Z ubolewaniem dowiedzialem sie, iz narwany nieco, ale piszacy z nerwem bloger Drache, padl wczoraj ofiara anty-antysemityzmu. Nie kwestionuje decyzji redachtorow S24 ( domyslam sie, iz Smoku dostal wczesniej kilka ostrzezen ).
Licze na to, ze Smok po auto-re-edukacji powroci do Salonu w ucywilizowanej formie ( ale wciaz jako Smok, a nie jako smoczek-wymoczek ).
Domyslam sie, ze jesliby makabryczny bajkopisarz JTGross zamiast w “Znaku”, publikowal swoje fantasmagorie na salonowym blogu, wylecialby na zbity pysk za swiadome rozpowszechnianie klamstw i “zoologiczny” antypolonizm.
Cieszy mnie, iz p.red.Janke zauwazyl rowniez lamanie regulaminu przez pana Eli Barbura. Pan Eli nie tylko okazal sie byc agent provocateur, ale poziom merytoryczny i literacki jego wpisow jest zenujacy jak na zawodowego dziennikarza.
Coz jeszcze?
Uronilem lezke, czytajac dzis wyznanie malzonki pana Premiera: "Każdego dnia tęsknię za Donkiem". Wierze, ze Donek jest lepszym mezem niz premierem i kiedy wreszcie ustapi urzedu komus mniej milosiernemu, ale bardziej przygotowanemu do tego urzedu, ani malzonka, ani narod ( polski!!! bo inne to co innego ) nie beda lez ronic. Dowiadujemy sie rowniez o kolejnych osiagnieciach dyplomatolectwa prof ( a niech mu bedzie ) Bartoszewskiego. Niemcy za nadstawienie im tylka gotowi sa wyremontowac nam Westerplatte. Mysle, ze jak zaplaca nam 500mrd Euro za zniszczenia wojenne, to nie stac ich bedzie na takie gesty, a my sobie sami poradzimy.Polecam bardzo wazny felieton Stanleya Michalkiewicza na ten temat:http://www.michalkiewicz.pl/tekst.php?tekst=257


Komentarze
Pokaż komentarze (1)