48 obserwujących
221 notek
436k odsłon
  6445   0

Jezuita Jálics o brudnej wojnie i ojcu Bergoglio

Węgierski jezuita o. Ferenc Jálics, jeden z tysięcy argentyńskich desaparercidos („znikniętych”), któremu udało się przeżyć dzięki wstawiennictwu obecnego papieża, opublikował krótkie oświadczenie nt. swojego aresztowania w czasie tzw. „brudnej wojny”, jaką gen. Jorge Rafael Videla toczył w Argentynie z lewicową partyzantką i opozycją polityczną w latach 1976-83.

Nie mam dostępu do głośniej książki Horacio Verbitskiego El Silencio: de Paulo VI a Bergoglio: las relaciones secretas de la Iglesia con la ESMA (2005), więc nie znam zarzutów jakie podnosi tam drugi z aresztowanych wtedy jezuitów, o. Orlando Yorio. Ponoć oskarża ówczesnego prowincjała o bierność, zwlekanie z potwierdzeniem, że obaj jezuici pracowali w slumsach za jego zgodą. Jálics tego nie komentuje, a sam Bergoglio temu zaprzeczył, opisując w szczegółach co robił na rzecz obu współbraci. Jeszcze przed ich aresztowaniem, kiedy reżymowa prasa oskarżała ich o sprzyjanie partyzantom, proponował im przeniesienie się do innego domu, później dwukrotnie dotarł do samego Videli, żeby prosić o ich uwolnienie, a gdy ten odesłał go do szefa marynarki Emilo Eduardo Massera i osławionej ESMA, szkoły kadetów marynarki zamienionej w nielegalne więzienie, monitował i tam, aż doczekał ich uwolnienia (Sergio Rubin, Francesca Amborgetti, El Jesuita. Conversaciones con el cardenal Jorge Bergoglio, s.j., 2010; Randy David, Pastor in the time of brutality; Sam Ferguson, When Pope Francis Testified About the Dirty War; Associated Press).

Nie usuwa to wszystkich niejasności. Siostra Leonor Carabelli ze zgromadzenai Matki Bożej Nadziei twiedzi, że jeden ze starszych jezuitów, zaprzyjaźniony z Bergoglio, wyrażał się niepochlebnie o obu aresztowanych jezuitach, twierdząc, że byli nieposłuszni swojemu prowincjałowi.

Przeciwnego zdania jest natomiast była zakonnica Norma Elena, która opuściwszy zakon dominikanek, wyszła za mąż za Ryszarda Laskowskiego, byłego semininarzystę i przyjaciela o. Yorio. Elena i Laskowski związali się z radykalnym nurtem teologii wyzwolenia. 23 września 1976 r. zostali schwytani przez juntę, a po odzyskaniu wolności emigrowali do Niemiec. Tam w 1977 r. Yorio przedstawił ich Jálicsowi. Obaj ojcowie mieli udać się do Rzymu na spotkanie z generałem jezuitów Pedro Arrupe, do którego tuż przed ich aresztowaniem prowincjał Bergoglio miał wysłać list informujący generała, że obaj ojcowie nie są już członkami zakonu. Arrupe miał w czasie tej rozmowy zaproponować im powrót do zakonu. Jálics na to przystał, został później magistrem nowicjuszy w kolegium Sankt Rupert, niedaleko Obermuentertal i Staufen, ale Yorio odmówił i pozostał księdzem diecezjalnym. Propozycję powrotu do zakonu miał ponowić w 1996 r. nowy generał Peter Hans Kolvenbach, ale Yorio postawił wówczas warunek, że chce poznać korespondencję, jaką w jego sprawie słał do Rzymu Bergoglio, na co Kolvenbach się nie zgodził, więc Yorio i wtedy nie zdecydował się na powrót (Associated Press). Zmarł w 2000 r. jako ksiądz diecezjalny. Jálics do dzisiaj pracuje w Niemczech, gdzie jest znanym pisarzem i rekolekcjonistą. Jedna z jego książek ukazała się po polsku (Rekolekcje kontemplatywne, 2007).

Relacja Normy Eleny zawiera nieścisłości, które sprostował jezuita Thomas Reese (Francis, the Jesuits and the Dirty War). Yorio i Jálics w chwili aresztowania i cały czas późnej byli jezuitami, bo nikt prócz generała zakonu nie mógł ich z zakonu wydalić, niemiej ich postępowanie musiało być przedmiotem refleksji prowincjała Bergoglio i bez wątpienia zostało jakoś ujęte jego listach ex officio do generała Aruppe, więc gdy obaj ojcowie spotykali z Aruppe w Rzymie, na pewno chcieli osobiście przedstawić mu swoje racje. Yorio spodziewał się chyba także, że generał ujawni mu szczegóły wspomnianej koespondecji (domagał się tego w rozmowie z kolejnym generałem), na co generał nie przystał, bo bez naruszania prawa zakonnego nie mógł tego zrobić, więc Yorio z tych lub innych racji przeniósł się do diecezji.

Wśród wielu tysiący ofiar argentyńskiej junty (szacunki mówią nawet o 30 tys. zabitych) są także duchowni, 10 kapłanów, 2 seminarzystów i 5 świeckich pracowników kościelnych, jak ustalił Ekumeniczny Ruch Praw Człowieka. Za zaginionych uważa się do dziś 10 kapłanów, 4 zakonników, 7 seminarzystów i 45 świeckich pracowników Kościoła. W grudniu 2010 r. rozpoczęto przygotowania do beatyfikacji ks. Gabriela Longueville'a, Francuza, i ks. Carlosa de Dios Murasa, porwanych przez wojsko 1976 r., torturowaych i rozstrzelanych w prowincji La Rioja, gdzie pracowali (Tygodnik Powszechny).

Noblista Adolfo Pérez Esquivel stwierdził niedawno, że „Bergoglio nie miał może odwagi innych księży, ale nigdy nie współpracował z reżymem”, opisał także kontekst sytuacji, wyjaśniając, że biskupi często domagali się uwolnienia desaparecidos, ale zazwyczaj nie przyniosło to żadnego skutku, tymczasem po apelacjach prowincjała Bergoglio obaj jezuici zostali w końcu uwolnieni (Buenos Aires Herald).

Lubię to! Skomentuj50 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale