Rydzyk nie potrafi nikogo do Kościoła przyciągnąć, żywi się tylko tym, co pozostało z żarliwości i zaangażowania czasów obrony przed peerelowską laicyzacją. Nie jest w najmniejszym stopniu odnowicielem, mogącym tchnąć w polski katolicyzm nowego ducha czy nową energię. Jest wampirem.”
“Problem polega jednak na tym, że wielkie dzieła ojca Rydzyka w najmniejszym stopniu nie rozwijają polskiego Kościoła. Przeciwnie, wysysają z niego siły i osłabiają go.”
“Nikogo nie ewangelizuje, nikogo nie nawraca”.
Nie chce mi sie w tym miejscu polemizowac z banialukami pana Ziemkiewicza. Ciezar dowodu lezy po jego stronie. W podobny sposob krytykuje obecny rzad PO z wielkim przegranym Don Tusco na czele: “niszczy demokracje, czyni z nas posmiewisko dla calej Jamajki, klamia i oszukuja, psuja gospodarke” – czyli jedna inwektywa goni kolejna, bez jakiegokolwiek uzasadnienia.
Rozumiem, ze dla takich inteligentow jak p.Ziemkiewicz, Radio Maryja propaguje katolicyzm zbyt tradycyjny, parafialny, antyintelektualny ( a ze akurat dzien w dzien mozna tam uslyszec przedstawicieli polskiej szkoly filozoficznej o.Krapca, zapoznac sie z dzielami Konecznego, ze co drugi prelegent w rozmowach o Polsce to profesor z UJ –coz, jesli fakty nie potwierdzaja z gory zalozonej tezy, to jak widac wg Ziemkiewicza tym gorzej dla faktow ).
Patronem intelektualistow a la Ziemkiewicz jest oczywiscie nie sw. Tomasz z Akwinu, nie inni ojcowie kosciola, ale Poncjusz Pilat. Kiedy uslyszal od Jezusa “Ja sie na to narodzilem i na to przyszedlem na swiat, aby dac swiadectwo prawdzie. Kazdy, kto jest z prawdy, slucha glosu mojego” ( J18,37 ) wzruszyl po inteligencku ramionami “Co to jest prawda?” moze w innych okolicznosciach dodalby jeszcze “prawda zawsze lezy po srodku”.
A jesli chodzi o religie, to byc moze blizszy jest panu Ziemkiewiczowi katolicyzm wg dodatku do GW “Arka Noego”. Inteligent przeciez nie bedzie klepal pacierzy jak stara babcia ( albo jak Jan Pawel II ). Inteligent wejdzie latem do chlodnego kosciola, zeby odpoczac chwile od upalu i tak zaduma sie nad soba I zapyta “ a czy Bog wogole istnieje?”.
Od strony religijnej, moralnej i intelektualnej, “moherownia” zawsze osadzona byla w glownym nurcie nauczania Kosciola, dogmatyki, moralnosci. Dla kontrastu, michnikowszczyzna zawsze uprawiala logike sytuacyjna, zawsze reprezentowala moralnosc sytuacyjna. Ich patronem byl zawsze W.I.Iljanow ps.”Lenin”, ktory powiadal “moralne jest to, co sluzy rewolucji, zas niemoralne jest to, co jej szkodzi”. Dlatego tez kazdy PO-jeb musi pedzic co rano po gazette Wyborcza, zeby wiedziec, co dzis jest sluszne, a co nie. Bo jeszcze wczoraj Lepper mogl byc wzorem chama i przestepcy, ale byc moze dzis Michnik odmienil jego kwalifikacje moralna.
Pan Ziemkiewicz powinien o tym wszystkim wiedziec – wiec albo udaje glupiego, albo zdecydowanie przecenilismy jego zdolnosci intelektualne.
!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
( copyright: www.yarrok.salon24.pl )

"Skoncz z nalogiem! Chcesz by tak wygladala Twoja watroba?"
( copyright http://my.uczennice.vi.liceum.salon24.pl )
OPATRZNOSC NAD NAMI CZUWA:
http://wiadomosci.onet.pl/1615578,11,item.html
Skarga SLD na decyzję Państwowej Komisji Wyborczej odrzucającej sprawozdanie finansowe tego komitetu jest niezasadna, zaś skarga PiS zasadna - uznał Sąd Najwyższy.


Komentarze
Pokaż komentarze (13)