Niebo z chmurami i jeszcze z pyłem.
Niby żałoba, a miejscami już "wojna" domowa.
Strach pomyśleć, jaka będzie kampania wyborcza.
Wszystko zależy teraz od pierwszego po żałobie, posunięcia Jarosława Kaczyńskiego.
Czy zechce stonować nastroje, czy też je podgrzeje?
A póki co, "Tears in heaven":
Inne tematy w dziale Rozmaitości