Myślałam, że w obliczu śmierci i tragedii ludzkich, podziały polityczne tu na Salonie będą mogły odejść na bok. Chociaż na czas żałoby narodowej.
Myliłam się.
Jest tu wiele takich głosów, iż nie wszyscy mają prawo do żalu np. po prezydencie Kaczyńskim. Tak, jakby nie był on człowiekiem, a tylko funkcją polityczną.
Są pretensje, że ci którzy byli jego przeciwnikami politycznymi, teraz czują się dotknięci i jego śmiercią.
Pisze się, że był krytykowany i ośmieszany.
Był, ale niech ci, którzy to przypominają, wspomną co tu wypisywano, choćby o pośle Sebastianie Karpiniuku. Przecież dla większości salonowej, to był: głupek i żelek.
Może należałoby się uderzyć we własne piersi, zamiast wskazywać tylko przewiny innych.
Każdy ma prawo do przeżywania, a ocena polityczna, nie ma wpływu na żal po śmierci człowieka.
Inne tematy w dziale Rozmaitości