KZ-M ( Klub Zachowawczo-Monarchistyczny ) znany mi jest przede wszystkim przez pryzmat krotkich artykulow zamieszczanych w “Najwyzszym Czasie” i dlatego tez byc moze nieslusznie postrzegam ich jako bardzo sympatyczna grupe ekscentrykow.
( Przy okazji: Do dzis, mimo ujednolicajacego dzialania mass-mediow, spoleczenstwo brytyjskie zachowalo sporo ze swojej przyslowiowej ekscentrycznosci. Widac to chocby w sposobie ubierania: jeden idzie w koszulce, drogi w futrze i ruskiej czapie, trzeci w kozuchu i sandalach na bose nogi i nikomu to nie przeszkadza ani nie dziwi. Ekscentryzm jest bowiem jednym z przejawow osobistej wolnosci ).
Ekscentryzm publicystow KZ-M przejawial sie m.in. w dosc zabawnej adoracji dla zachodniej tytulatury arystokratycznej, a juz najlepiej francuskiej ( NB calkowicie obcej naszej rodzimej tradycji ). Dlatego tez o Monteskiuszu pisano zawsze Charles Louis de Secondat baron de la Brede et de Montesquieu, na co chcialoby sie od razu odparowac: no dobrze, niech wszyscy wejda, byle ostatni drzwi zamknal. KZ-M glosi wyzszosc monarchii z wladca Dei gratia na tronie ponad wszelkie inne ziemskie ustroje ( z czym, pod pewnymi warunkami, nalezy sie zgodzic ), ale jednoczesnie zdaje sie dawac do zrozumienia, jakoby w Polsce istanialy nieusuwalne przeszkody formalne do jej restauracji, juz to z powodu nieodwolanej abdykacji krola Stanislawa Augusta w roku 1795, juz to z powodu braku sukcesji. ( Uwazam, iz monarchie w Polsce moznaby odtworzyc w oparciu o tradycje interreksa, bo przeciez mamy niezachwiana sukcesje apostolska na Tronie Piotrowym, a tym samym i na stolcu prymasowskim ).Osobiscie razi mnie pewien manieryzm, np. pisanie o wspolczesnym jakobinizmie zamiast bolszewizmie ( ze niby nawet francuski terror jest bardziej elegancki, taki „ą-ę” niz sowiecki ), ale to sa zastrzezenia jedynie natury subiektywno-estetycznej ( latwiej mi jakos zapamietac ze Czerwony Pazdziernik byl w listopadzie, niz kiedy byl ten cholerny 9 Thermidor. Nie obrazilbym sie natomiast, jakby mi ktos podal „lobster thermidor” na obiad ).( Uwaga semantyczna:Konserwatyzm powstal jako zrozumiala reakcja na poklosie diabolicznej rewolucji 1789 oraz pozniejsze nawiazywanie do tradycji jakobinskich podczas Wiosny Ludow, a w Polsce szczegolnie na okrucienstwa rabacji galicyjskiej 1846. Owczesni konserwatysci ze zgroza pisali o ideologii jakobinskiej, bowiem bolszewicy to byla dopiero kakofonia przyszlosci. Dzisiejsci publicysci KZ-M czynia podobnie, oskarzajac PiS o terror jakobinski. Ale juz pielegnujacy tradycje neomarksistowskie Michnik, piszac o PiSie, straszy nas terrorem bolszewickim. Ot i cala roznica ). A zatem wszystko byloby w jak najlepszym porzadku gdyby nie fakt, iz po szoku powyborczym, salonowa ( w sensie na S24 ) publicystyka pana dr Wielomskiego, ktorego zreszta bardzo cenie i powazam, zaczela przyspieszonym krokiem zmierzac na jalowe manowce. Itaque tacere non possum! Najpierw artykul „Po jakobinizmie” ( 22/11/2007 ). Rozumiem frustracje, ale chyba noblesse oblige i nie powinnismy plesc dub smalonych.O ile wstepna konstatacje mozna rozumiec jako zart:“21 thermidora 2007 w wyniku demokratycznego przewrotu od władzy odsunięta została jakobińska ekipa prowadząca „politykę terroru cnoty” na rzecz demoliberalnych żyrondystów” ( to aluzja do przewrotu 9 thermidora czyli, datujac po chrzescijansku 27 lipca 1794, ktorego to dnia zgilotynowano Robespierre’a, konczac tym samym rzady terroru zabijajacego setkami, na rzecz zyrodystow, zabijajacych tylko dziesiatkami ).
Niestety dalsze dywagacje poglebiaja jedynie zniesmaczenie:
Program PiSu to były lata 60-te. Autentyczny socjalizm z epoki Gomułki, taka siermiężna, kolektywistyczna wizja świata, polana z wierzchu patriotyczno-katolickim sosem. Innymi słowy: katolicki Gomułka, takie „prawicowo-nacjonalistyczne” odchylenie w dziele budowania socjalizmu.Rozumialbym, gdyby pisal to mlody UPR-owiec, postrzegajacy wzorem publicystyki JK-M caly swiat jako dwudzielny: UPR kontra reszta swiata. Nadmienialem kiedys, iz aczkolwiek UPR glosi wiele zdroworozsadkowych pomyslow, od strony ideologicznej posluguje sie wyjatkowo wadliwa, plaska antropologia, redukujaca czlowieka do homo oeconomicus. Stad niskie podatki nie tylko zapewnia raj na ziemi, ale nawet pomoga na biegunke i czyraki.
Powiedzcie tedy panie doktorze, co gorsze:
- czy ten “autentyczny socjalizm z epoki Gomulki”
- czy tez wyjatkowo niestrawny na semickie zoladki “sos patriotyczno-katolicki”.
Rozumiem, ze autentyczny kapitalizm PO, podany z lekkim a pozywnym soufflé europejskim wyglada smaczniej?
( z podobna, pseudointeligencka maniera, pisal na temat Radia Maryja Rafaello Ziemkiewicz, ze niby sama siermiega, moher i krypta i ze jeszcze odstrecza od kosciola! Moznaby rzec: nie dosc, ze nienawidze Kosciola, to jeszcze mnie ten Rydzyk odstrecza …). Młodzi ludzie z wielkich miast, którzy wierzą w siebie, w swoją pracowitość i inwencję zadecydowali o wyborach, mówiąc temu socjalizmowi NIE. Dla młodych ludzi PiS nie miał nic do zaproponowania.Dobre, wrecz wysmienite! Zal dupe sciska, kiedy redaktor “Pro Fide, Rege et Lege” zaczyna nagle podswiadomie cytowac Wyborcza.
Starzy ludzie z malych miast to tylko w Boga wierza. Mlodzi z duzych wierza w siebie. Jak pisal G.K.Chesterton w “Ortodoksji”, Tworki ( w orginale Hanwell ) pelne sa ludzi, ktorzy wierza w siebie.
A co dla mlodych? W istocie, PiS sie nie zreflektowal w pore, by zaproponowac mlodym deskorolki, a nieco starszym piwo i kondony.
Ja mam lat 34 i powiem szczerze: płk. Lesiak obchodzi mnie tyle co zeszłoroczny śnieg... Co mają powiedzieć ci, co mają dziś o 10 lat mniej ode mnie?Juz odpowiadam: obchodzi mnie tyle, co nabyta w okresie plodowym kila zwana rowniez z lacinska syfem. Obchodzi mnie tyle, co kloaczny sciek do pitnej wody. To nie musi byc moja wina, ale jesli nie wylecze, jesli nie zatrzymam doplywu trucizny, to ani zdrowia ani zycia. Tylko tyle mnie to obchodzi!
Najswiezsze “zapiski rewolucyjnego konserwatysty” niestety nie napawaja nadzieja na poprawe ( “Pisoznawcy “ 24/11/2007 ).
Autor wspomina, iz odszedl byl z ZChN-u po przejeciu w nim wladzy przez chadecka czesc partii. Tyle, ze ZChN zawsze byl mdlawa, chadecka partia, a narodowa co najwyzej w polowie nazwy, wiec o co w koncu chodzi? Tak samo moglbym sie gniewac, gdyby w SLD wygrala lewica demokratyczna.
A tymczasem od dluzszego czasu ostrze krytyki Autora skierowane jest przeciw PiS-owi. Rozumiem, ze Autor czyni to z innych powodow niz panowie Tusk, Geremek czy Olejniczak ( maszerujemy oddzielnie, uderzamy razem? ).
Jesli PiS to samo zlo ( z punktu widzenia konserwatysty i prawicowca, bo ze z punktu widzenia lewicowych kurwow, szujow i zlodziejow to oczywiste ), to co proponujemy w zamian? Czy zsuwamy dwa fotele by uzyskac mala kanape?
A moze budujemy kolejna, prawicowa partie na surowym korzeniu?
Tyle ze w obecnej sytuacji, gdy wszechwladne media zdominowane sa przez walterownie, michnikownie, neomarksistow i innych otwartych wrogow Polski i Kosciola, gdy prawicowe prawiczki ( tzn. fotele i kanapy prawicowcow z zachowana cnota ) scisnione sa niczym nie powiem co w imadle, to na surowym korzeniu, od nowa, to mozna sobie zbudowac altanke w ogrodku pracowniczym.
PiS, mimo skrajnie niesprzyjajacych warunkow wewnetrznych i zewnetrznych, jako pierwszy podjal sie SKUTECZNIE ( a nie jedynie werbalnie ) herkulesowego dziela oczyszczania post-komunistycznej stajni Augiasza.
