MacGregor MacGregor
16
BLOG

Etonians & Harrovians kontra stalinieta & agentura

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 18

Przeczytalem niedawno w tutejszej ( scil. angielskiej ) prasie utyskiwanie jakiegos pomniejszego polityka na fakt, iz polityka zagraniczna Zjednoczonego Krolestwa zdominowana jest przez absolwentow ekskluzywnych, prywatnych ( bryt.: public ) szkol, takich jak Eton College czy Harrow School.

To oni potem studiuja nauki polityczne i ekonomiczne w Oxbridge czy LSE i obejmuja najwazniejsze funkcje w aparacie panstwowym.

 

Naturalna selekcja w naborze do tych szkol wynika z bardzo wysokiego czesnego i systemu rekomendacji . Mlodzieniec z nizszych warstw ma takie same szanse na nauke w Eton, jak w dawnej Rzeczypospolitej wloscianin czy mieszczanin na przedostanie sie do stanu szlacheckiego - musi byc to specyjalne stypendium dla wyjatkowych zdolnosci, pod wlasciwym patronatem ( w Rzplitej musialo byc to wyjatkowe mestwo w boju czy inna zasluga dla Ojczyzny )

 

Nie jest to oczywiscie sprawiedliwe w sensie “wszyscy mamy rowne zoladki”, ale jest zbawienne dla stabilnego funkcjonowania panstwa, stanowi bowiem sprawny mechanizm odnawiania sie brytyjskich elit panstwowych.

 

Dla porownania, od dwudziestu lat w Polsce, dominujacy wplyw na polityke zagraniczna naszego panstwa maja ludzie z grupy Geremka.

Nie sa to absolwenci Eton czy Harrow, w skolonizowanym bowiem kraju mechanizm odnawiania elit jest zupelnie inny: trzeba byc bylym stalinowcem, agentem, posiadac wlasciwe, bynajmniej nie polskie czy katolickie korzenie i byc mocno podczepionym pod patronat niemiecki albo moskiewski.

 

Slusznie zauwazyl na swoim blogu p.Ignacy Nowopolski, iz miejsce przeznaczone dla polskich elit zostalo opanowane przez najgorsze mety, szuje, byla agenture komunistyczna, wyzuta z wszelkiej moralnosci czy lojalnosci wobec panstwa polskiego:

 Krajem nadal rządziła agenturalno-bandycka mafia, dla niepoznaki podzielona tylko na „partie polityczne”. „Elity” stanowiły najgorsze szumowiny jakie tylko upadłe polskie społeczeństwo było w stanie z siebie wyłonić.  

Drago skomentowal cytowany wpis nastepujaco:

 Tez od długiego czasu mam wrażenie, że tym krajem rzadzą wytrawni sutenerzy. Oczywiście obywatele tego landu miedzy Bugiem i Odrą są ich towarem. Dlatego sparafrazuję, że każdy ma takiego alfonsa na jakiego zasługuje 

Zarowno rzadzaca Anglia angielska elita jak i rzadzaca polskim landem grupa sutenerow  wypracowaly ( wyewoluowaly ) sprawny mechanizm odtwarzania.

W naszym kraju, ktorego prawdziwa elite wymordowali pospolu Niemcy i sowieci, a potem  “chamy” z “zydami” w ramach stalinowskiego “dorzynania watah” ( slyszalem to calkiem nie tak dawno ), musimy dopiero odtworzyc prawdziwie narodowe elity oraz uruchomic sprawny mechanizm ich odnawiania.

Warunkiem koniecznym jest dokonczenie dekomunizacji i lustracji ( dawno juz zrobionych np w stokroc od nas madrzejszych Czechach ) oraz spolszczenie mediow.

Jednym z pomijanych sukcesow krotkich rzadow “kaczo-faszystowskiego” razimu jest nastepujacy na naszych oczach rozklad SLD. Swinie odspawane od koryta i dzgane Ziobrem, zaczely nagle ginac w oczach. I Bogu dzieki - dobic trujacego gada bez litosci!

 

I jeszcze jedna uwaga:

Natrafiam czasem na, majace byc prawdopodobnie pocieszeniem, stwierdzenie, jakoby musielibysmy jeszcze bardziej upasc, zeby wreszcie przejrzec na oczy i powstac. Wypowiadane jest to w roznych formach, typu ze musimy stracic zupelnie niepodleglosc, by w koncu zaczac o nia skutecznie walczyc.

Tudziez jakoby bylo dobrze,ze UE brnie z absurdu w absurd, bo tym predzej sie rozleci.

 

Przypomina mi to Lecha Walese, uzasadniajacego koniecznosc reform gospodarczych: “jesli samochod jedzie w zlym kierunku, to trzeba go najpierw zatrzymac”.

Nie zapominajmy wszakze o specyficznych cechach umyslu bylego p.Prezydenta, ktore byc moze kwalifikuja go na Medrca Europy, ale juz niekoniecznie na nocnego stroza.

 

Nie tylko, ze nie wolno nam dopuszczac mysli o dalszej degrengoladzie Polski, bo jest ona i tak zbyt daleko posunieta. Pamietajmy, iz dzisiejsze klopoty to wciaz w jakims sensie poklosie utraty niepodleglosci w 1795 roku.

Ojczyzne mozna utracic szybko, a odzyskiwanie jak widac trwa z krotkim przerwami ponad 200 lat.

 

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (18)

Inne tematy w dziale Polityka