W dawnych czasach, kiedy dziki zwierz wciaz kryl sie po lasach,
prosci ludzi brzydzili sie donosicielstwem, podobie jak zdrada.
Od kiedy jednak judeomerdia poczely przekuwac polski ciemnogrod na nowoczesne spoleczenstwo obywatelskie, a tradycyjne standardy moralne zastapiono “europejskimi”, obsrywanie wlasnego gniazda przestalo juz byc czyms nagannym, a wrecz przeciwnie. Publiczne naigrywanie sie z Polski, przesmiewczy wywiad za granica, list otwart przeciw wlasnemu krajowi – to niezawodna przepustka do uznania w mediach, do kooptacji do lozy autorytetow a nawet do stanowiska ministerialnego.
Nie dziwi mnie tedy oburzenie pana Premiera, kiedy powiedzial, ze:
„Ludzie, którzy usiłują niszczyć autorytet Polski i życia publicznego w Polsce wewnątrz i za granicą, zostaną z tego bezlitośnie rozliczeni. Takich rzeczy nie wolno robić". Wprawdzie owi niszczyciele autorytetu Polski stanowia akurat aktyw Platformy i w czasie kampanii postepowali wg zasady “niech zginie Polska byle PO zdobyla wladze”, ale co bylo a nie jest, niech nie pisze sie w rejestr, byle z wyzej cytowanych slow Premiera uczynic zelazna zasade na przyszlosc ( dla mniej spostrzegawczych: mam na mysli obrone honoru Polski a nie zdobycie wladzy przez PO chocby po trupach ). Pierwszym donosem na wlasny kraj, wyjatkowo nikczemnym i zaslugujacym na szczegolne potepienie byl list otwarty bylych szefow MSZ w sprawie odwolania spotkania na szczycie Trojkata Weimarskiego ( przypomne: Prezydent dostal wtedy grypy dyplomatycznej ).Poniewaz mamy jako Polacy zbyt krotka pamiec, przypomnijmy nazwiska skurwieli-donosicieli:Dariusz Rosati, Bronisław Geremek, Adam Daniel Rotfeld, Andrzej Olechowski, Włodzimierz Cimoszewicz, Stefan Meller, Krzysztof Skubiszewski.Pierwotnie bylo tam rowniez nazwisko p.Wladyslawa Bartoszewskiego, ale ostatecznie deklaracji nie podpisal, za co dostaje “lapke” ( czyli przybijamy piatke jak swojakowi – pozniejsze dyplomatolkowanie to juz inna sprawa, bardziej z pogranicza demencji niz zdrady ).W normalnym, szanujacym sie europejskim kraju takich donosicieli wycieto by przy samej dupie, a ich obecnosc na salonach bylaby rownie mile widziana jak tredowatego.
W slady wyzej wymienionych poszli nastepni.
Juz powoli zapominamy, a przeciez warto miec spisane czyny i rozmowy, tzn. wywiady przeroznych dudkow ( dudek to ptak z pieknym czubem, ktory wali kupe we wlasne gniazdo ), od El Pais po Frankfurter AZ, od The Economist po LeFigaro.
Jeden z obecnych Marszalkow Sejmu to nawet znosil sie z gazetami na Jamajce ( doprowadzajac do traumy zarowno tam jak i u nas, bo jak pamietamy prasa na Jamajce pisala potem o Polsce w tonie zatrwazajacym, co poskutkowalo zawalami serca w Polsce i zamilknieciem muzyki reggae na wyspie. Bronislawie Jamajko, rastafarianie wszystkich kontynentow nie wybacza Ci tego!!! ).
Okazuje sie wszelako, ze nie wszyscy zdazyli obsrac Polske na czas.
Do spoznialskich nalezy m.in. pan profesor Balcerowicz.
Juz wszyscy dawno zdazyli napluc i teraz z tego powodu stoja w kolejce po synekury, stanowiska i inne nagrody, a pan profesor dopiero w tym tygodniu napisal prace domowa dla bulgarskiego “Dnewnika”
( http://biznes.onet.pl/0,1640753,wiadomosci.html ).
Cieszy nas wszystkich jego spostrzezenie, ze "Klęska PiS braci Kaczyńskich wywołała ulgę w Europie", bo przeciez nic nam tak nie lezy na sercu, jak chec ulzenia Europie wlasnie. A wedlug donosicieli, im wiecej na Polske lzymy, tym bardziej Europie ulzymy.
Z wlasnego podworka dodam, iz trudno mi sie domyslec, co zrobiliby na naszym miejscu z takim donosicielem Anglicy, znani z angielskiej flegmy ( dziadek przywiozl kiedys cala butelke ).
Trudno, bo po pierwsze nie potrafia sobie takiej sytuacji nawet wyobrazic, a po drugie nie sa sklonni do rekoczynow. Pewnie kopneliby takiego donosiciela w zadek, a potem jeszcze w zeby, zeby smak wlasnego gowna poczul.
No ale co kraj, to obyczaj.
U nas, to jak ktos napluje Polakowi na czolo, to ten powiada, ze deszcz pada, a jak Urban bedzie mu sral do glowy za jego wlasne pieniadze, to bedzie sie cieszyl i oblizywal ze smakiem.
I jak nas maja potem szanowac w swiecie?
PS
Tym sposobem obyczaje sie psuja i w ramach rownania w dol nawet porzadni skadinad ludzie siegaja po parszywe srodki.
Jako przyklad moze posluzyc donos na o.Rydzyka w postaci listu otwartego do papieza Benedykta, zamieszczony w Gazecie Polskiej.
Ojciec swiety Gazety Polskiej nie przeczytal, ale jaka radosc z tego listu mieli wrogowie Polski i Kosciola!
Tak jak z tym seksuologiem, co poradzil parze, by kochali sie przy zapalonym swietle. Okazalo sie potem, ze im to wprawdzie nie pomoglo, ale co dzieciska mialy ubaw, to ich!


Komentarze
Pokaż komentarze (4)