W dzisiejszym numerze tygodnika “Wprost” ukazal sie wywiad z Jaroslawem Kaczynskim, w ktorym przypomina on m.in. kilka oczywistych faktow z historii stosunkow polsko-niemieckich.
Przeczytac o tym mozna bylo juz w sobote na polskich a raczej polskojezycznych portalach internetowych.
Np. Interia.pl zamiescily nastepujaca informacje:
J. Kaczyński: Wypędzenia winą Niemców
W sprawie centrum wypędzonych Polska nie może szukać żadnych kompromisów. Wypędzenia w stu procentach były winą Niemców, którzy autentycznie i do końca popierali Hitlera - mówi w rozmowie z "Wprost" Jarosław Kaczyński.
Na uwagę dziennikarzy, że niemieccy historycy z tą tezą by polemizowali prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiada: - Tym bardziej trzeba głośno mówić, jaka była prawda. A prawda jest taka, że w Niemczech nie było ruchu oporu, lecz niemal pełna akceptacja działań Hitlera. Ich szlachetna skądinąd organizacja "Biała Róża", uznawana za główny przejaw niemieckiego sprzeciwu wobec nazizmu, zmieściłby się pewnie w moim gabinecie - uważa były premier. - Jeśli dziś pewnych rzeczy nie będziemy przypominać, za kilka lat wystawi się nam rachunki za amunicję zużytą w czasie tłumienia powstania warszawskiego - dodaje.
Prosto, zwiezle powiedziane i na temat. Wydawaloby sie, iz pod slowami bylego premiera podpisza sie zarowno Polacy jak i Niemcy cywilizacji lacinskiej, chcacy budowac dobrosasiedzkie stosunki na prawdzie i pojednaniu.
A tymczasem autorzy opatrzyli informacje tak celowo dobranym i skadrowanym zdjeciem bylego premiera, iz wyglada on na nim jak osoba niesprawna umyslowo.

Fot. M. Nabrdalik /Agencja SE/East NewsW domysle: tak gada jak wyglada.
Ale byly premier to nie Aleksander Kwasniewski, to tylko autorem zdjecia jest pan nomen omen Nabrdalik.
Rzecz nie jest wcale blaha: jesli bowiem opiniotworcze medium robi sobie jaja z waznego polskiego polityka, kiedy ten reprezentuje polska ( ale tez i europejska ) racje stanu, to naturalnym jest pytanie: czyje to media?


Komentarze
Pokaż komentarze