Jak trafnie zauwazyl byl kiedys blogger Gdanszczanin, Antisemitismus w Polsce nie ma wiekszego znaczenia, zas prawdziwym problemem jest antypolonizm, bo wtedy cierpia dziesiatki milionow.
Przy okazji: nie widze powodu, by spolszczac niemieckie slowo Antisemitismus, skoro powstalo i znalazlo swoje zastosowanie glownie u naszych zachodnich sasiadow.
Bajkopisarz Gross jak widac juz osiagnal swoj cel, bo sprowokowal nas do dyskusji nad swoimi konfabulacjami, z czego skwapliwie korzystaja rozni prowokatorzy, by bic nas w tylek tym razem wygodnym batem Antisemitismusu ( juz nie pamietam, jakim batem okladala nas lewicowa prasa europejska przed wyborami – czy wtedy tez dominowalo oskarzenie o Antisemitismus, czy tylko o Faschismus i zagrozenie demokracji? ).
Pewnie juz niedlugo Wyborcza oglosi wyniki ankiety pt.”Czy Polacy jako faszysci i ideowi inspiratorzy oraz wspolpracownicy Hitlera powinni wdziac wlosienice i jeszcze raz przeprosic Zydow i zadowolic finansowo Swiatowy Kongres Zydow czy tylko przeprosic i zadowolic finansowo ale bez wdziewania wlosienicy?”
Jak zawsze, wyniki ankiety przeprowadzonej na losowo wybranej grupie pracownikow Gazety Wyborczej pokaza rownomierny podzial glosow 50-50.
A powaznie:
1.Panem Grossem i jego oszczerstwami niech sie zajmie prokuratura
2.Nie dajmy sie sprowokowac i znow zapedzic do jalowej dyskusji o Antisemitismusie, bo jest to tylko woda na mlyn roznych cwaniakow i prowokatorow ( a rozbestwienie jest juz takie, ze nawet Niemcy zaczynaja nas rugac za antisemitische wypowiedzi – tylko czekac, az zajmie sie tym jakis Ojro-korpus bezpieczenstwa ).
Mamy naprawde wazniejsze problemy.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)