MacGregor MacGregor
12
BLOG

Michnik - moj blizni

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 3

Pana Michnika traktuje czesto nie jako osobe ( jako taki jest naszym bliznim i zasluguje na wspolczucie i modlitwe ), ale jako symbol niebezpiecznego zjawiska spolecznego, ktore juz dawno wyrwalo sie spod kontroli rozumu i moralnosci i nie sluzy ani prawdzie, ani poznaniu, ani jakiemukolwiek innemu dobru wspolnemu.

 

Wsrod komentujacych moj poprzedni wpis przewaza opinia, iz michnikowszczyzna wyrasta raczej z przyziemnych pobudek finansowych. W chwili obecnej tak pewnie jest, zas imperium Agory scisle wspolpracuje z tzw. Przedsiebiorstwem Holokaust ( termin ukuty przez prof. Finkelsteina ) czyli mowiac prosto z wyjatkowo nikczemna  banda wyludzaczy.

Tym niemniej lektura “Michnikowszczyzny” pana R.Ziemkiewicza utwierdzila mnie w przekonaniu, iz osobiste FOBIE I IDIOSYNKRAZJE oraz przerazajaca ALIENACJA srodowiska, z ktorego wywodzi sie pan Michnik, odgrywaly pierwszorzedna role przynajmniej na poczatku.

 

Jak opisuje to p.Ziemkiewicz, p.Michnik w swych chorych urojeniach juz widzial tluszcze polskich, katolickich obskurantow, prowadzonych przez fanatycznych ksiezy, z plonacymi zagwiami, zaganiajacych prawdziwych i urojonych euro-pejsow do mega-stodoly na 2 tysiace miejsc siedzacych i 10 tys stojacych.

( tu nie wiem czemu przypomina mi sie klasyczny film brytyjski “Wicker Man” ).

 

Pan Adam nie jest winien, iz patrzac z polskiej perspektywy, wywodzi sie z rodziny zdrajcow ( rodzice ) i zbrodniarzy  ( brat ), ale niewatpliwie tak patologiczna rodzina nie mogla wplynac dobrze na mlodego czlowieka. Nie ma sie przeto czemu dziwic, iz opisane wyzej fantasmagorie z ksiazek ludzi rownie jak on wyalienowanych ( Kosinski, Gross ) przeslonily mu zupelnie inny obraz rzeczywistosci.

 

W swoje ksiazce “Ortodoksja” G.K.Chesterton opisuje niemozmosc racjonalnego  dyskursu z osoba chora psychicznie, uwazajaca sie za Boga, Mesjasza albo cel swiatowego spisku. Kazda proba zaprzeczenia moze byc zawsze zinterpretowana jako kolejny dowod bycia np. Bogiem. Chesterton proponuje zatem taka taktyke perswazji wobec wariata ( cytuje z pamieci ): “OK, moze i jestes Bogiem stworzycielem, ale pomysl, jaki maly musi byc twoj swiat. Sprobuj zejsc z piedestalu a zobaczysz, jak ten swiat sie nieskonczenie powiekszy”.

 

Byc moze podobnie nalezaloby podejsc do naszego wyalienowanego blizniego, zanim calkiem potnie brzytwa siebie i nas wszystkich przy okazji.

 

Panie Adamie, OK, moze i jestemy antysemitami i wszyscy czaimy sie z plonacymi zagwiami, ale niech Pan sprobuje hipotetycznie zalozyc, ze my Polacy mamy wazniejsze problemy, niz Pana obrzezka czy tez jej brak. Niech Pan wyjdzie poza napis na plocie “Widzew Jude”, niech Pan zapomni o swoich korzeniach, niech Pan poczyta “Polskie kwiaty” Tuwima, a potem pojdzie na lake, do lasu ich poszukac.

A jeszcze lepiej zajsc do polskiego, wiejskiego kosciola na wiosne, w cudownym polskim maju – i zapominajac, co o polskich chlopach i wiejskich ksiezach uslyszal Pan od rodzicow czy brata – razem z nimi niech zaspiewa pan litanie ku czci Zydowki – ukochanej Krolowej Narodu Polskiego.

 

Wpis poprzedni:

 

Siekiera, motyka, Michnik Adam

O pogromie opowiada

Siekiera motyka czerska maca 

Im antysemityzm sie oplaca

 

Poruszyl mnie wpis na blogu pana Wojciecha Muchy o kolejnej sposrod niezliczonych manipulacji i klamstw Gazety Wyborczej http://muchanadziko.salon24.pl/60888,index.html .

Poniewaz “fama crescit eundo” ( plotka rosnie idac ), brednie z Wyborczej o antysemickich ulotkach urosly w przedrukowujacym ja dzienniku izraelskim Haaretz do prawie ze pogromu (To nie był pogrom, ale było blisko ). 

Nikt nie wyrzadzil tyle krzywd stosunkom polsko-zydowskim, co Wyborcza i jej ciagle judzenie, przeinaczanie historii, naginanie faktow.

Gazeta miala byc w zalozeniu dziennikiem polskiej opozycji antykomunistycznej.Ale okazala sie byc najwiekszym KANTEM OKRAGLEGO stolu.

Jej redaktor naczelny, pan Michnik, dawno przestal byc postrzegany jako osoba, a stal sie problemem socjologicznym.

I nie czepiam sie tu korzeni, rodziny, srodowiska, z ktorego wyszedl. Rownie dobrze mogl zostac swietym albo seryjnym morderca, kaplanem albo ubekiem. Mogl byc moze zostac wspanialym polskim patriota. Niestety calkowita alienacja, niezrozumienie i nierozumny, zwierzecy strach przed otaczajaca Go polskoscia spowodowaly, iz zostal tym, kim jest. Polskosc napawa go obsesyjnym strachem na kazdym chyba poziomie jego osobowosci: podswiadomym, swiadomym i jakie tam jeszcze Freud wymyslil.

Trudno, szkoda goscia. Jeden cierpi na arachnofobie, drugi na polonofobie ( najczestsza w Polsce forma ksenofobii ). Mimo iz jest nam przykro i zal, nie stanowiloby to az takiego problemu socjologicznego. Sam przypadek pana Michnika moglby zainteresowac co najwyzej jego znajomych, przyjaciol oraz piszacego akurat doktorat psychiatre.

NIESTETYZ: przepraszam za porownanie, ale MALPIE DANO BRZYTWE!!! Brzytwe? Po stokroc gorzej, dano jej opiniotworczy dziennik o nakladzie onegdaj milionowym!!! I tym oto sposobem niewinne i co najwyzej mogace budzic politowanie FOBIE I IDIOSYNKRAZJE potencjalnego pacjenta kliniki psychiatrycznej zostaly pomnozone milionkrotnie i od pietnastu laty zatruwaja psychike 40-milionowego narodu i nie tylko tego narodu zreszta. Nie ma dla nas znaczenia, jakie sa checi pana Michnika, czy jest on dobrym czlowiekiem czy nie. Jest naszym bliznim i daj mu Panie Boze zdrowie i wszystko co najlepsze!

Ale odbierzmy szalencowi brzytwe! A jak juz nie mozna, to niech nie biega z nia po naszych biurach, domach, urzedach, nie pozwalajmy by niczym NEUROCHIRURG Z HORRORU codziennie dokonywal operacji na naszych MOZGACH.

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka