Blog
Ryba co bierze
Maciej Rybiński
Maciej Rybiński Ryba w sieci taka sama, jak w druku. Felietony z różnych stron drukowanych.
0 obserwujących 88 notek 35998 odsłon
Maciej Rybiński, 10 lutego 2007 r.

Ekologiczna Korea (Pólnocna)

Dla ratowania klimatu ziemskiego przed globalnym ociepleniem na 5 minut wyłączono w Paryżu oświetlenie wieży Eiffla. Co za sukces. Jeszcze tej samej nocy temperatura w Warszawie spadła poniżej zera. Gdyby cały Paryż został pozbawiony prądu, moglibyśmy się doczekać upragnionej, nowej epoki lodowcowej.

W tej chwili najwięcej dla zapobieżeniu efektowi cieplarnianemu robią dwa najbardziej postępowe kraje na świecie. Korea Północna, gdzie w mieszkaniu można mieć tylko jedną żarówkę o mocy 40 wat, a dostawy prądu są ograniczone do dwóch godzin dziennie. Gdyby jeszcze w Korei Północnej nie oświetlano pomników i portretów Kim Ir Sena i jego syna Kim  Dzong Ila, ten kraj mógłby być wzorem dla całego świata.

Podobne zasługi ma także tonąca w ciemnościach Kuba. Oczywiście, wyłączenie na stałe oświetlenia wieży Eiffla, co jest wielce pożądane przez ekologów- amatorów będzie możliwe dopiero wtedy, kiedy system polityczny i stosunki społeczne we Francji zbliżą się do standardów Korei Północnej i Kuby. Wysiłki w tym kierunku nie ustają.


Polska bardzo wiele robiła dla poprawy światowego klimatu kiedy była Ludowa. W czasach PRL. Trzeci stopień zasilania to było błogosławieństwo dla pokrywy lodowej w Arktyce i lodowców na Antarktydzie. Na wiadomość o tym, że warszawskiemu Ursynowowi elektrociepłownia wyłączyła ogrzewanie, białe niedźwiedzie i pingwiny urządzały wiece poparcia dla PZPR.


Główną instytucją przepowiadającą katastrofę klimatyczną na skutek dzialalności gospodarczej czlowieka jest Międzynarodowy Panel Zmian Klimatycznych IPCC, w którym uczestniczy 170 państw. Wśród 2100 jego członków najwięcej jest socjologów i politologów, dalej idą politycy oraz dzialacze organizacji ekologicznych. Najmniej jest uczonych, a jeszcze mniej badaczy klimatu.

To może tłumaczyć, dlaczego to zideologizowane towarzystwo jest tak wrogo nastawione do techniki i zamiast upatrywać przyszłości w postępie technologicznym, szuka go w powrocie do natury, przy okazji zwalczając kapitalistyczne stosunki produkcji i władzę koncernów. Klimat na ziemi może, w ostatecznym rozrachunku uratować socjalizm. Nie koniecznie nawet z ludzką twarzą.


Swoją drogą ciekawe, jaki raport przedstawiłby IPCC gdyby dzialał w roku 5200 przed Chrystusem. Był to rok, w którym Oetzi, znaleziony niedawno jako mumia wędrował przez Alpy. Badania wykazały, że w tym czasie w Alpach nie było lodowcow, a drzewa rosły na wysokości 2300 metrów. Było ciepło. Powodem bylo pewnie krzesanie ognia i podtrzymywanie go w jaskiniach.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale