Niedawno czytalem u kogos na blogu, zeby zostawic Walese w spokoju, bo to symbol, pomnik, kamien milowy, okret liniowy, czolg podwodny, samolot podziemny.
Owszem, ma przeciwnikow, ale ktoz z wielkich ich nie mial? Pilsudski, Gandhi, Mandela, Czesiek hydraulic itp.
Wszystko to prawda, a z prawda zgodzic sie nalezy.
Tyle ze jak mawiali Rzymianie:
Si tacuisses, philosophus mansisses czyli gdybys byl milczal, nadal uchodzilbys za filozofa.
Gdyby ten Walesa milczal kiedy trzeba, byc moze nadal chodzilby w glorii.
Juz nie chodzi o to, ze samojeden obalil komune, rozczlonkowal ZSRR, wyprowadzil sowieckie wojska z Polski a nawet – kto chce niech wierzy – napisal ksiazke, mimo ze zadnej nie przeczytal.
Tak to czasem bywa – idzie mrowka ze sloniem przez most i powiada: “ale tupiemy”. Stary gag holiwoodzki polega na tym, ze uciekajacy chudeusz postanawia w desperacji postawic sie goniacym go bandziorom, zatrzymuje sie, odwraca, robi grozna mine, a ciemne typy uciekaja z krzykiem. Dopiero ujecie z innej kamery pokazuje, ze za chudeuszem pojawila sie Godzilla albo inny King Kong.
Gdyby legendarny przywodca Solidarnosci zajmowal sie lobbowaniem na rzecz Polski. Gdyby wizytowal Polonie na calym swiecie, wzywal do poparcia Kraju, do utrzymywania wiezi, namawial do inwestowania w Polsce.
Gdyby odwiedzal inne kraje i opowiadal rozne historie o Polsce, nowej kolebce wolnosci i demokracji.
GDYBY OJ GDYBY wiecej chodzil na ryby i od nich uczyl sie, ze milczenie zlotem.
Niestety, cecha ludzi ograniczonych intelektualnie jest niemozliwosc zobaczenia swoich ograniczen.
A wtej chwili jest juz za pozno, by Walese zamilczec.
Po jego antypolskich wojazach po calej Europie, po antypolskich wywiadach w lewicowej prasie europejskiej, po niewiarygodnych wprost “niesiolkach” ( tzn. wulgarnych wyzwiskach wobec innych politykow, nazwa od nazwiska znanego senatora PO ), przy jego jednoczesnym zaangazowaniu sie w obrone po-esbeckiej agentury w Polsce, na uprzejme zamilczenie jest nieco za pozno.
Jedyna nadzieja w IPN-ie, iz juz wkrotce ukaze sie stosowna pozycja na rynku wydawniczym, ktora naswietli powody nerwow i narastajacego szalenstwa Bolka.
Jak powiedzial kiedys red.K.Wyszkowski: nie jest to kwestia rozliczenia historii. Jesli bylaby to tylko przeszlosc, moglibysmy ( i byc moze powinnibysmy byli ) machnac reka. Niestety, wyjasnienie sprawy Bolka, Lolka, Toli, Zwirka, Muchomorka i innych TW to palaca sprawa terazniejszosci i przyszlosci. To sprawa bezpieczenstwa panstwowego i narodowego.


Komentarze
Pokaż komentarze (17)