MacGregor MacGregor
29
BLOG

Na kogo glosowalby Arystoteles?

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 17

W metafizyce klasycznej wlasciwosci danej substancji dzielimy na cechy istotne ( istotowe, atrybuty ) oraz na cechy przypadlosciowe ( akcydensy ). Cecha istotna to taka, bez ktorej dana substancja przestaje nia byc. Bez cechy przypadlosciowej substancja pozostaje wciaz ta sama substancja.

Za przykladowa substancje niech nam posluzy Sokrates. Dla filozofa bycie uzdolnionym muzycznie czy łysym można uznać za cechę akcydentalną bycia Sokratesem, natomiast bycie racjonalnym czy bycie (nie bycie) zwierzęciem jest jego cechą istotową (atrybutem), tj. taką, bez której nie byłby już tym samym Sokratesem ( cyt. z wikipedii ).

To, ze wspolczenie wielu traktuje swoje wlosy, ubranie, samochod czy wreszcie wyznawanie okreslonych pogladow jako ceche istotna bycia czlowiekiem jest oczywistym bledem. Calkiem bliska natomiast arystotelesowskiej metafizyce jest polska rubaszna madrosc ludowa, ktora powiada, ze Chlop bez nogi jeszcze nie kaleka. I chociaz wielu „nowoczesnych” akademikow nie schodzi ponizej Kanta czy Hegla, to polski, twardo stapajacy po ziemi i majacy cos z Piasta chlop jest calkiem blisko Arystotelesa i sw.Tomasza Akwinaty.

Zastosujmy powyzszy zdroworozsadkowy podzial cech na istotne i przypadlosciowe do naszej biezacej polityki.Czesto wylapujemy takie czy inne powierzchowne ( przypadlosciowe ) cechy danego polityka, bo jako pierwsze rzucaja sie nam w oczy, pozwalaja na lepsze lub gorsze zarty.

Przyklady:

Posel Kalisz jest tlusty jak wieprzek i przypomina warlorda Jabbe z gwiezdnych wojen, Oleksy Jozef jest lysy jak kolano i wyglada troche jak Humpty-Dumpty z angielskiego wierszyka dla dzieci, p.Adam Michnik jąka sie i zacina przy mowieniu, obaj panowie Kaczynscy, nie dosc ze blizniacy to jeszcze sa malego wzrostu i tedzy ( troche jak ksiezyc, ktory kiedys ukradli pospolu ), p.Antoni Macierewicz ma „straszne oczy”, p.Roman Giertych ma charakterystyczna „paszczeke”, w oczach poslanki Begerowej blyszcza „kurwiki” zas skandalista Lepper jest dla mnie zywym dowodem, ze rasa neandertalska nie wymarla bezpotomnie.

Zadna z powyzszych cech nie jest cecha istotna polityka, choc moglaby byc istotna jako cecha aktora czy modela.Podobnie umiejetnosc tanca disco-polo, aczkolwiek pozadana przy spotkaniu towarzyskim ( a wrecz niezbedna czyli cecha istotowa dla zawodowego tancerza ), jest bez jakiegokolwiek znaczenia przy sprawowaniu urzedu glowy panstwa.

Czesto zarzuca sie ( oj te nieszczesne, zakompleksione wyksztalciuchy ) jakoby Kaczory nie znaly angielskiego. Chyba nie jest to prawda, tylko ze znow nie ma to zadnego znaczenia. Biegla znajomosc jezyka obcego jest cecha istotowa w przypadku tlumacza, zas w przypadku premiera czy prezydenta jedynie akcydensem. Z wlasnej praktyki: podczas waznych rozmow handlowych z Niemcami, nawet znajac ich jezyk korzystalem z tlumacza, zeby obie strony mialy rowne szanse podczas negocjacji. Antyprzykladem moglby byc p.Wladyslaw Bartoszewski, biegle wladajacy niemieckim. Podczas oficjalnego spotkania z kanclerzem Kohlem w Polsce, zamiast po polsku trzepal jak najety po niemiecku ( w obu jezykach mowi bowiem szybciej niz mysli ), zas polowa polskiego korpusu dyplomatycznego musiala sluchac tlumacza.

Dwa zdania odnosnie lapsusow, faux pas itp. Moga sie zdarzyc kazdemu, wazne zeby odroznic przypadkowe puszczenie baka ( typu slaba golen czy grypa filipinska – tu bronie bylego p. Prezydenta, jako ze u Ruskich „bez pol litra nie rozbieriosz” czy wypominane premierowi „spieprzaj dziadu”, „malpa w czerwonym” czy wyrwanych z kontekstu „nieudacznikow” ) od powaznej duzej kupy ( typu wywiad na trzezwo w „Vanity Fair”, niestety noszacy znamiona nielojalnosci wobec wlasnego kraju, nawet jesli byla ona niezamierzona ).

Jezeli sposrod politykow ograniczymy sie do politykow polskich ( w sensie godnego reprezentowania polskiego interesu panstwowego ), pewne cechy przypadlosciowe staja sie istotowymi.

Przyklady:Abstrakcyjny polityk jako taki nie musi reprezentowac polskich interesow, ale juz polityk polski jak najbardziej. Dlatego tez jesli posel na Sejm albo Senator donosi na wlasny kraj, nawoluje do anarchizacji kraju, jest wobec Polski nielojalny itp, zatraca automatycznie ceche istotowa bycia politykiem polskim. Taka zmiana substancji znajduje odzwierciedlenie w jezyku codziennym, w ktorym okreslamy takich „upadlych aniolow polityki” mianem zdrajcow, sprzedawczykow itp.

No dobrze, a na kogo glosowalby Arystoteles?

Czy jako wychowawca Aleksandra Wielkiego na dworze krola Filipa, glosowalby na naszego Aleksandra po jego powrocie z Filipin? Osobiscie watpie, ale kazdy ma prawo do wlasnej oceny.

Jednego jestem pewien jak dwa razy dwa:

Arystoteles nie glosowalby na p.Tuska ani na jego Platforme. Wielki filozof gardził sofistami.

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka