5 obserwujących
41 notek
37k odsłon
  578   0

ALI WIŚNIEWSKI PADŁ

Są takie momenty, kiedy człowiek czuje, że bardzo chce coś powiedzieć i że jednocześnie brak mu słów. Jedną z takich okazji bywa pogrzeb...

 

Od zajść w Tunezji przypatruję się temu, co dzieje się w krajach arabskich. Wydarzeniom tym przyglądałam się uważnie nie tylko dlatego, że interesuje mnie kultura arabska, ale przede wszystkim dlatego, że poświęciłam się badaniu komunikacji informacji dotyczących konfliktów przekazywanych przez media, a w tym temacie w ostatnich zajściach prawie wszystko było egzemplifikacją moich naukowych zainteresowań.

 

Pewne podobieństwa między ludźmi i kulturą w krajach arabskich umożliwiają indukowanie kolejnych zamieszek, jeśli zakończyły się one powodzeniem w jednym miejscu. Proces ten ułatwiają globalne media i wspólnota języka. Dzięki sieci i telewizjom o globalnym zasięgu stało się możliwe coś, co nie było możliwe nigdy dotąd. (Przy podkreślaniu doniosłej roli internetu zapomina się nieco o roli, jaką pełnią pozostałe arabskojęzyczne media dostępne w całym regionie.)

 

Nie zamierzam się jednak wymądrzać... Ostatnimi czasy nie do pozazdroszczenia wydała mi się rola ekspertów... Te generowane z dnia na dzień w czasie zamieszek w Egipcie albo-albo. Tak bardzo odsłaniało to bezradność ludzi, którzy badają kulturę, politykę, społeczeństwo. Doskonale wiadomo, co się działo i dlaczego, ale bardzo trudno przewidzieć, co sie wydarzy i jakie przyczyny okażą się decydujące...

 

Dziś w Bengazi milicja strzelała z ostrej amunicji do ludzi. Niektóre źródła podają, że milicjanci zaczęli krzyczeć do tłumu "jesteśmy z wami", a gdy ludzie zbliżyli się - otworzyli ogień.

 

Bardzo mnie boli to, co się stało. Boli mnie też pewna niewrażliwość w polskich reakcjach na te wydarzenia, które przecież w niektórych aspektach tak bardzo podobne są do naszej niedawnej historii. Przed chwilą zaglądałam na salon24 i poza notką PAPu nie widziałam żadnych wpisów o Libii. Przemówienie prezydenta Mubaraka w sławnym Dniu Gniewu nie było transmitowane na żywo w żadnej dostępnej mi polskiej stacji. Smutne też wydaje się sprowadzanie tego, co się dzieje, do poziomu "czy można tam jeszcze pojechać na wakacje czy już raczej nie?" Myślałam dziś o tych wszystkich Polakach, którzy narażali i poświęcali swoje życie, szczęście i zdrowie, żebyśmy dziś mogli żyć w wolnym kraju. Żebyśmy dziś wolni mogli myśleć o innych walczących o wolność w kategoriach "czy można tam jeszcze pojechać na wakacje czy raczej nie"... Wydaje mi się, że nie o takich Polaków tamci Polacy walczyli...

 

Zmiany w Magrebie i na Bliskim Wschodzie będa miały konsekwencje także dla nas. Czy dojdzie do demokratyzacji tych krajów? Czy zapanuje chaos? Czy islam w regionie się zekstremalizuje? Czy przeciwnie?

 

Gdy świat się dowie, to co odpowie?

Ali Wiśniewski padł.

 

 

Lubię to! Skomentuj5 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Komentarze

Inne tematy w dziale