Sprawa w Wlk Brytanii glosna, ale w Polsce wyjatkowo zaniedbana. Chodzi oczywiscie o pania Gillian Gibbons.
54-letnia nauczycielka z Liverpoolu pojechala w sierpniu do stolicy Sudanu, Chartumu, by uczyc dzieci w tamtejszej szkole podstawowej. Poniewaz zgodnie z realizowanym programem rozmawiano o misiach, nauczycielka poprosila jedna z uczennic o przyniesienie pluszaka do klasy, a nastepnie o nadanie mu imienia. Wsrod zglaszanych byl Abdullah ( sluga Allacha ), Hassan i inne, ale zdecydowana wiekszosc dzieci wybrala imie Mohammad.
Kilku obrazonych rodzicow zglosilo skarge, szkole zamknieto do stycznia, zas nieszczesna nauczycielke aresztowano.
Za rzekoma obraze islamu grozilo jest do pol roku wiezienia i 40 batow.
Po interwencjach dyplomatycznych Wlk Brytanii, skazano ja na 15 dni wiezienia z zaliczeniem dotychczasowych 5 dni aresztu, dzis zas po interwencji brytyjskich muzulmanow-parlamentarzystow, prezydent Sudanu ulaskawil pania Gibbons.
Jeszcze piatek i sobote kilkutysieczna tluszcza domagala sie smierci dla “bluznierczyni”.
Armed: Protesters carrying swords demand Mrs Gibbons' execution by shouting : 'kill her!'
Fury: A mob of thousands are angry because over Mrs Gibbons' 'lenient' sentence
Poniewaz czytalem w “Pustyni i w puszczy” Sienkiewicza, zachowanie muzulmanskiej dziczy nie jest dla mnie zaskoczeniem.
Zaskakuje mnie natomiast calkowite milczenie naszych feministek, zazwyczaj tak wrazliwych na wolnosc kobiet do swojego brzucha czy innych czesci ciala.
Moze przeoczylem, ale nie slyszalem o demonstracji w Warszawie przed ambasada Sudanu, Fundacja Helsinka chyba na urlopie. A nawet Partia Kobiet chyba sparalizowana przez comiesieczna przypadlosc. Nie slychac, zeby jakas grupa aktywistek-feministek wybierala sie do Chartumu bronic niewinnej kobiety.
Moze nie mam racji, ale kaze mi to powatpiewac w szczerosc hasel gloszonych przez PT Feministki.
W PRZYGOTOWANIU:
SKRYPTY Z MOHEROWEJ KRYPTY
cz.1 O seksie bez krępacji.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)