Media przescigaja sie w roznych wesolych grach i zabawach towarzyskich, typu:
“Z jakich polskich przywar smieje sie caly wszechswiat i okolice?”
albo
“Dlaczego Polska jest posmiewiskiem Europy?”
albo
“Dlaczego nikt nie lubi Polakow?” ( w odroznieniu od powszechnie uwielbianych Niemcow)Wprawdzie odpowiedz jest znana ( Kaczory, kaczory, kaczory ), ale przeciez zawsze milo pofiglowac.
Dobrze ze sa te Kaczory, bedzie na kogo zawsze wine zwalic, wlasna indolencje i pierdolowata dupowatosc uzasadnic, a nawet i niesforne dzieciaki postraszyc, a nie jak dotad tylko zelanym wilkiem.
Nawet dzisiaj wyczytalem nastepujaca wypowiedz ekonomicznego Geniusza Karpat, wybitnego schladzacza polskiej gospodarki prof.Balcerowicza:
(http://biznes.onet.pl/0,1640753,wiadomosci.html )
Rząd Jarosława Kaczyńskiego odziedziczył rosnącą gospodarkę, lecz nie zrobił nic, aby ją wzbogacić; w istocie prowadził antyreformy - pisze w środę w bułgarskim dzienniku "Dnewnik" Leszek Balcerowicz."Zamiast tego była blokowana prywatyzacja, a deregulacja i reforma podatkowa pozostały na papierze" - ocenia były wicepremier i szef NBP.
"W rzeczywistości rząd Kaczyńskiego miał program antyreform" - podkreśla. Wyjaśnia, że ten gabinet przejął publiczne media i przekształcił prokuraturę w narzędzie propagandy politycznej.
"Klęska PiS braci Kaczyńskich wywołała ulgę w Europie", lecz powinna stać się nauką dla nas wszystkich - zaznacza Balcerowicz.
Chcialoby sie zacytowac wiecej, ale kto spragniony, niech sam zaczerpnie z krynicy ( link u gory ).
Podsumujmy: omc ( o malo co ) szef Banku Swiatowego skarzy sie na polegle Kaczory w bulgarskim dzienniku – widocznie Walesa z Geremkiem obstawiaja tyle gazet w innych krajach, ze demokratyczna Bulgaria przypadla Balcerowiczowi. Jak wiadomo, sasiadujaca z Polska Bulgaria z wielkim niepokojem obserwowala zagrazajace demokracji dzialania siepaczy Ziobry. No i ta “ulga w Europie”, nie ulga podatkowa ale ulga jako taka, jakby zmora z piersi zeszla … ( N.B. czy “Dnewnik” to moze bulgarska wersja DerDziennika? )
Postanowilem tedy i ja pojsc za moda ( stary, w moherce, ale trendy )
i sporzadzic Polaka katalog grzechow glownych.
Prosze uprzejmie, a masz ty polska gadzino, kto cie tu chce w tej Europie ( no moze poza brytyjskim pracodawca, ktory przyjalby chetnie wszystkich Polakow, byle mogl pozbyc sie muzul … tzn. przedstawicieli religii pokoju ).Najwiekszym grzechem Polaka – i to od dwu tysiecy juz lat – jest oczywiscie antysemityzm.
Wsrod chamstwa i pospolstwa nieczytajacego “Wyborczej” ( jakby czytali, nie byliby chamstwem i pospolstwem ) sa tacy, ktorzy twierdza, ze antysemityzm nie jest w Polsce zadnym problemem i przestrzegaja raczej przed ANTYPOLONIZMEM ( medialnym albo wrecz panstwowym ), bo wtedy dopiero cierpia miliony.
Ale my tu chamstwa do Saloonu nie wpuszczamy …
Pocieszajace jest to, ze za grzech antysemityzmu – w przeciwienstwie do grzechu przeciw Duchowi Swietemu – mozna odpokutowac i zadosc uczynic, najprosciej poprzez zwrot mienia i gotowki, o dotacjach panstwowych ( czyli z kasy niczyjej – tu puszczam oko ) nie wspominajac.
A zwracac jest co, policzywszy chocby odsetki od pozyczki udzielonej onegdaj przez Ibrahima ibn Jakoba ( wtedy jeszcze Jakub pisano przez “o” kreskowane ) ksieciu Mieszkowi. Ksiaze jak wiemy wzial nieco grosiwa w mieszek i tak sie juz zreszta odtad nazywal.
Grzech kolejny to nacjonalizm.
Wprawdzie sam nacjonalizm nie jest zly, zwlaszcza zydowski, niemiecki czy ukrainski ( stad np. bedziemy upamietniac bohaterow walk z polska ludnoscia cywilna, zwlaszcza dziecmi i kobietami na Wolyniu, tworczo wykorzystujacych widly, siekiery i drewniane pily do depolonizacji obszarow etnicznie niepolskich ). Kazdy nacjonalizm w Polsce jest dobry, poza oczywiscie polskim.
Dlatego tez kazdego, kto slowem i czynem od polskiego interesu sie nie odcial ( nie zeby od razu drewniana pila ) bedziemy traktowac czujnie i podejrzliwie, jak mlodego Giertycha.
No i wreszcie ostatni czlon triady, tj. ksenofobia.
( triada to zestaw trzech skladnikow, a trada grzechow polskich to antysemityzm-nacjonalizm-ksenofobia, kto czytal prase z Jamajki, ten dalszych wyjasnien nie wymaga ).
Wprawdzie obcych u nas niewielu, Zydow to jak na lekarstwo ( i to homeopatyczne, moze poza “Wyborcza” i grupa Geremka w MSZ-ie ), a obcy przecie Simon Mol przyjmowany byl przez polskie kobiety nie tylko z otwartymi ramionami ale i z rozlozonymi nogami.
Tym niemniej skoro podaja w mediach do wierzenia, ze ksenofobia jest w Polsce problemem kardynalnym, to trudno zaprzeczac.
Do powyzszej triady dodalbym jeszcze jeden grzech, przeksztalcajac ja tym sposobem w tetrade.
Chodzi mi mianowicie o ksylofonizm czyli CYMBALICZNOSC.Ksylofonita czyli cymbal wierzy w te wszystkie brednie, lyka podawane mu przez Michnika czy Urbana szambo niczym pelikan cegle.Polski cymbal nie pamieta, ze wywodzi sie z dumnego szczepu Lechitow, ze jest Sarmata, ze jego ptak to orzel bialy.Cymbal ma mentalnosc niewolnika albo co najwyzej postkolonialnego wyzwolenca.


Komentarze
Pokaż komentarze (5)