Mam wątpliwości co do omówienia orzeczenia TK z 3 grudnia 2015 r. przez sędziego sprawozdawcę – w części dotyczącej nieważności wyboru 2 sędziów TK w dniu 8 października 2015.
Sędzia sprawozdawca przywołał regułę, że sędziowie, których rozpoczęcie urzędowania przypada na koleją kadencję sejmu nie powinni być wybrani w kadencji poprzedniej.
Takie zdanie jest sprzeczne z zasadą ciągłości władzy. „Stary” Sejm działa do momentu ukonstytuowania się „nowego” i to właśnie w stanowi o ciągłości władzy.
Z punktu widzenia prawa dla stanowionych przez sejm uchwał nie ma znaczenia w której kadencji sejmu podjęta została ustawa czy uchwała, której skutki wybiegają w przyszłość – także tą, którą rozpoczyna bieg nowej kadencji.
Sejm jest Sejmem i jego „przepoczwarzanie” się z kadencji na kadencję nie może mieć wpływu na terminy ustawowe i regulaminowe, jak to zasugerował sędzia sprawozdawca. (np. sejm przyjmuje ustawę budżetową w przepisanym terminie, w czasie starej kadencji, mimo że jej skutki odbędą się pod ustawodawstwem nowej kadencji).
Przywołany przez sędziego art 137 Ustawy o TK jest przepisem przejściowym, który mówi, że w 2015 r wybór nowych sędziów ma się odbyć na 30 dni przed objęciem przez nich urzędowania (odnosi się do art19 ust.2 ustawy, z czego wynika, że termin wyboru sędziego na trzy miesiące przed objęciem urzędu będzie obowiązywał dopiero w roku 2016).
Z takiego odczytania tego przepisu jasno wynika, że wybór sędziego na jego kadencję rozpoczynająca się 3 grudnia miał nastąpić 2 listopada, a na kadencję rozpoczynającą się 8 grudnia w dniu 7 listopada – a więc w okresie starej kadencji sejmu, bo nowa rozpoczęła się 10 listopada.
Kategoryczne przypisanie wyboru sędziów „grudniowych” posłom nowej kadencji sejmu nie ma żadnego uzasadnienia w prawie.
Nie zmienia to oczywiście sytuacji, że wybór 2 sędziów „grudniowych” w dniu 8 października odbył się z naruszeniem przepisów ustawy – bo miałby się odbyć 2 listopada i kolejno 8 listopada! W każdym przypadku w czasie starej kadencji sejmu !
Moje wątpliwości co do narracji sędziego sprawozdawcy zgłaszam dlatego, że ta mogłaby sugerować jakąś poza prawną możliwość zmiany terminu ustawowego – w zależności od biegu zmiany kadencji Sejmu.
Gdyby nowy Sejm miał wybierać sędziów w swoim pierwszym możliwym terminie, to jest około 11-12 listopada, to też naruszyłby ustawowy termin wyboru, bo ten byłby krótszy niż 30 dni.
Uwaga końcowa: :Art. 137 ustawy o TK nie jest dla mnie sformułowany jednoznacznie i dobrze, że straci moc 31 grudnia 2015. Jego niechlujne sformułowanie może bowiem oznaczać, że ustala termin wyboru sędziego na 30 dni przed rozpoczęciem jego kadencji dla wyborów przeprowadzanych w roku 2015, ale równie dobrze, że wprowadza 3 miesięczny termin od wyboru sędziego do objęcia kadencji, począwszy od 25 lipca 2015 ( 30 dni po ogłoszeniu ustawy)
Uwaga ogólna w sprawie prac sejmowych dotyczących Trybunału Konstytucyjnego: Nieprawidłowa i nieuprawniona jest narracja polityczna, że mamy do czynienia z uchwałami czy ustawą Platformy Obywatelskiej, bo nie są to są to uchwały i ustawy partyjne, lecz sejmowe.
Ówczesna opozycja uczestniczyła w procesie legislacyjnym i miała możliwość składania poprawek w procesie ustawodawczym, lub składania wniosków w procedurze uchwał; dopiero po wykazaniu fiaska takich prób może uchylać się od współodpowiedzialności za efekty prac Sejmu.
Innymi słowy – gdyby wniosła poprawki czy wnioski, a te zostałyby odrzucone, to po zaskarżeniu i rozpatrzeniu wątpliwości przez TK, mogłaby mówić o swojej racji politycznej i o nieprawościach Platformy. Milczenie legitymizuje.
Podobnie jest i dzisiaj – opozycja powinna wnosić swoje zastrzeżenia w formie poprawek i wniosków, a dopiero po uniemożliwieniu ich wniesienia lub rozpatrywania przez obecną większość sejmową może mówić o bezprawności ustanowionych ustaw czy uchwał.
Obecna opozycja stara się bardzo aktywnie ponosić współodpowiedzialność za prace sejmu – jednak przy kompletnym bojkocie proceduralnym tych inicjatyw, praktykowanym przez sejmową większość.
Dlatego dziś z pełnym uzasadnieniem możemy mówić o nowelizacji i uchwałach pisowskich, a nie sejmowych. Lex PiS, a nie prawo Rzeczpospolitej.


Komentarze
Pokaż komentarze (10)