MacGregor MacGregor
36
BLOG

Senes, nie Aspiryna!

MacGregor MacGregor Polityka Obserwuj notkę 5

Po rozwolnieniu, jakie zapanowalo w Salonie, widac, ze Aspiryna zadala nam nie tyle po tabletce kwasu acetylo-salicylowego , ile po sporej porcji senesu.

Niektorym blogerom, jak np. panu Warzesze, kompletnie puscily

myslo-zwieracze, ze az naublizal nam od pisowskich hunwejbinow i palkarzy.

Nie zamierzam sie obrazac, ale skorzystam z okazji by wskazac, jak bezrefleksyjne potrafi byc czasem pisarstwo nawet zawodowych dziennikarzy.

Akurat stosunek poszczegolnych osob do PiSu nie jest najwazniejszym czynnikiem polaryzujacym nasze spoleczenstwo. O wiele istotniejsze jest bycie za czy przeciw Polsce, przynaleznosc do obozu Polski czy do Partii Zagranicy.

W tym sensie blizej mi jest do lewicy bylego sekretarza KW w Gdansku, Tadeusza Fiszbacha, niz do prawicy panow Tuska czy Chlebowskiego, blizej mi do ateisty, prof.Wolniewicza, niz do abp.Zycinskiego, a w koncu prawdopodobnie wolalbym miec za sprzymierzenca komucha Oleksego niz konserwatyste Ujazdowskiego.

 

Na miejscu pana red.Warzechy pisalbym o “pisowskich janczarach”, bo slowo to budzilo groze i rozpalalo wyobraznie przy mlodzienczej lekturze Trylogii Sienkiewicza. Ale wszyscy wychowankowie Michnika uzywaja terminu “hunwejbini”, bo jest to okreslenie z bliskiej ich mistrzowi historii komunizmu.

Przytaczam ponizej wpis z Wikipedii, zebysmy przynajmniej wiedzieli, kim jestesmy:

 

 Hunwejbini (Czerwona Gwardia ) - komunistyczna organizacja młodzieżowa działająca w Chinach podczas rewolucji kulturalnej, w latach 1966-1968. (... ) Popełniali liczne okrucieństwa, torturując, przetrzymując, poniżając, a niekiedy zabijając ludzi uznanych za "wrogów ludu", do których zaliczano przede wszystkim nieliczną chińską inteligencję.W drugim okresie rewolucji, kiedy hunwejbini zaczęli wymykać się spod kontroli, Mao wprowadził do uczelni, urzędów i zakładów pracy wojsko. Najbardziej krewkich liderów hunwejbinów stracono, a dziesiątki tysięcy członków zesłano na wieś, żeby "uczyli się pracy od chłopów". 

Uwazam, iz sama akcja zakonczyla sie pelnym sukcesem, pod warunkiem wszakze, iz jest to poczatek, a nie koniec slomianego plomienia.

 

Czy Aspiryna-Senes ma szanse w walce z medialnymi goliatami?

Tak! Bowiem “Veritatis simplex oratio” – mowa prawdy jest prosta.

Nie potrzebuje milionow na public relations, na wyszukane reklamy. Bo Polska nie potrzebuje reklamy. Kazdy z nas ma ja w sercu. A takich jak nas jest wiekszosc. Polska to spiacy olbrzym.

Przy okazji lektury “Wladcy Piercieni” dowiedzialem sie, iz krolestwo Rohanu moznaby utozsamic z dawna Rzeczpospolita Obojga Narodow. Wiekszosc z nas zapewne pamieta ( przynajmniej z filmu P.Jacksona ), jak slabym i niedoleznym byl krol Théoden, opetany przez Sarumana, zwodzony przez Gríme, zwanego Smoczym Jezykiem ( ang. Wormtongue, od staroangielskiego worm-smok ). W tym momencie metafora zrywa mi sie z uwiezi … Wystarczy, ze na chwile odstawimy trucizne Smoczego Jezyka, medialnego imperium klamstwa, a okaze sie, ze nie jest nas kilkunastu blogerow, ale kilkadziesiat milionow wolnych Polakow. 

A zatem nasza salonowa Aptekarko, do dziela!  Bierz jakowy “senes, jalapę albo rumbarbarum”, krec jeszcze wieksze pigulki na przeczyszczenie, zeby wydalic z oczadzialych umyslow chorobliwe wapory michnikowszczyzny.

 

MacGregor
O mnie MacGregor

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka