Niniejszy wpis bedzie zapewne skandalem dla prawicy i glupstwem dla lewicy, ale mowi sie trudno.
Co pewien czas, przy okazji roszczen reprywatyzacyjnych, prawnicy ( zwlaszcza o polskich nazwiskach na SKI, jak Skinderbaum ) przypominaja nam o “swietym prawie wlasnosci”, ktore szczegolnie w przypadku Zydow i Niemcow Przepedzonych nie ulega przedawnieniu nigdy, a wrecz odwrotnie, odsetki rosna.
Mantre o “swietym prawie wlasnosci” powtarzaja tez prawicowi mysliciele, upatrujac w niej przeciwwage do bolszewickiego “grabi zagrabljennoje”.
Sprawa tymczasem ma sie nastepujaco:
Prawo wlasnosci jest o tyle “swiete”, ze wywodzi sie nie z jakiegos “etosu prawicy”, “dorobku konserwatywnego” czy innej fabryki przetworow spozywczych, ale z VIII przykazania Bozego: NIE KRADNIJ.
Rownie i w takim samym sensie “swiete” jest prawo do zycia ( w tym prawo do nie zostania pocietym lancetem i wyssanym odkurzaczem z lona matki ), jako ze wynika to z V przykazania Bozego: NIE ZABIJAJ.
Swiete jest prawo do prawdy, do znajomosci swojej historii, do wolnosci od zafalszowan Grossa i innych gaz-wyb, jako wynikajace z VIII przykazania: NIE MOW FALSZYWEGO SWIADECTWA.
Swiete jest prawo rodzicow do szacunku i opieki ze strony swoich dzieci, bez strachu przed “eutanazja” ( w cudzyslowie, bo nie jest to zadna “dobra smierc” ), jako wynikajace z IV przykazania: CZCIJ OJCA I MATKE SWOJA.
Swiete jest prawo do odpoczynku niedzielnego, do swiatecznego niezapierdalania jako kasjerka w supermarkecie, w pampersie zeby nie trzeba bylo isc do toalety sikac, pod batem rodaka-kapo, bo wynika to z III przykazania: PAMIETAJ, ABYS DZIEN SWIETY SWIECIL.
Swietym jest prawo zony, zeby nie byc zdradzana, meza, zeby nie miec doprawionych rogow jak los-super-ktos, co wynika z przykazania VI itd.
Przykazanie VII: NIE KRADNIJ jest szczegolne o tyle, ze, na co zwrocil uwage sw.Tomasz z Akwinu, grzech przeciw temu przykazaniu moze byc szczegolnie trudny do wynagrodzenia ( baba sie nie zmydli, rogi mozna odpilowac, ale niby jak teraz cham Kunik vel pan Emil Wasacz ma nam oddac kase z prywatyzacji PiZed-jU? ).
Kiedy nie tak dawno prezydent Kaczynski trafnie zauwazyl, iz w chwili obecnej reprywatyzacja w Polsce oznaczalby, iz biedni dofinansowaliby bogatych, podniosla sie na S24 wrzawa i cmokanie, ze aj waj, jaka to lze-prawica, nie respektujaca “swietego prawa wlasnosci”.
Przypomina mi sie scena ze znakomitego filmu “Waleczne serce”, w ktorej szkocka szlachta tlumaczy Wallace’owi, iz nie moze az tak ryzykowac, bo maja przeciez wiele do stracenia. Kwestii wypowiedzianej przez Wallace’a nie pamietam verbatim, ale sens byl taki: czyz prosty szkocki chlop, ryzykujacy zyciem wlasnym i swojej rodziny, oraz calym swoim, choc skromnym dobytkiem, ma mniej do stracenia niz landlordowie?
Zawierucha wojenna, okupacja niemiecka, sowiecka, komuna spowodowala, iz caly narod stracil – majatki, domy, oszczednosci, zdrowie, bliskich a wreszcie zycie.
Dlaczego niby przedwojenny wlasciciel fabryki lodzkiej mialby dostac teraz refundacje z budzetu, a tymczasem wdowa, ktorej meza zamordowali Niemcy, ktorej niewielki majatek zostal na kresach, a kwit wlasnosci przepadl, ktora przez cale powojenne zycie sama wychowywala dzieci, odmawiajac sobie wszystkiego i urabiajac sie po lokcie, jedyne co dostala to lopata od grabarza?
Kto stracil wiecej – czy wlasciciel odebranego majatku ziemskiego czy moze ojciec, ktorego czesc rodziny rozstrzelali Niemcy za przechowywanie Zydow, a druga czesc komunisci?
Po tylu latach, po takich kataklizmach dziejowych, wszelkie proby reprywatyzacji moga sluzyc co najwyzej waskiej grupie naciagaczy, a z pewnoscia nie prawdzie ni sprawiedliwosci.
Jesli slyszymy teraz ze strony Niemiec, Powiernictwa Pruskiego czy innych karaluchow, ze trzeba zuruckgeben, bo swietym jest prawo wlasnosci, to odpowiedz jest prosta: owszem, swiety jest caly Dekalog: nie kradnij, nie zabijaj, i trzeba bylo tego przestrzegac w 1939.
Sama rekompensata za metodycznie zrownana z ziemia Warszawe w 1944 zachwialaby budzetem federalnym na najblizsze dzisieciolecia, zas znany raport prof.A.Klafkowskiego w sprawie odszkodowan indywidualnych opiewa na okolo 500 mrd Euro i raczej o tym winnismy rozmawiac.
WIADOMOSCI Z LINII FRONTU:
J. Kaczyński chciał "rozwiązania siłowego" ws. pielęgniarek
Gazeta ustaliła to w dwóch niezależnych źródłach.
PONIZEJ ZNAKOMITY KOMENTARZ FORUMOWICZA:
| Na jutro GW szykuje obszerny materiał pt. Dlaczego Kaczyńscy zgładzili dinozaury |
| i dlaczego w Zimbabwe inflacja wynosi 100 000%.Oprócz tego 89000 niezależnych źródeł GW stwierdzi,że niskie zbiory kakao w WKS to wina ostatnich z zyjących satrapów okrutnych braci Kaczyńskich.Kabareciarze-wykształceni w to uwierzą. Największym hitem ostatnich wyborów było jednak to,że ludziska mysleli,że jak zagłosują na PO to znaczy,że są mądrzy i wykształceni. |
mondargon21@poczta.onet.pl , 05.03.2008 09:48 |
--------------------------------------------------------------------------
@ MacGregor
Prawo przewiduje coś takiego jak zasiedzenie, nawet ze złą wolą. I jego okres już dawno upłynął. Gdyby nawet zaś założyć, że właściciele nie mogli skutecznie domagać się zwrotu własności od władz PRLu, to od jego upadku minęło 20 lat ... też więc już okres na domaganie się swojego upłynął. Sprawa roszczeń majątkowych jest więc bezprzedmiotowa. Chyba, że władze PRLu zabrały coś z naruszeniem własnego prawa. Wtedy jak najbardziej właściciel ma prawo do swojego. Ot np: zagrabienie pałacu z wyposażeniem przy okazji nacjonalizacji folwarku...
Obecnie należy raczej, dążyć do upowszechnienia własności przez zamianę wieczystego użytkowania na prawo własności (szczególnie na ziemiach zachodnich). Dania ludziom na własność mieszkań, które zajmują. Czy też ogródków działkowych.
Pozdr
AP


Komentarze
Pokaż komentarze (6)