MacGregor MacGregor
23
BLOG

Rozmaitosci czyli groch z kapusta

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 10

Zmeczony jestem po tygodniu pracy, zasuwam jak glupi Polak na emerytury dla Anglikow, dlatego tez nie mam juz dzisiaj sily na jakis powazny temat.

Owszem, przebieglem sie po polskojezycznych portalach, ale nie wyszla mi ta przebiezka na zdrowie. Troche jak w wierszu Ildefonsa ( tzn. Konstantego Galczynskiego ) “Patrz Kosciuszko na nas z nieba, raz Polak skandowal, i popatrzyl nan Kosciuszko i sie zwymiotowal”.

Same absurdy!

Najpierw niezastapiona Wyborcza ( Azrael zaleca, zeby od niej dzien zaczynac ) odwala tygodniowy przydzial bicia w polska sempiterne ( ponizej plecow, znaczy w dupe, no ), tym razem donoszac, jak to Holendrzy maja dosc Polakow, bo ci “pija, zle parkuja, nie znaja jezyka”. Holender jasny! Nie ma jak widac skarg na palenie, bo przeciez jaranie trawki to holenderska specyjalnosc.  Przed wyborami, to pod taka notatka byloby jeszcze ze sto komentarzy z michnikowni, typu “wstydze sie byc Polakiem” albo “typowe chamstwo w wykonaniu polaczkow”, ale najprawdopodobniej przydzielono chlopakom inne zadania i nie maja juz placone za udzielanie sie na internetowych forach ( forumach, jak mawial tow.Siwak ).

Przyjmuje zaklady, co nowego wymysli michnikownia w przyszlym tygodniu i w ktory poldupek nam doloza? Bo na Swieta, to procz sianka pod obrus, bedzie pewnie o plytkiej i falszywej religijnosci polskich katolikow, o tym, jak Anglicy oburzaja sie, ze Polisz jedza karpie i takie tam drobiazgi, zebysmy czasem w domowym zaciszu i swiatecznym rozanieleniu nie zapomnieli, ze przeciez wstyd byc Polakiem.

 

Biegne dalej i znajduje na onecie, ze posel PO, J.Walesa, znow doznal nawrotu pomrocznosci z ochujeniem i zapisal sie do Parlamentarnej Grupy Kobiet, czym zdumial nawet seniora rodu. A moze to nie pomrocznosc i mlody Walesa rzeczywiscie sika w kucki? Jest tam tez posel Marek Cebula z PO i gostek z mniejszosci niemieckiej ( zlosliwi powiadaja, iz z Mniejszosci jest tylko jeden, bo Tusk startowal z PO, ale powaznie mowiac, to sam fakt uprzywilejowania w ordynacji wyborczej mniejszosci niemieckiej jest kolejnym absurdum zafundowanym nam jeszcze przez s.p. Kuronia i nie moge zrozumiec, czemu tego do tej pory nie naprawiono ).

Tymczasem Niemcy wyczuli, ze juz mozna z pollacken z otwarta przylbica i zadaja specyjalnych uprawnien dla wlasnej policji w Polsce. “Berlin chce mieć pełną swobodę w ściganiu przestępców na polskim terytorium po wejściu naszego kraju do strefy Schengen” . Ciekawe, czy dzialanie na szkode “przyjazni polsko-niemieckiej” nie bedzie jednym z takich przestepstw sciganych swobodnie przez Polizei. Przywodzi to na mysl dwie historie.Jedna z lat 1670-72, to porwanie przez brandenburczykow z suwerennego terytorium Rzeczypospolitej plk Kalksteina. Mimo protestow szlachy i krola Korybuta, zostal on stracony w Klajpedzie ( warto obejrzec serial “Czarne chmury”, poki nie zajely sie nim jeszcze sady niemieckie; jak pamietamy, rozpowszechnianie ulotki Powiernictwa Polskiego na terytorium Polski zostalo juz zakazane przez Sad Niemiecki wlasnie).Historia druga, z lat 1938-39, to zadania eksterytorialnej autostrady do Prus wschodnich.

Ciekawe, ze za Strasznych Kaczorow nikt takich zadan nie wysuwal ( mam na mysli swobode scigania przez Polizei, nie zadania eksterytorialnej autostrady ) 

Jako przeciwwage czytamy, iz jednoczesnie “Rząd Niemiec liczy na "ożywienie i uzdrowienie" stosunków z Polską - oświadczył w piątek w Berlinie zastępca rzecznika rządu Thomas Steg”.

Powie ktos, ze znakomicie, tylko ze elementem owego “ozywienia i uzdrowienia” ma byc “kwestia "widocznego znaku", czyli sposobu upamiętnienia losów Niemców, którzy po II wojnie światowej opuścili polskie ziemie zachodnie i północne. Pani Merkel jawnie juz popiera w tej sprawie zelazna Eryke ( Steinbach ), zasmucajac tym samym samego dyplomatolka Bartoszewskiego, ktory jak widac tyle moze u Niemcow, co Zyd za okupacji ( dobrze pisze o tym Stan Michalkiewicz w “Impotencji potentate” – do przeczytania na jego stronie autorskiej ).

No i na deser posel LiDu, Jerzy Szmajdzinski odgrzewa stary komunistyczny kotlet o “klerykalizacji” kraju. Ciekawe, czemu nie zarzucal Kaczorom judaizacji kraju, na wiadomosc o budowie Muzeum Historii Zydow Polskich w Warszawie:

Będzie kosztować 100 mln zł, z tego 40 mln zł dają władze stolicy, 40 mln zł Ministerstwo Kultury i 20 mln zł Stowarzyszenie ŻIH. Budowa ma zakończyć się w2007 roku. Muzeum Historii Żydów Polskich to obecnie największa inwestycja kulturalna stolicy. Dla porównania Muzeum Powstania Warszawskiego kosztowało 50 mln zł. Dopiero projektowane Muzeum Sztuki Nowoczesnej ma kosztować więcej 50 mln euro. (http://jewishmuseum.org.pl/press_news.php?miId=119&lang=pl&nId=443).

No przyjdzie mi sie zrzygac po tym wszystkim. Ale nie wolno nam poddawac sie zwatpieniu, zalamywac - chocby po to, by nie dac satysfakcji kalumniatorom i oszczercom z GW.

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (10)

Inne tematy w dziale Polityka