Amerykanska slawistka, pani Ewa Thompson, w znakomitym atykule pt “Kolonialna mentalnosc polskich elit” (http://www.polishamericancongressnj.org/EwaThompson.htm LEKTURA OBOWIAZKOWA DLA KAZDEGO POLAKA, polecana nawet jak ktos ma doktorat ) tak ocenila minione dwa lata:
“Nad Polską wciąż krąży widmo - nie komunizmu, lecz permanentnego skolonizowania. Wszystkie siły, które chciałyby utrzymać Polskę na poziomie kraju wasalnego, zawarły już jeżeli nie święte przymierze, to przynajmniej rozejm: zgodnie potępiają braci Kaczyńskich. A jeżeli tak się dzieje, znaczy to, że rząd Kaczyńskich stara się coś dla Polski robić. Jest on pierwszy, który stara się wyciągnąć Polskę z postkolonializmu. Co nie oznacza, że nie popełnia błędów i że wszystkie inicjatywy, które popiera, mają sens. Starałam się w tym artykule pokazać, że krytyka braci Kaczyńskich wykracza daleko poza ramy normalnej krytyki rządu i że forma, którą przybiera, jest odzwierciedleniem kolonialnych przyzwyczajeń najbardziej światłych skądinąd warstw polskiego społeczeństwa.” Wg prof. Thompson, rzad Kaczynskich byl pierwszym, ktory staral sie wyciagnac Polske z postkolonializmu.Wg dr Wielomskiego, “Jarosław Kaczyński jest jakobinem w hasłach i heglistą w dziedzinie filozofii państwa i prawa”. ( cytat z “Pisoznawcow” ). Jaki z tego wniosek? Chyba tylko taki, ze historia jakobinizmu to specjalnosc historyczna naszego konserwatysty, no i ze musieli przerabiac Hegla na zajeciach z filozofii.I na koniec jeszcze jedna kupa do ogrodka.Z calej pana dr Wielomskiego anty-PiSowskiej retoryki przebija teza, czytelna choc nie sformulowana expressis verbis, ze prawica, by na takie miano zaslugiwac, powinna byc zorganizowana wedlug jasno, z francuska klarownoscia sformulowanych, stricte prawicowych zasad, zas kazde od nich odstepstwo traktowane jak wrzod w starozytnej medycynie ( ubi pus, ibi incisio/evacua ). Pomijam juz, ze sama nazwa prawicy nie jest nikomu do szczescia potrzebna ( jak pisal Szekspir w monologu Julii: “a rose by any name would smell as sweet” ).Ale co jest naprawde istotne, powyzsze dogmatyczne podejscie jest w jak najscislejszym sensie tego slowa podejsciem partyjnym, a nie konserwatywnym!Zapuszczona broda nie robi jeszcze ze mnie filozofa, a jedzone na emigacji polskie ( znakomite zreszta ) konserwy nie czynia jeszcze ze mnie konserwatysty. Zniesmaczanie PiSu i bicie w Kaczynskich jak – nomen omen – w kaczy kuper przez pana Wielomskiego przywodzi mi na pamiec jako zywo przyklad, chetnie przytaczany onegdaj przez nobliste Lecha Walese ( prawdopodobnie byl to dla niego pojeciowo przyswajalny i zrozumialy obraz ), kiedy uzasadnial koniecznosc reform prof. Balcerowicza:“Kiedy samochod jedzie w zlym kierunku, to trzeba go najpierw zatrzymac, obrocic i dopiero jechac dalej”. Byc moze ta wlasnie przypowiesc natchnela wybitnego ekonomiste do schladzania gospodarki? Byc moze jest tez natchnieniem konserwatystow, skoro daja nam do zrozumienia, ze skoro PiS nie spelnia ich prawicowych i konserwatywnych kryteriow, to najpierw powinnismy zlikwidowac to gniazdo jakobinow i heglistow? Pan Ignacy Nowopolski napisal w swoim blogu tak:(http://ignacynowopolskiblog.salon24.pl/48080,index.html) Jedynym co wydaje się sensownym w zaistniałej sytuacji, to budowa oddolnego ruchu samorządowego w zakresie politycznym, społecznym, gospodarczym i kulturalnym, tworzenie niezależnych autentycznie polskich mediów i konsolidacja patriotycznej części społeczeństwa wokół wyłaniających się z takiego ruchu, młodych nieskorumpowanych działaczy pragnących rzeczywistej sanacji Państwa i Narodu.Bez wspoldzialania z PiSem, bez ich zaplecza i struktur nie jest to wykonalne, jesli chcemy wyjsc poza rozmiary kanapy.
A moze dla dobra Polski konserwatysta dalby sobie na wstrzymanie i wyciagnal reke do zgody?


Komentarze
Pokaż komentarze (10)