MacGregor MacGregor
101
BLOG

Antysemityzm - slowo puste semantycznie.

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 18

Prosze wybaczyc, ze znow pisze na ten temat - sam z trudem powstrzymuje mdlosci, ale chcialem podzielic sie kilkoma spostrzezeniami, ktore uwazam za wazne.

Czesto przytaczany jest bonmot, iz przed wojna antysemita byl ten, kto Zydow nie lubil, a teraz jest nim ten, kogo Oni nie lubia.

Niewatpliwie we wspolczesnym swiecie, a zwlaszcza Polsce, prawdziwa jest druga czesc tego stwierdzenia. Sluzy ona pewnym srodowiskom jako nic innego, jak tylko nieuczciwy orez w walce psychologicznej, ekonomicznej czy politycznej.

Mechanizm manipulacji jest nastepujacy:

Przyjmujemy domyslna przeslanke, iz bycie “antysemita”, cokolwiek zreszta mialoby to znaczyc, jest rzecza naganna, a w wielu sytuacjach kompromitujaca czy wrecz dyskwalifikujaca. Nastepnie przylepiamy przeciwnikowi latke “antysemity”, niczym tego nie uzasadniajac, a jednoczesnie wmawiamy innym, iz ciezar ewentualnej obrony przed tym zarzutem lezy po jego stronie. Mglistosc ( niedookreslonosc ) pojecia “antysemityzm” sprzyja manipulacji. W wiekszosci przypadkow przylepianie latki jesty zwykla insynuacja. Pomowienie, powtarzane wielokrotnie w mediach, czesto przy uzyciu zbitek pojeciowych skutkuje sytuacja, ze nikt nie pomysli nawet, ze krol jest nagi i ze nigdy ani nie zdefiniowano, w jakim sensie przeciwnik jest “antysemita”, ani nie podano na to jakichkolwiek dowodow.

Najbolesniejszym przykladem tak pojmowanego “antysemityzmu” jest szantaz medialny stosowany przez Rodzine Gazety Wyborczej, ktora wedlug wlasnego uznania i sobie tylko wiadomych kryteriow szafuje tym okresleniem, okladajac nim politycznych przeciwnikow. Jednym z glownych przeciwnikow jest oczywiscie Radio Maryja, chocby przez sam fakt lamania monopolu i bycia niezalezna od Kosmitow rozglosnia ( przez Kosmitow < z jezyka ugaryckiego Ko-Semitow>  rozumiem ugrupowanie poslugujace sie wyzej zdefiniowanym “antysemityzmem” w walce politycznej ). Wszyscy, nawet ci, ktorzy nigdy nie skalali ucha jakakolwiek audycja Radia Maryja “wiedza”, iz jest to radio antysemickie. A skad wiedza? Bo przeciez wszyscy wiedza – poza glupimi, bo tylko glupi nie wiedza.

W mysl naszej definicji ( scil. antyS jest ten, kogo Kosmici nie lubia ), w istocie Radyjo jest antyS.

Logicznie biorac jest to tworzenie nowomowy ( newspeak-u ) i mnozenie bytow ponad potrzebe. Zamiast powiedziec po polsku z sensem, ze “Kosmici nie lubia Radia Maryja, bo stanowi zagrozenie dla ich monopolu medialnego oraz interesow gospodarczo-politycznych, bo stanowi zapore, a wrecz moze zniweczyc proby organizowania Kosmito-Polonii nad Wisla”, poslugujemy sie prymitywnym belkotem, ze “Radio Maryja to antysemici, Michnik locutus – causa finita”.

Cytowalem juz kiedys znajoma po Politologii i Stosunkach, ktora stwierdzila, ze “Radio Maryja jest faszystowskie ( co na jedno wychodzi, bo kazdy faszysta to antysemita ), bo szerzy nienawisc do osob przeciwnej plci”.

Polemizowac z takim stwerdzeniem jest oczywiscie trudno, bo trzebaby zaczac od uporzadkowania pojec podstawowych, a nie po to znajoma ma dyplom ze Stosunkow, zeby jakis niedouczony dziad starej daty ( po komunistycznych politechnikach ) porzadkowal jej pojecia ;-).

Kazde zasmiecanie jezyka jest szkodliwe, ale tragedia nastapilaby wowczas, jesliby wyzej zdefiniowany “antysemityzm” stanowil podstawe do represji prawnych.

A ze w kraju pod rzadami PO jest to teoretycznie mozliwe, swiadczy niedawne przyjecie przez prokurature zazalenia ZWGZ na wczesniejsze oddalenie ich doniesienia na o.Rydzyka o obraze narodu wybranego (  co mialo nastapic na skutek trafnego zdiagnozowania przyczyn kampanii oszczerstw wobec narodu polskiego ).

Procz swoistego surrealizmu i groteskowosci, penalizacja ostrzegania przed niekorzystnymi dla Polski interesami diaspory amerykanskiej bylaby de facto legalizacja warstwy szlacheckiej ( tyle ze bylaby to szlachta jerozolimska, a nie polska ) czy wrecz legitymizacja podzialu na Herrenvolk i nie majacych prawa sprzeciwu gojow.

 

Przejdzmy teraz do silniejszej definicji “antykosmity”, czyli kogos , kto nie lubi Kosmitow.

O ile z trudem i nie wszyscy jestesmy w stanie uswiadomic sobie mechanizm manipulacji “antysemityzmem” w wersji slabszej, to co mowic o wersji silniejszej.

A przeciez lubienie czy nielubienie Kosmitow nalezy do sfery emocji, a nie polityki.

Jesli nie przyjmiemy talmudycznej dychotomii na Herrenvolk i gojow, to nielubienie Kosmitow jest rownej wagi co nielubienie Eskimosow, Maorysow, Indian Navajo itd.

Dlatego tez wcale nie oburzam sie, kiedy makabryczny bajkopisarz JTGross nie moze znalezc odpowiedzi na pytanie, czy wiekszymi antysemitami byli Niemcy czy Polacy.

Jesli Gross przyjmuje definicje slabsza ( antyS to ten, kto nie jest lubiany przez S ), wowczas oczywiscie, ze Polacy sa wiekszymi antysemitami, bowiem w ostatnim dwustuleciu, sympatie zydowskie < choc nieodwzajemnione > byly po stronie Niemiec. Moze dlatego, ze to Niemcy mieli dla nich wykroic Judeopolonie w ramach Mitteleuropy?

Jesli natomiast Gross przyjmuje definicje silniejsza ( antyS to ten,kto nie lubi S ), wowczas tez nie ma to wiekszego znaczenia. Nawet jesliby w czasie wojny i okupacji Polacy mieli byc wiekszymi antysemitami od Niemcow, to mielibysmy nastepujaca sytuacje: kochajacy Zydow Niemcy mordowali ich od pierwszego dnia wojny, a z biegiem czasu, powodowani jakby szalem, wydali wyrok smierci na kochany przez siebie narod, zas nielubiacy Zydow Polacy ratowali ich od smierci w miare skromnych mozliwosci.

 

Podsumowujac:

Kryterium “antysemityzmu” ( ten nim jest, a ow nie jest, a na plocie w Lodzi napisano Widzew-Jude, czyli wszyscy futbolisci to faszysci ergo antysemici ) nie ma dla nas jakiejkolwiek wartosci ani porzadkujacej rzeczywistosc, ani poznawczej. Jest to zwykle narzedzie prymitywnej manipulacji.

Wbrew temu, co usiluje sie nam wmowic, zaglada Zydow z rak Niemcow w czasie II wojny nie byla skutkiem wyzej zdefiniowanego “antysemityzmu” ( tu dodajmy za Wyborcza: antysemityzmu  majacego zrodla w chrzescijanstwie, zwlaszcza w katolicyzmie i jesli bedziemy tolerowac “wybryki” o.Rydzyka to niebawem znow zaplona krematoria w “polskich” obozach zaglady ). Byla ona wynikiem oblakanczej polityki niemieckiej z lat 1933-45, bazujacej na neopoganskim nazizmie, na antypersonalistycznych teoriach pojmujacych narod jako gatunek-species, na pseudo-darwinizmie spolecznym itp.

 

Tragedia Polski jest to, iz od ponad 15 lat prawie ze monopol medialny sprawowany jest przez ludzi calkowicie wyalienowanych, oderwanych od rzeczywistosci, obracajacych sie w wirtualnym swiecie falszywych ideologii.

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka