Maciej Lwowski Maciej Lwowski
68
BLOG

Marzenia Macieja Lwowskiego

Maciej Lwowski Maciej Lwowski Polityka Obserwuj notkę 0

 

Proszę Państwa,

 

Na początek politycznie.

 

A że politycznie, to muszę powiedzieć, że mi smutno. Smutno mi z powodu, że w Polsce ludzie nie chcą myśleć. Bo za dużo myślenia może w dzisiejszych czasach doprowadzić do depresji. Jednocześnie odżywa wiara. Wiara w ludzi i w ich słowa. Niestety najczęściej jest to wiara bezkrytyczna.

Najwięcej osób wierzy w PO. Czego rząd by nie zrobił, jest dobrze. Podniósł podatki? Widocznie tak trzeba było zrobić. Liberalna partia nie podnosiłaby podatków bez powodu. A że będę musiał zapłacić za mieszkanie kilka tysięcy złotych więcej i zadłużyć się do emerytury? Czego się nie robi dla kraju!

Trochę mniej ludzi wierzy w media. Wyznawców posiada głównie TVN i Gazeta Wyborcza. Tutaj wiara polega na ufności w nieomylność dziennikarzy. To co usłyszymy w Faktach to musi być prawda. To jedyne media, które można uznać za obiektywne. Nie zgadzają się Państwo z nimi? To znaczy, że są Państwo ciemnogrodem popierającym PIS. Redaktor Żakowski może zapraszać do swojego programu (tu akurat TVP Info) tylko tych znajomych, z których linią polityczną się zgadza (oczywiście są obiektywni). Że reprezentują tylko jedną stronę sporu? Trudno! Ważne, że tę słuszną. Ciekawe tylko, że gdy Jan Pospieszalski działa bardzo podobnie to od razu wszyscy dookoła zaczynają krzyczeć, że to niezgodne z etyką dziennikarską. Różnica między Panami jest jednak taka, że Pan P. nie udaje obiektywnego, a Pan Ż. tak. Na szczęście miejsce w mediach jest jeszcze(pytanie na jak długo) dla obu.  

Jeszcze mniejszą liczbę wyznawców ma PIS. Wyznawcy tej partii różnią się jedynie tym, że nie są jednocześnie wyznawcami TVN i GW (podczas gdy wiara w te media i PO jest w znaczniej części łączna). Co powie prezes to prawda. Gdy kogoś obraża, to znaczy, że mu się należało. Wierzącym nie przeszkadza nawet samodestrukcyjny charakter JK, napędzający poparcia przeciwnikom.

 

A mi się marzy, że ludzie zaczną myśleć. Przestaną być wyznawcami ortodoksyjnymi (bo czym się różnią wymienione wcześniej grupy od tzw. obrońców krzyża?) i zaczną wyciągać wnioski z tego co się dzieje dookoła. Że będą mieli odwagę pomyśleć inaczej niż ich znajomi. Że odwaga głoszenia niepopularnych opinii nie będzie wyśmiewana. Że zauważą, że jest alternatywa dla czterech największych partii. Głosy w wyborach oddane na tych co nie mają szans nie są głosami straconymi. Może przestaną iść na łatwiznę i przestaną tłumaczyć swoje wybory „wyborami mniejszego zła”. Bardzo rzadko się zdarza, że jesteśmy postawienie przed wyborem zerojedynkowym. Nawet w niedawnych wyborach nie trzeba było wybierać między dwoma kandydatami. Kartka była duża. Można było wyrazić swoje niezadowolenie. Dalej chcą Państwo popierać wspomniane PO, PIS, czy SLD i PSL? Bardzo proszę! Zupełnie mi to nie przeszkadza, jeśli tylko dokonują Państwo wyborów świadomie, gdyż zgadzają się z ich działaniami i poglądami. To mi się marzy.

 

 

Maciej Lwowski

Nieodpowiedzialny, leniwy i konformistyczny psychopata. Najstraszniejszy z ludzi. ...ale nie do końca.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka