0 obserwujących
114 notek
61k odsłon
  76   0

List zatroskanych zasmarkanych

Kolejne żałosne wypociny bandy kmiotów, którym zakręcono kurek z kasą, powodują, iż chciałbym im przybić piątkę. W twarz. Krzesłem.

Kilku przegranych kolesi po raz kolejny naskarżyło na Polskę w liście otwartym adresowanym do kogokolwiek-kogo-to-interesuje? Wśród sygnatariuszy takie sławy jak kapuś-schizofrenik, pijaczek oraz facet, który miał podobno po pijaku przejechać zakonnicę w ciąży na pasach - o to ostatnie trzeba by pierwszego jąkałę III RP popytać.

Niby nic nowego, a jednak można się przejmować tym, iż towarzystwo, mówiąc wielokrotnie o tym, że PiS zaciukał w Polsce demokrację, nie zważa na żelazną logikę, iż gdyby tak było to oni w pierwszej kolejności zasiedliby w pierdlu (lub ew. dla cesarza Walensa byłoby miejsce w psychiatryku). Fakt, że powtarzają te swoje dyrdymały coraz bardziej obniża ich już i tak małą wiarygodność w Polsce. To po pierwsze. Niestety kolejne tego typu listy obniżają pozycję Polski na świecie bardziej niż działania rządu i PiS. 

Po drugie - jak bardzo żałosnym trzeba być żeby skarżyć się, że przez 8 lat rządów doprowadziło się do sytuacji, w której opozycja wygrywa w cuglach wybory prezydenckie i parlamentarne? To przecież można zawrzeć krótko: "Jesteśmy bandą nieudolnych frajerów. Co prawda jeden z nas - nasze niegasnące słońce Peru - wszystkich nas wydutkał, poleciał do UE i teraz ma nas w DE, ale przecież to nie nasza wina."

Ot, wydupczone pajace piszą list.

 

Lubię to! Skomentuj Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale