W ostatnich dniach odeszło od nas dwoje Polaków.
Pierwsza to Wisława Szymborska. Noblistka. Uwielbiana i szanowana. Miłośniczka Stalina i Michnika. Zdecydowana przeciwniczka lustracji. Jej kontrowersyjne postępowanie z czasów PRL w żaden sposób nie odbiło się na niej w III RP. Ewentualnie może się odbić na tych, którzy wypomną jej "Ten Dzień", "Rezolucje Literatów" z '53 czy '64 i sprawę z Listem 34 (chciałbym przypomnieć, że w '53, w procesie, który został przez Szymborską pochwalony, troje księży skazano na śmierć. W miesiąc później zmarł tow. Stalin, którego noblistka opłakała. Po jego śmierci przyszła odwilż i karę śmierci zamieniono na więzienie. Gdyby wyroki zostały wykonane, czy wpłynęłoby to na ocenę jej osoby przez autorytety nam współczesne?)
Druga postać, znacznie mniej znana, to Jacek Kwieciński, dziennikarz Gazety Polskiej, autor Odcinków, Contry, redagujący dział Świat. Człowiek bezkompromisowy, konserwatysta, antykomunista, wielki fan Reagana, znawca polityki USA, teoretyk golfa. Syn podpułkownika Wincentego Kwiecińskiego, żołnierza WiNu więzionego przez komunistów w latach '47 - '57. Samotny, stroniący od ludzi, ideologiczny palacz zawsze mający swoje zdanie. Przemyślane, logiczne i przeważnie pod prąd. Zdarzało mu się popełniać błędy w swoich sądach, jak wtedy, gdy uwierzył w Wałęsę, iż ten może przeprowadzić dekomunizację. Swoją publicystyką, ostrą i dosadną, narażał się wielu prominentom, tak PRL-owskim, jak i im następcom z III RP. Bezkompromisowość, bezwzględna uczciwość i wierność swoim poglądom nie przyniosły mu sławy ani pieniędzy. Nie żyło się łatwiej.
Która droga łatwiejsza? Wygodniejsza? Odpowiedź oczywista. Bycie w środku nurtu, konformizm w zasadniczych sprawach, trzymanie z silniejszymi daje gwaracje "pełnej michy". A honor i godność? Tym się nie najesz.
P.S. Jacek Kwieciński nie zebrał swoich poglądów w żadnej książce, a tekstów ciekawych popełnił sporo. Stąd mały apel do Panów i Pań z Gazety Polskiej. Może by tak wydać te teksty właśnie w wersji książkowej? Chciałbym mieć taki wolumin na swojej półce, a od czasu do czasu nawet sięgnąć po niego i poczytać.


Komentarze
Pokaż komentarze (3)